Ksiądz z parafianką oskarżeni w sprawie gwałtu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ksiadz Roman Kramek z Elblaga na goscinnych wystepach w Ameryce
    zgwalcil 17-letnia dziewczyne. Po odsiedzeniu wyroku w wiezieniu
    wrocil niedawno do Polski:

    www.bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-K.html

    www.bishop-accountability.org/news3/2002_12_27_Byron_PriestHeld_Roman_Kramek_4.h
    tm
  • Sadzac z opisu gwaltu ksiadz Kramek dobrze wiedzial jak sie TO robi.
    Czy nie mogl biedak zabrac na te goscinne wystepy swoich parafianek?


    www.bishop-accountability.org/news3/2002_12_27_Byron_PriestHeld_Roman_Kramek_4.h
    tm
  • Ksiadz Antoni W. może trafić do więzienia na 12 lat:

    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=62084
  • Na liscie ksiezy oskarzonych o przestepstwa seksualne w USA az roi
    sie od polskich nazwisk:
    Budzynski, Lesniewski, Adamski, Jablonowski, Knotek, itd

    www.bishop-accountability.org/news/2004_07_09_AP_ArchdioceseLists_PRIESTS.htm#ad
    amsky
  • cd listy:
    ks. Koziol - przyznal sie do molestowania ministranta
    ks. Banaszek - oskarzony o molestowanie bylego ministranta
    ks. Gorecki - oskarzony o gwalcenie chlopcow

    www.bishop-accountability.org/news5/2002_11_13_Tepfer_ActivistsIdentify.htm
  • Przez wiele lat pracowal wsrod Polonii, w tym z gluchoniemymi
    dziecmi.

    Jako jeden z pierwszych oskarzony o molestowanie dzieci w skandalu,
    ktory wybuchl w 70 latach. Dopiero niedawno jego nazwisko diecezja w
    Chicago podala do publicznej wiadomosci:

    www.bishop-accountability.org/il_chicago/#baranowski
  • Ks. Przybyla oskarzony o pedofilie i broniony zaciekle przez biskupa
    Abramowicza:

    www.bishop-accountability.org/news2006/03_04/2006_03_23_Abbott_SuedPriest.htm
  • ks. Osinski skazany na 10 lat wiezienia za wielokrotne zgwalcenie
    chlopca,

    Ks. Pisik - 7 lat wiezienia za zgwalcenie 16-latka

    ks. Blaszczynski - kosciol wyplacil odszkodowanie za molestowanie.

    www.bishop-accountability.org/news/2005_10_16_Phillips_ProfilesOf.htm
  • z `Faktów i Mitów' w latach 2005-2006

    - Naturalna skłonność ludzi do bicia wszelkich
    rekordów bywa groźna. Tak jak w przypadku
    księdza Charlesa Sylvestre'a. Szkoda
    tylko, że duchowny jako dyscyplinę wybrał
    sobie gwałty na dzieciach w przedziale wiekowym
    9-14 lat. W ciągu swego długiego życia
    (83 lata) duchowny zapisał na swym koncie
    co najmniej 47 ofiar (FiM 28/2006).

    - Ksiądz prałat Jan Halberda jest ścigany
    przez komornika za niespłacone pożyczki wycenione
    obecnie na 35 mln zł. Naciągać ludzi
    i instytucje zaczął już na początku lat 90.,
    gdy był jeszcze proboszczem elbląskim i ekonomem
    Kurii św. Jerzego. No i nazbierało
    się... Zlicytowano już plebanię za 202 tys.,
    dalej komornik chce wziąć pod młotek przedszkole
    katolickie, hospicjum i siedziby sióstr
    nazaretanek. Doprowadzonych do ruiny finansowej
    wierzycieli nikt do tej pory za to
    nawet nie przeprosił. Jeden z nich już nie
    potrzebuje przeprosin - zmarł na zawał
    (FiM 26/2006).

    - Uwaga! Ostrzegamy wszystkich rodziców
    przed pedofilem - księdzem Wincentym Pawłowiczem
    (fot. powyżej) - który po 3-letniej
    odsiadce za gwałcenie dzieci wyszedł 31 marca
    br. na wolność (FiM 24/2006).

    - W Trzebini zakonnicy salwatorianie po
    śmierci jednego z zakonników próbują przywłaszczyć
    sobie okrągłą sumkę wraz z nieruchomościami
    jako spadek po nim. Majątek należał
    do rodziny zmarłego - osób świeckich.
    Brat i siostra zakonnika bezskutecznie próbują
    odzyskać swoją własność (`FiM' 24/2006).

    - Proboszcz jednej z parafii łowickich,
    ks. Franciszek Augustyński, zniknął bez słowa,
    pozostawiając na Okęciu swój samochód.
    Razem z księdzem zniknęły pieniądze uzbierane
    na remont ołtarza (200 tys. zł). Na pociechę
    jednak ksiądz coś zostawił, a jakże
    - długi u 14 księży po kilkanaście tysięcy na
    głowę (FiM 22/2006).

