nameja napisała:
> Pracuję w gimnazjum a wcześniej w postawówce od lat i kilka razy uderzyłam chuligana, raz
> przytrzymał moja rękę. To było głupie z mojej strony. Nie tędy droga.
Jestem przeciwniczką kar cielesnych ale chyba sama przyznasz, bezkarność jaką cieszą się teraz
uczniowie jest porażająca i (przede wszystkim) demoralizująca. Przykład?
Moja koleżanka nauczycielka zbeształa słownie chuliganiącego na lekcji ucznia przy całej klasie.
Zrobiła to ostrym tonem, nie używając wulgaryzmów. Rodzice szczeniaka złożyli na nią skargę do
dyrektora szkoły za "publiczne poniżenie godności" ich pociechy. Dostała pisemną naganę!!
W efekcie gównarzeria tak się rozzuchwaliła, że prowadzenie lekcji okazało się niemożliwe. Po kilku
miesiącach od zajścia odeszła z zawodu.
Tak ma być? Czy to nie taki "liberalizm wychowawczy" doprowadził do tragedii w Gdańsku?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.