Na kazdej stacji benzynowej, w hipermarkecie, w co
drugim sklepie są stoiska z prezerwatywami. Straszne, że te dziewczyny o tym
zapomniały albo dały sobie wmówić, że gumki są "niepotrzebne" ( jak podobno
twierdził ten bandziorek). Moim zdaniem dzisiaj przed rozpoczęciem seksu bez
prezerwatyw powinno się wymagac od partnera aktualnego testu na obecnosc wirusa
HIV. Dlaczego? Bo przy drogach stoją tirówki, w całej Polsce jest masa agencji
i klubów z uciechami cielesnymi, są ludzie, kórzy uprawiają seks z co rusz
nowymi partnerami. Tirówki i agencje nie istnieja tak sobei dla zabawy, tylko
dla kasy, więc ich istnienie jest dowodem na to, że klienteli im nie brakuje.
Wystarczy, ze nasz fantastyczny, ciepły, poznany miesiąc temu potencjalny
partner 3 lata temu zapomniał sie raz z kimś, kto miał kontakt bez
zabezpieczenia z osobą, która kolejne 3 lata wcześniej przespała się z kimś
zakazonym. Myslicie, że to niemożliwe, żeby miec takiego pecha? Możliwe,
możliwe... Każdy może być zakazony, nawet niesmiała szara myszka albo
zakompleksiony okularnik- bo takie osoby często padają ofiarą cyników,
którym "chodzi tylko o jedno" albo o zakład, albo o dobrą zabawę. Podobno
premier Lepper zmuszał prostytutki do seksu bez gumek... Ilu jest takich
świrów? Pewnie pełno.