Opowiem historyjkę. Na wsi trzeba pilnować krowy, żeby pojedynczo przechodziły przez drzwi do obory albo przez bramy w ogrodzeniach na pastwiskach. Inaczej jak zobaczą coś otwartego to ruszają wszystkie jednocześnie i mogą coś stratować. Podobnie jak ludzie wsiadający do autobusu. Walą wszyscy na raz. Wiecie, syndrom koryta jak u osłów. Do czego zmierzam. Kaczyńscy są dla mnie właśnie takimi krowami. Oni nie są głupi. Oni są po prostu tępi jak bydlęta.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.