Szczerze, nie wierze w zorganizowany spisek ani w akcje jakiejkolwiek grupy.
Nie od ludzi ktorzy posluguja sie racjonalnym mysleniem, nawet jesli sa
przestepcami. Natomiast prawdziwe zagrozenie widze w jakims desperacie, psycho,
ktoremu cos w zyciu kiedys odwalilo bo na takie umysly atmosfera spoleczna
dziala najbardziej destrukcyjnie. Jak na tego a Ameryce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.