"Giertych nie chciał danych GUS ani Ministerstwa Zdrowia, gdyż chce mieć własne
dane, by wiedzieć, czy ciężarne dziewczyny otrzymują wsparcie i czy nie są
namawiane do aborcji."
Ale też nie jest napisane, że takie pytanie (o namawianie do aborcji) było w
ankiecie. Z konteksu wygląda to bardzie na uzasadnienie p. ministra do całej
tej akcji.
Na przyszłość radzę bardziej wczystać się w tekst, a nie na siłę szukać
układów, manipulacji, kłamstwa, cyklistów itd, itp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.