a w którym miejscu herr minister powiedział, że
"należy promować wstrzemięźliwość seksualną i wierność małżeńską"
bo bozia tak kazała?
ministerstwu zależy na zdrowiu obywateli a nie na religijnej indoktrynacji.
chociaż gdyby minister powiedział "będą gumy za friko - du*ta co chceta!" to
byłoby super, bo wiadomo - złapać jakąś wenere to nowe, wspaniałe przeżycie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.