bowiem natknąłem się kiedyś na kasetę z balu dziennikarza a w niej nagrane
głosy żebrzących dziennikarzy w stylu " daj mi dupy" czy dziennikarek "zakiś we
mnie swego ogóra" i gdyby wówczas ktoś złośliwy ją opublikował to dopiero
byłaby nie tylko sensacja ale wręcz ciekawe słuchowisko. Dlatego mierźi mnie
kiedy czytam jak to krystalicznie czyśći dziennikarze walczą o moralność w SO.
Nie jestem obrońcą SO ale obawiam że sposób prowadzenia tak prymitywnej nagonki
przysporzy jej zwolenników, bowiem Polacy opowiadają się zawsze za tym kogo
próbuje się wdeptać w glebę. I tak może być z SO a sprawy handlu mandatami
poselskimi ( Misztal,Bonda, Rutkowski itp.) czy stanowisk samorządowych
zarówno za duże pieniądze czy za dupę, próby usadowienia swojej rodzinki w
samorządach( Beger, Hojarska, łyżwińscy, Wiśniewska) usuną się na fali
współczucia w niepamięć. Dlatego chciałbym przypomnieć pewne
powiedzenie: "panowie dziennikarze róbcie jak uważacie- tylko uważajcie jak
robicie". I to by było na tyle.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.