no właśnie... a z Twojego prostego rachunku wynika jeszcze jedno: nie byłoby
kasy na nierentowne kopalnie - nie byłoby dziury budżetowej... byłaby (uwaga!
nieznany w Polsce termin) - nadwyżka budżetowa
ps. chodzi mi tylko i wyłącznie o dotowanie kopalń NIERENTOWNYCH, te które
przynoszą budżetowi zyski powinny jak najbardziej zostać (to tak na wszelki
wypadek, jakby mi jakaś "żona górnika" odpisała, że postuluję zlikwidowanie
całego górnictwa wk i że wtedy wpływów z tego tytułu wogóle nie będzie)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.