Re: Skorzystać z doświadczenia innych krajów
Zacznijmy od tego, ze klamstwo na czyjs temat NIE JEST przestepstwem przeciw
jego wolnosci; nie ogranicza jego mozliwosci riposty, obalenia klamliwych
twierdzen. Klamstwo bywa szkodliwe, ale nie jest niebezpieczne dla otoczenia, a
do wiezienia powinni trafiac wylacznie ci, ktorzy sa niebezpieczni dla innych --
bandyci, gwalciciele, mordercy, grozni zlodzieje; co wiecej, uwazam, ze
zamykanie w wiezieniu np. kieszonkowcow nie ma zadnego sensu -- lepiej ich
publicznie osmieszyc (np. wystawic ich na widok publiczny w miejscu, gdzie
kradli) i zmusic do odpracowania wyrzadzonych szkod.
Nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze slowo to takie samo narzedzie przestepstwa,
jak inne; zupelnie czym innym jest sprawstwo kierownicze, gdzie np. szef gangu
slowami nakazuje (czy zacheca) popelnianie realnych przestepstw (kradziezy,
pobic, a nawet zabojstw), niz przypisywanie komus innemu jakichs cech lub
wlasciwosci. Zreszta sama definicja znieslawienia jest tak malo precyzyjna, ze
nie powinna podlegac prawu karnemu. Znieslawic mozna nie tylko przypisujac
popelnienie przestepstwa, oszustwa itd; mozna tez znieslawic np. anarchiste
mowiac, ze jest etatysta (panstwowcem), a panstwowca mowiac, ze jest anarchista.
Uzywanie nieprawdziwych slow powinno byc traktowane wylacznie cywilnie; sprawa z
Polic dotyczyla uzycia prawa karnego. Za niewykonanie wyroku sadu cywilnego tez
powinna byc wylacznie odpowiedzialnosc cywilna (np. wzrost odszkodowania plus
dodatkowe koszty sądowe).
Ciezko tez dyskutowac, czy poglad jest bledny, czy nie; poglad zawsze jest
subiektywny. To tyle; ciekawie mi sie z Toba dyskutuje, ale ide na spacer:)