Normalna matka nie wychowała by syna na morderce, albo raczej wychowała na
uczciwego człowieka. Normalna matka z cała pewnoscia starałaby sie tez pomóc
synowi grzesznikowi który na zła droge zstapił i nie wyrzekła sie go ale
starała wyprowadzic na ludzi. Bo istota byca dobra matka jest wiara w
człowieka i mozliwosc przywrócenia społeczeństwu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.