> czemu nie nauczycie tego chłopców? czemu MEN nie prowadzi statystyk
> dotyczących młodocianych ojców?
Zacznijmy od tego, że sporo małoletnich matek jest w stanie wskazać kto jest
ojcem dziecka. Coś jak słynna Anetka K.
Po drugie, to ja na przykład mogłem i mogę się przyznać do jednego dziecka, o
którym wiem. Być może mam ich dwoje, troje, pięcioro, dziesięcioro - nie wiem
tego. Kopulacja w krzakach z jakąś siksą podczas wakacyjnego wyjazdu to jeszcze
nie powód do znajomości z nią. Może któraś zaciążyła. Tak samo jest w przypadku
innych facetów i chłopaków. Wyjedzie taki na obóz to może najwyżej przyznać się
że zakisił ogóra, a czy został ojcem czy nie to nie wie. Prawdopodobnie nie
pamięta też jak panienka miała na imię. Dlatego takie statystyki młodocianych
ojców byłyby niemiarodajne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.