A sie ubawilam :)
Od razu po 2 akapicie przypomniala mi sie scenka z "sensu zycia wg monty
pythona" - konfrontacja rodziny katolickiej i protestanckiej, w ktorej to pan
protestant zonie tlumaczy istote katolicyzmu " bo wiesz, u nich, co stosunek, to
dziecko" - a zona odpowiada " to tak jak u nas, mamy przeciez 1 syna" :]
moze ktos nauczy te dziewczyny jak zakladac prezerwatywe, albo przestanie im
wmawiac ze od tabletek antykoncepcyjnych to rosna wąsy.
owszem, uwazam ze wiek ponizej 15 roku zycia na inicjacje seksualna jest
zdecydowanie nienajlepszy, ba, uwazam nawet ze niewlasciwy.
antykoncepcja hormonalna u dojrzewajacej dziewczyny rowniez nie jest wskazana,
ale one nawet pewnie nie wiedza na pewno nic na temat ulubionej metody Polakow a
mianowicie totka-lotka-kalendarzyka malzenskiego, ktorego ja nie popieram jako
jedynej metody antykoncepcji ale chociaz zeby te swiadoosc dzieciaki mialy.
pewnie nawet nie wiedza skad sie biora dzieci, a naogladaja sie w telewizji
stosunkow plciwych i eksperymentuja po garazach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.