Chwila. A czy jeśli np. ja mam ochotę pobawić się w jakiegoś jackassa (nie, nie
mam) - to minister ma płacić za utensylia?
Czy jeśli chcę pojeździć na nartach/rolkach/rowerze to minister ma kupować mi
kask? Albo płacić za basen?
Kurde, ludzie... seks to też jest jakaś przyjemność. I nie ma powodu, by płacili
za nią inni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.