polityk tak rozpaczliwie walczy o swój zanikający elektorat, a teraz jest
wskutek urażonej dumy narodowej brany w obronę nawet przez swoich wrogów :-))?
Chyba nie mógł przepuścić takiej drugiej (po śmierci gdańskiej gimnazjalistki)
okazji do poprawienia sobie notowań. Tym bardziej, że chodzi o zaangażowanie
Polski przy boku USA w walce z terroryzmem (a w przypadku Iraku raczej o
amerykańskie interesy naftowe), czyli o sprawę dosyć w Polsce niepopularną i
kontrowersyjną.
Chociaż może tu być i drugie dno: mógł być do tego świadomie sprowokowany przez
PiS z udziałem Sikorskiego. Może chodzi o pozbycie się go z koalicji jak już
sprawa się wyda? Ale to już chyba zbyt misterna kombinacja :-))!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.