"szanowny pan minister wymienił tylko dziewczęta,
co jest dobitnym wyrazem jego szeroko znanych obsesji i podtrzymywaniem pewnych
retro przekonań o kobiecie-kusicielce i niewinnym kuszonym mężczyżnie. "
Obsesją to jest ten feministyczny bełkot i przypisywanie ministrowi czegoś,
czego nie powiedział.
Może jednak lepiej zając się dziewczynkami, bo w ich przypadku konsekwencje
(także psychiczne) takich wczesnych "zabaw" są znacznie bardziej poważne.
Zgoła inne przekonania niż wredni konserwatyści miał zapewne pewien czarnoskóry
poeta, będący bożyszczem środowisk gejowskich, lesbijskich i feministycznych.
Ale wredne mohery zamknęły go sostatnio do więzienia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.