"W krajach , gdzie je ("wychowanie seskualne") wprowadzono, tylko wzrosła liczba ciąż - uważa Giertych".
Bzdura. Wszystkie badania w karajach, w których takie WS prowadzi się od dawna, wykazują jednoznacznie, że tego typu zajęcia nie mają NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU na ilość ciąż u młodocianych. Ani tej ilości nie zwiększają (jak głosi Giertych i jemu podobni dyletanci-ideolodzy), ani nie zmniejszają (jak z kolei głoszą ci, którzy sądzą, że "edukacja seksualna wszystko załatwi). Warto poszukać choćby w Internecie, zanim się zacznie głupoty gadać. W POlsce relacjonował te badania m. in. dr Czernikiewicz, o ile pamiętam.
Czy współżycie z osobą poniżej 15 r.ż. to ZAWSZE przestęstwo? Mnie także wydawało się, że przestępstwo zachodzi w przypadku, kiedy to osoba dorosła utrzymuje kontakty seksualne z nieletnim. Bo jeśli dwoje czternastolatków pójdzie do łóżka (i dziewczyna zajdzie w ciążę), to co, przepraszam: oboje popełnili przestępstwo? Co za bzdura...
Panie ministrze, problemu ciąż nastolatek nie zlikwiduje się za pomocę "karania sprawców". Ale przecież pan to świetnie wie - przecież to tylko kolejna akcja pod publiczkę, żeby tylko o panu i pana kanapowej paryjce było głośno.
A ciemny lud i tak wszystko kupi...
--
Myślenie ma kolosalną przyszłość