Pewnie: minister przciez ma daleko wazniejsze obowiazki niz zajmowanie sie
tematyka zdrowia. To oczywiste ze gdyby chcial sie zajmowac chorymi, robilby cos
na czym sie nie zna, no i oczywiscie nie dlatego zostal ministrem ze ma jakies
pojecie o sprawach antykoncepcji, zdrowia, sluzby zdrowia, itp.
A choroba jak wiadomo, kazda, jest kara od Boga, pzrecie znie po to jest
Ministerstwo Zdrowia zeby walczyc z wyrokami boskimi!
jest taka ksiazka, w ktorej cenzura nazywala sie miniesterstwem do spraw
wolnosci wypowiedzi. Idziemy w tym samym kierunku...
--
O ktorym Wojtek Wierba napisal:Kiedyś mówiło się "cogito ergo sum".No Kazek
chyba powiedzialby jednak:"cogito ergo zum" co tlumaczy sie jako "... jezdem"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.