    - Księdza Józefa K. z Gliwic prokuratura
    oskarżyła o przywłaszczenie 800 tys. zł i inne
    oszustwa finansowe. Trafił do aresztu. Za przestępstwa,
    o które się go oskarża, grozi do 10 lat
    więzienia (FiM' 22/2006).

    - Aby odzyskać wyłudzone przez salezjanów
    pieniądze, BANK SA, oddział we Wrocławiu,
    musiał wytoczyć proces cywilny dwóm
    parafianom (żyrowali księże pożyczki) w Lubinie
    (FiM 22/2006).

    - Co roku w komunijny biznes Polacy pompują
    prawie 2 miliardy (sic!) zł. Za te pieniądze
    można by np. uratować kończyny ponad
    sześciu tysięcy polskich dzieci chorych na nowotwory
    złośliwe. Niestety - nie w tym kraju
    (FiM 20/2006).

    - Podczas lekcji religii 10-letni Dominik
    ze wsi Koniczynka został pobity przez księdza.
    Kiedy matka chłopca nagłośniła sprawę, okazało
    się, że poszkodowanych dzieci było znacznie
    więcej. Oczywiście uznano, że był to tylko
    `perfidny atak' na Kościół, a `ludzie złego ducha'
    zażądali ukarania księdza. Aby ukręcić
    łeb sprawie, matkę samotnie wychowującą
    czwórkę dzieci wyrzucono na bruk.

    Podajemy również inne przykłady
    agresji ze strony księży: Robert G.,
    uczeń klasy I gimnazjum koło Ełku,
    został zaatakowany przez katechetę
    ks. Dariusza Ł. Na szczęście
    chłopak był na tyle przytomny,
    że oddał. W Jaworznie ks. Dariusz
    L. nogą od krzesła uderzył
    12-letniego Damiana J. ze szkoły
    podstawowej, a wcześniej wyzwał
    go od /.../ i `nieochrzczonych
    debili'. Nauczać religii może
    też nadal ks. Roman K. w gimnazjum
    strzyżowskim. Sąd warunkowo
    umorzył postępowanie wobec
    katechety ze względu na `znikomą
    szkodliwość społeczną' bicia
    uczniów...

    Dwie 10-letnie dziewczynki,
    które zbierały kwiatki w parafialnym
    ogródku w Piotrkowie
    Trybunalskim, zostały przywołane
    do porządku przez proboszcza Włodzimierza
    K., który tłukł je głowami
    jedna o drugą. Ksiądz Władysław
    P. z Czchowa jest oskarżony
    o podobne pobicie ucznia podstawówki.
    Na lekcji religii podszedł
    do dwóch głośno zachowujących się
    chłopców, chwycił ich za ramiona i zderzył głowami.
    Jedno z dzieci doznało poważnych obrażeń
    (`FiM'18/2006).

    - Kościół płaci średnio 1,5 procent wartości
    gruntów, które `kupuje' od Skarbu Państwa.
    Transakcje są oczywiście bezprzetargowe.
    Piszemy o tym, co działo się w Śremie, Świdniku,
    Warszawie, Białymstoku, Szczecinie,
    Gdańsku, Bolesławcu, Wrocławiu, Krakowie,
    Rzeszowie, Radomiu, Mikołajkach, Oleśnicy,
    Chełmie, Lubawie, Cegłowie itd., itd. To nie
    IV RP, to IV rozbiór Polski! (`FiM' 17/2006).

    - Ksiądz Mirosław Lonczak z Wrocławia
    znany jest wśród młodzieży, z którą pracuje,
    jako `luzak', który stawia piwo i lubi się
    zabawić. Nawet w oratorium organizował balangi,
    `po których wszędzie było pełno moczu
    i wymiocin'. Zdjęcia, które publikujemy, potwierdzają
    plotki (FiM 17/2006).

    - Znowu księżowskie łapy czepiają się
    dziecięcych majtek! Tym razem na wsi położonej
    przy granicy z Ukrainą. Dwoma przypadkami
    molestowania seksualnego zajęła się
    prokuratura (FiM 15/2006).

    - Siostrzyczki bernardynki z Brzezin pod
    Łodzią w swoim Domu Pomocy Społecznej
    głodzą i systematycznie biją zniedołężniałe najstarsze
    mniszki. Dwie z nich zmarły w niewyjaśnionych
    okolicznościach (FiM 15/2006).

    - Niewątpliwie najwięcej homoseksualistów
    jest w szeregach funkcjonariuszy Kościoła.
    Księża geje coraz częściej i śmielej wciągają
    w swoje zabawy nieletnich chłopców, np.
    ministrantów... Tym razem w Gdańsku (FiM 14/2006).

