> raz już mnie obwołano ++stop++ skończyło się kiepsko ++stop++ walcie się
> ++stop++ jezus
Przejscie rzeczywistosci politycznej w kabaretowa dokonuje sie niepostrzezenie.
Po prostu w jakims momencie stoi sie na scenie i wszyscy rycza ze smiechu. Ja
osobiscie wole pozostac na widowni
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.