Pragnę zauważyć, że tu rozmowa chyba nie jest o mordercach, lecz o
gimnazjalistach, którzy grubo przesadzili z "wygłupami", co pociągnęło za sobą
tragiczne skutki, których jednak nie sposób im przypisać, choćby z powodu braku
związku przyczynowego (a ten tak w prawie karnym, jak i w prawie cywilnym, tak
w Polsce, jak za granicą [nawet w Singapurze :))] jest koniecznym warunkiem
przypisania skutku).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.