Sad nie musi konczyc ekonomii. To jest proces w trybie wyborczym - strony
wzajemnie maja sobie cos podczas tego procesu udowodnic - ze jedna klamie lub
ze nie klamie, na przyklad.
Niestety - PO, majac w zasiegu wszystkie dane - nie umiala udowodnic, ze nie
klamie, a sad nie moze podwazyc wiarygodnosci rocznika statystycznego GUS, w
swietle ktorego przedstawione dane w reklamie byly nieprawdziwe.
Gdyby obroncy PO podniesli sprawe NIEADEKWATNOSCI danych GUS do sytuacji w
Warszawie, przedstawiajac na to dowody, a nie podcierajac sobie tylki artykulem
z GW, to wowczas sedzina moglaby uznac, ze dane GUS nie odnosza sie do sytuacji
w Wawie, bo zawieraja usrednione ceny z calej Polski. Jednak nikt takiego
stanowiska sedzinie nie przedstawil, a ona nie jest alfa i omega, aby to
wiedziec.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.