Lepszy jest obyczaj obrzezania kobiet aby dla męża donosiły cnotę i przypadkiem
nie przeżyły przyjemności w czasie jej utraty.Dotyczy to kilkudziesięciu
milionów kobiet na pewnym kontynencie.Dziesięcioletnim dziewczynkom obcina się
tępym , zardzewiałym nożem wargi sromowe i łechtaczkę ,ostrymi cierniami pewnego
krzewu spina się otwór pozostawiając dla moczu rurę bambusa , wszystko dla
dezynfekcji parząc specjalną pokrzywą.Z tą rurką panna czeka do zamążpójscia , a
w noc poślubną wybranek serca nożem wycina drogę do rozkoszy i potem musi
przebiec przez wieś z tym zachlapanym na czerwono scyzorykiem.I jest pewność
czystości i wierności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.