Nie bardzo Ciebie rozumiem. Odpowiedzialność z jednej strony????
Przemawia przez Ciebie albo pogarda do chłopców (takie bezmyślne zwierzaki
kierowane instynktem (???) - więc dziewczyna ma myśleć za dwoje i odpowiadać za
dwoje) albo...
40 parę lat temu mój ojciec prowadząc z nami (trójka dzieci różnej płci) rozmowy
nt - kładł nacisk właśnie na współodpowiedzialnośc za ewentualne skutki
"radosnej" zabawy w seks.. i szczególnie bratu powtarzał, że jakby co to MUSI
ponieśc własciwe konsekwencje - bo zdaniem mojego Taty ojcem czy matka było sie
od poczecia do konca zycia i nic z tego nie zwalniało... Nie upierał się ;-)
przy czekaniu do slubu, ale.. przy świadomości konsekwencji i gotowości wzięcia
odpowiedzialności.. Więć radził nam - jeżeli już decydujecie się na seks, to -
swiadomi ewentualnych konsekwencji - najlepiej z taką osobą, z którą
chcielibyście w przyszłości założyć rodzinę.
Gdy dziewczyna mojego siostrzeńca (oboje byli "nieletni") "zaciążyła" to moja
siostra wzięła syna za kark i osobiście zawiozła do USC by uznał dziecko
nienarodzone jeszcze ... Ślubu nie mają do dzisiaj (5 lat minęło) ale
odpowiedzialnymi (już pełnoletnimi) rodzicami są... i solidarnie się wspólnym
dzieckiem opiekują... powoli stając się rodziną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.