> fakt, to jest zabawne.. ale uwazaj, jesli myslisz ze mozna w jakikolwiek sposob
>
> przekonac ich do swoich racji, to zebys nie wpadl w pulapke polemiki, konczy
> sie to niestety bardzo zle, najpierw opadaja rece, potem szczeka, a potem po
> dluzszych dyskusjach ogarnia czlowieka taka dziwna apatia, niemoc bierze,
> zawroty glowy itp.. a jak sie zaczniesz zastanawiac jak im jakos pomoc to
> niestety dochodzisz do niewesolych wnioskow..
I wtedy popadasz w depresję ( nie chodzisz do psychoanalityka , bo drogo),
cierpisz strasznie i niewyobrazalnie i "popełniasz" eutanazję.
Nie zyczę Ci takiego scenariusza ( w końcu jestem "katolem")
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.