Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Lepper był szantażowany przez "organiza...

Komentarze do artykułu

Lepper był szantażowany przez "organizację"?

Autor: zasmucony1 21.12.06, 11:52
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Rozglądamy się wokoło

Artykuł · tygodnik „Najwyższy Czas!” · 21 grudnia 2006 | www.michalkiewicz.pl



Zgodnie z nową, świecką tradycją, na okres Bożego Narodzenia, nasze samozwańcze guwernantki, z upodobaniem określające się, jako „czwarta władza”, przestaną nas intensywnie pedagogizować, tylko pozwolą pogrążyć się w sprzyjającej trawieniu nirwanie, opisując, a to ludowe obyczaje świąteczne, a to cytując wzruszające wspomniania z dzieciństwa, a to przypominając rzewne obrazy z wigilii na Syberii lub – bardziej zaangażowane – z obozów internowania w stanie wojennym, a to – w przypadku mediów ateistycznych – wykazywać pochodznie Bożego Narodzenia od wierzeń pogańskich, a to wreszcie – oisywać co w święta jedza i piją aktorzy, politycy, geje i lesbijki – i tak dalej.

Ale to tylko chwila wytchnienia, bo na co dzień mediami owładnęło poczucie misji. Uznały one za swój święty obowiązek wytresowanie dorosłych ludzi do przestrzegania „powszechnie obowiązujących”, albo tylko „powszechnie uznanych” pogladów i zachowań. Oczywiście ta „powszechność” ogranicza się cześto do danej redakcji, bo np. „Dziennik” dobrotliwie przekomarza się z „Gazetą Wyborcza” na temat różnych standardów, przestrzegając tylko zatwierdzonych zasad politycznej poprawności.

Zaangażowani publicyści, być może zresztą bez udziału świadomości, tylko pod wpływem nieodpartego instynktu stadnego, domagają się eliminowania z publicznego dyskursu poglądów nie pasujących do kanonów politycznej poprawności. Walczą więc np. z „faszystami” nie zdając sobie sprawy, że mnożąc tematy tabu w dyskursie publicznym, stają się szermierzami faszyzmu. Słowem – niczym molierowski pan Jourdain, nie wiedzą nawet, ze już mówią prozą.

Jako człowiek podejrzliwy, podejrzewam wszelako, że to nie bezmyślność, tylko ukryta za parawanem bezmyślności posłuszna służba politycznym dysponentom, którzy na to pedagogizowanie polskich tubylców wykładają forsę. Już tam bezinteresowanie tego nie robią, to pewne, a skoro interesownie, to być może mają na względzie nie tylko interes materialny, ale i polityczny? W państwach poważnych tak właśnie bywa, odwrotnie, niż w państwach niepoważnych, w których ton nadają agentury wpływu. A gdzież najlepiej je lokować, jeśli nie w mediach, które nie tylko pedagogizują maluczkich, ale wytwarzają tak ważne w demokracji masowe nastroje i snobizmy?

Korzystając tedy z okazji, że nasze guwentantki na okres świąt dyspensują nas od swojej natrętnej dydaktyki i moralizanctwa, spróbujmy rozejrzeć się nieco po świecie, pozostawiając szekspirów z „Gazety Wyborczej” w ich naturalnym środowisku, czyli w rozporkach oraz damskich i męskich majtkach.


Mali pomocnicy?

Minister Anna Fotyga w swoim sejmowym przemówieniu skarciła posłów opozycji za działania zbliżone do zdrady stanu. Wywołało to ich oburzenie, zwłaszcza bardzo osobiście potraktował to oskarżenie pan poseł Tadeusz Iwiński. Być może miał jakieś szczególne powody, bo przecież pamiętamy, że nigdy nie dał się nikomu wyprzedzić w wierności aktualnym sojusznikom. No, co najwyżej taktownie ustępował generałowi Jaruzelskiemu, ale to chyba zrozumiałe i ten wyjątek tylko potwierdza regułę.

Teraz, jak się wydaje, pan poseł Iwiński, podobnie zresztą, jak partia, do której należy, wszystko postawił na Unię Europejską, a ponieważ nie wszystkie państwa członkowskie stanowią jej ścisłe kierownictwo, to wygląda na to, że postawił na członków owego kierownictwa. Czy na wszystkich? Niekoniecznie, bo przecież i wśród ścisłego kierownictwa istnieje pewna hierarchia, więc pan poseł Iwiński mógł przeprowadzić proces myślowy, podobny do tego, jaki Tomasz Mann w książce „Józef i jego bracia” przypisuje Abrahamowi.

