Re: I to ma być prezydent wszystkich polaków, któ
e.gajowa napisała:
> Dlaczego piszesz nieprawdę, emigracja londyńska to emigracja początków rządów
> millera / mała litera/,wiem to z autopsji i wiem też że część emigrantów nie ma
>
> tam pracy ani domu, więc w czym problem? Prezydent Kaczyński powiedział prawdę
> i ta prawda boli bo dotychczas łykaliśmy "wazelinę", i kłamstwa w rozmowach za
> granicą. Dlaczego odmawiacie P.P. Prezydentowi prawa do mówienia prawdy.
ależ moja droga, nikt prezydentowi nie broni mówić prawdy. Tylko z
tisznerowskiej definicji prawdy to wypowiedź imć kaczogłowego pierwszego mieści
się w bardzo bliskiej okolicy g.... prawda.
Więcej powiem, na wyspach na prawdę słychać język polski. Sa rózni ludzie, z
róznych warstw społecznych, mający różne i rózniste poglądy, sa i ci pracujący
za minimum krajowe (ok 5,5 ft na godzinę brutto) jak i zarabiajacy bardzo fajne
pieniadze rzędu kilkudziesięciu tysięcy ft rocznie.
UK to taki dziwny kraj, że jak nie pracujesz (no ok, jest pełno benefitów ale a
to trzeba pracować minimum 16 godzin tygodniowo) to nie masz za co wynająć/kupić
czegokolwiek. I praca jest niemalże na ulicy. I nauka angielskiego dla chcacych
tez jest za friko (bezpośrednio płaci za to rząd Jej Królewskiej, byc moze
pośrednio z Brukseli, ale tego nie jestem pewien)
Więc nie ma możliwości, żeby ktoś chcący pracować (a jeszcze raz podkreślę, że
nie chcących pracować to tu raczej nie ma z prostej przyczyny - to się nie
opłaca) tutaj nie pracował.
i z prostych wyliczeń, niech osoba będąca w UK zarabia najniższą stawkę, i niech
będzie nią 5,5 ft brutto. Niech taka osoba pracuje dziennie 8 godzin. Wychodzi
równiutka suma 44 funtów, czyli netto gdzieś pomiędzy 33 a 38 funtów (nie chce
mi sie teraz dokładnie liczyć). 33 * 5,7 = 188 zł. Czyli w najgorszym razie na
polski zasiłek trzeba by zarabiać 3 dniową pracą. Więc gdzie byłby tu sens, a
gdzie logika nawet w myśleniu o polskim zasiłku?
oczywiście, są osoby które pracowac nie chca i wola mieszkac pod mostem. Nawet w
londynie. i nawet to czasem sa polacy.
i co z tego? jeżeli jest to co najwyzej promil... a jezeli nasz prezio zauważa
problem, to powinien za niego przeprosić prezia toniego i zaproponowac sposób na
rozwiazanie go. a nie puszczac gadki-smatki których w sumie z daleka jest
sluchać głupio, a co do tego będac np. w kraju..
--
zła wypowiedź? to tylko skróty myślowe