glownym problemem ze sciganiem gwalcicieli w dawniejszych czasach bylo to, ze z
powodow obyczajowych kobiecie nie wypadalo opisywac szczegolowo zbrodni
popelnionej przez gwalciciela; sad nie podchodzil do niej rowniez z nalezyta
delikatnoscia -- przesluchiwane kobiety mialy uczucie, jakby byly gwalcone
jeszcze raz. Dlatego wiele z nich sie nie przyznawalo do tego, ze zostaly
ofiarami gwaltu; sporo gwaltow mialo tez miejsce na dzieciach czy w rodzinie, co
rowniez utrudnialo sciganie. Ale wierz mi, dla gwalciciela, ktorego bylo latwo
znalezc, ani milicja, ani sady, ani wspolwiezniowie NIE MIELI LITOSCI!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.