No widzisz, poduczyłeś się i od razu się zrobiło merytoryczniej i przyjemniej.
Rzecz w tym, że jest zasadnicza różnica między "kury macać" i "kury szcz..
prowadzać". No, w każdym razie była 100 lat temu. Macanie kur to był zabieg
chłopki która sprawdzała czy kura ma już (prawie) gotowe jajo. To tak jakby
powiedzieć: masło robić, ciasto mięsić. Czyli raczej bez sensu niż obraźliwe. Z
kolei "kury szcz.. prowadzać" to czynność bez sensu, w dodatku sprzedana w
wybitnie obraźliwiy sposób. Bo Marszałek wielkim chamem czasem chciał i potrafił
być - i nie mam złudzeń co powie kartoflom jak ich spotka za czas jakiś...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.