Abraham stwierdzając istnienie hierarchii wśród bogów, doszedł do wniosku, że w tej sytuacji okazywanie czci wszystkim bogom jest bez sensu; wystarczy czcić bogów najważniejszych. Ale i wśród najważniejszych też jest hierarchia, zatem nie ma potrzeby zaprzątać sobie głowy czczeniem wszystkich, tylko wystarczy czcić tego najważniejszego.

No a kto jest najważniejszy w Unii Europejskiej? Czy przypadkiem nie Niemcy, od lat finansujące zabawę w tę cała europejską jedność? Wygląda na to, ze oburzenie pana posła Iwińskiego na minister Fotygę może być oznaką irytacji, że ona też na to wpadła i ten sposób myślenia rozszyfrowała.

Zresztą, może nie musiała niczego dedukować, jak my, biedni publicyści, tylko zwyczajnie dowiedziała się o tym od razwiedki? Coś mogło być na rzeczy, bo przecież opozycja początkowo mechanicznie potępiła polskie weto w sprawie umowy handlowej z Rosją i opamiętała się dopiero po oświadczeniu Francji, wzywającym do zrozumienia polskiego stanowiska.

Nie jest żadną tajemnicą, że zarówno dla Platformy Obywatelskiej, jak i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, priorytetem politycznym jest odsunięcie od władzy Prawa i Sprawiedliwości. Wielokrotnie deklarowały to otwartym tekstem. Skoro taki jest priorytet, to nietrudno się domyślić, że wszystko inne siła rzeczy musi być temu celowi podporządkowane. Podobnie rozumowali książęta Czartoryscy, którzy dla przeprowadzenia niezbędnych w ich mniemaniu reform, nie zawahali się sprowadzić w tym celu do Polski wojsk rosyjskich.

Teraz oczywiście są inne czasy; zadnych wojsk już nikt nie sprowadza, chyba w razie „zagrożenia demokracji”, co oczywiście nie wyklucza innych form bratniej pomocy, np. w postaci skoordynowanej taktyki cięcia po skrzydłach, w celu obezwładnienia rządu i ponownego postawienia państwa w dryfie, bardzo dla naszych sąsiadów wygodnym.


W przededniu niemieckiej prezydencji

Jak wiadomo, od stycznia rozpoczyna się okres niemieckiej prezydencji w Unii. Każde państwo członkowskie przywiązuję do swojej prezydencji wagę, ale dla Niemiec jest to sprawa ważna podwójnie, ponieważ będzie spawdzianem umiejętności koordynacji przewodzenia Unii w warunkach strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego Z tego punktu widzenia polskie weto musiało wzbudzić w Niemczech i zaniepokojenie i irytację, ponieważ wystawia strategiczne partnerstwo na ciężka próbę.

Trzeba przyznać, że zimny czekista Putin wcale nie ułatwia sytuacji pani Anieli Merkel i wysuwa prowokacyjne żądania zawarcia z najważniejszymi państwami Unii umów dwustronnych. Oczywiście trudno mu się dziwić; w końcu Rosja do Unii nie należy, nie zamierza tam wstępować, ani poddawać się tutejszym idiotycznym regulacjom,więc stosuje taktykę divide et impera. Ma w ręku pewne atuty ponieważ zachodni sybaryci liczą na rosyjską ropę i gaz i gotowi są w tym celu wiele poświęcić, zwłaszcza w Polsce.

Widać to już choćby po zaktywizowaniu naszej piątej kolumny, przekonującej opinie publiczną, że taki, dajmy na to, Gazociąg Północny nie jest dla Polski żadnym problemem, bo w razie czego Unia gotowa jest zagwarantować Polsce pełne zaopatrzenie. Znaczy – jeśli Rosja zamknie kurek, to otworzą nam go Niemcy. Uniezależniając się od Rosji, uzależniamy się w ten sposób od Niemiec, nieprawdaż? A przecież Rosja pozostaje z Niemcami w strategicznym partnerstwie.

Polskie weto przekonało chyba Niemcy o potrzebie nadania najwyższego priorytetu sprawie przeforsowania unijnej konstytucji, a przynajmniej ponownego postawienia tej sprawy w charakterze pierwszego punktu porządku dziennego. Można się zatem spodziewać, że po szczęsliwym zmarginalizowanu wszystkich przeciwników ratyfikacji na polskiej politycznej scenie, albo skłonieniu ich naporem medialnych ataków do potulności, zostaniemy poddani intensywnej kampanii popagandowej, której celem będzie przyzwyczajenie nas do myśli, iż sprawę ratyfikacji rozstrzygnie Sejm. Taką opinię wygłosił niedawno Leszek Balcerowicz, twierdząc, iż referenum w tej sprawie byłoby niepotrzebne.

No naturalnie, jakże by inaczej? W końcu 460 posłów łatwiej przekupić czy nastraszyć niż 22 miliony potencja
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-156)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-156

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.