Jan Parys wyraźnie zasugerował, że wśród współpracowników premiera
Kaczyńskiego jest agent obcego państwa. Zakładając zgodnie z optyką zwolenników
obecnegho rządu, że rząd Olszewskiego był jedynym uczciwym rządem aż do
obecnych czasów należy traktować poważnie wypowiedź byłego ministra MON. Jeżeli
rzuca takie oskarżenia musi mieć do tego poważne powody, nieprawdaż? Rząd
powinien więc w trybie natychmiastowym zająć tą sprawą.
Chyba że wolisz rozumowania a'la "wykształciuch": Parys bredzi tak samo jak
Macierewicz o agenturalności ministrów spraw zagranicznych. Nie jest to dla
rzadnego "wykształciucha zaskoczeniem bo całe środowisko związane z tamtym
rządem miało takie inklinacje. Czyli agenta rzadnego nie ma, a Parys po prostu
chciał się "wykazać", albo załatwić jakieś swoje prywatne porachunki.
Wybieraj - możesz podać też jakąś inną propozycję ale co do jednego musisz się
zdecydować - albo Parys bredzi bez dowodów w ręku, albo ma poważne argumenty za
swoją tezą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.