Zbozne masz checi, problem w tym ze jezeli przepisy sa takie ze wlasciwie nic
bandziorowi nie grozi to jak oczekujesz zeby nauczyciele czy zwykli przechodnie
narazali karku i sprzeciwiali sie bandziorom? Oni sie raz sprzeciwia, nawet
zawiadomia policje a policja nawet nie przyjdzie albo prtzyjdzie i nic
bandziorowi nie zrobi. I nauczyciel/przechodzien teraz bedzie czul sie sam na
sam z bandziorem, ktory sie moze na nim kiedys zemscic. Nie warto ryzykowac.
Jesli natomiast przepisy beda odpowiednio ostre wobec bandziorstwa i policja
bedzie natychmiast reagowac i stawac zawsze po stronie ofiary, a nauczycielom
przywrocone zostana nalezne im prawa i autorytet.... wtedy
nauczyciele/przzgodni obserwatorzy beda bardziej skorzy do interweniowania w
wypadku chuliganstwa bo beda wiedziec ze aparat panstwowy ich poprze i doceni
zamiast oskarzac ich o znecanie sie nad niewinnymi pociechami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.