Nie z nieletnimi, tylko z wychowawcami...
nawet najbardziej "pomysłowe" dzieci muszą być nauczone, że jest granica,
tego nie nauczy nikt oprócz rodzinnego domu.
Inna sprawa to autorytet nauczyciela i szkoły jako instytucji,
ktoś (władze i idiotyczne reformy) doprowadził do tego,że nauczyciele nie mają
praktycznie nic do powiedzenia, więc skąd mowa o autorytecie?
--
Każdy grzech jest brakiem miłości