> Ale szkoły pomagały i pomagają w takich przypadkach bez ankiety. Konkrety? W
> klasie mojej siostry (III LO) dziewczyna zaszła w ciąże. Do końca mogła
chodzić
>
> normalnie na lekcje, żaden z nauczycieli nie robił jej przykrości. Po
urodzeniu
>
> dostała urlop, a w dalszej kolejności nauczanie indywidualne.
Większość szkół pomaga. Jaki więc problem aby taka szkoła wypełniła ankietę i
wpisała oficjalne liczby ze swojej szkolnej dokumentacji?
Ta ankieta poirytyowała tych , którzy w dokumentacji nie maja takich liczb , bo
po prostu nie pomagaja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.