    - Pelplińska kuria biskupia nakłoniła chorego
    psychicznie księdza do zmiany testamentu (FiM 12/2006 r.).

    - I znowu to samo! Tym razem w Głogowie...
    Nie dość, że księża pedofile molestują
    dzieci, to jeszcze nie ma komu przykładnie ich
    ukarać! Sąd uznał księdza za `ofiarę prowokacji'!
    A Ty - jak zwykle - widzisz i nie grzmisz! (FiM 11/2006).

    - Dwieście rodzin może stracić dach nad
    głową na osiedlu Maltańskim w Poznaniu, bo
    proboszcz Kazimierz Karolak zapragnął odzyskać
    byłą (przed wiekami) kościelną ziemię,
    a państwo robi przed nim w gacie. Jakby
    tego było mało, proboszcz posługuje się dokumentami,
    które nie mają żadnych pieczątek,
    i chce w ten sposób eksmitować ludzi
    mieszkających tam od kilkudziesięciu lat. Dlaczego?
    Wartość tego gruntu jest ogromna. Co
    pocznie tysiąc owieczek bez dachu nad głową?
    A kogo to obchodzi? Kleru na pewno nie
    (`FiM' 10/2006).

     Kapłan z Wrocławia, który zrzucił sutannę
    po 25 latach posługi, zdradza nam zwyczaje
    panujące wśród `kolegów po fachu'
    i ujawnia, jak załatwia się afery obyczajowe
    wewnątrz Kościoła oraz ludzi, którzy próbują
    ten Kościół oczyścić (`FiM' 10/2006).

     W Gdańsku księża palotyni za pieniądze
    `Fundacji na rzecz Wspierania Hospicjum'
    budują sobie rezydencje. Skromne 1000 zł, które
    ksiądz Krakowiak zainwestował na rozruch
    interesu, po dwóch latach zamieniło się w grube
    miliony. Teraz, nawet w razie zlikwidowania
    fundacji, Krakowiak może ze zgromadzonymi
    dobrami zrobić, co zechce. A wszystko
    `dla ludzi'... Chyba żeby im się umierało weselej!
    (`FiM' 9/2006).

     Po tragedii w Katowicach 28 stycznia
    (zawalony dach hali), kiedy cała Polska pomagała
    rodzinom ofiar, nie tylko wspierając ich
    duchowo, ale i finansowo, ksiądz Eugeniusz
    Grzyb wpadł na wielce miłosierny pomysł...
    promocyjnych pogrzebów! 1000 zł za dwie
    dusze - dla rodzin, które straciły więcej niż
    dzieci, to jeszcze nie ma komu przykładnie ich
    dusze - dla rodzin, które straciły więcej niż
    jedną osobę. Tak jak np. pani Teodozja, która
    żegnała męża (41 lat) i 17-letniego syna
    (`FiM' 6/2006).

     Żeby móc swobodnie pompować pieniądze
    w Kościół, rząd wpadł na genialny pomysł!
    Obiekty sakralne nazwiemy... pomnikami dziedzictwa
    narodowego. Takie przemianowanie
    otworzy legalną rzekę pieniędzy państwowych.
    Żeby przegłosować taką uchwałę, obecny Sejm
    zawsze znajdzie czas i popisze się frekwencją.
    Co innego, gdyby chodziło o jakieś tam stypendia
    dla najbiedniejszych dzieci czy dotacje
    dla głodujących... (FiM 6/2006).
  • Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu postawiła księdzu Andrzejowi S.
    zarzut pedofilii z użyciem przemocy. 13-letnią Eleonorę po lekcjach
    religii ksiądz czynnie edukował z wychowania seksualnego. Przerażona
    matka dziewczynki doniosła o tym kurii biskupiej, ale tam
    dowiedziała się, że od 2002 roku sprawę rozstrzygania, co zrobić z
    takim księdzem (pedofilem), zastrzegł sobie... Rzym. Czyli sam
    Benedykt XVI będzie musiał zastanowić się nad losem Andrzeja S.
    Tylko kto zastanowi się nad losem pokrzywdzonego dziecka? (`FiM'
    5/2006).

    Salezjanin Frank Gerard Klep z Australii specjalizował się w
    molestowaniu dzieci chorych. Zgwałcił dziesięciu chłopców w wieku 12-
    17 lat, pacjentów izby chorych prowadzonej przez zakon Rupertswood
    College w Sunbury (`FiM' 4/2006).

    W Szkocji prasa przytoczyła relacje dziewczynki, która opowiedziała,
    jak była gwałcona w katolickim sierocińcu przez księży, gdy miała 8
    lat. Zwyrodnialcom pomagała zakonnica, która wmawiała dziecku, że
    jest diablicą (`FiM' 4/2006).

    W zakonie bonifratrów we Wrocławiu Zbyszek nie dotrwał do końca
    nowicjatu... Nam opowiada o praktykach homoseksualnych współbraci
    (`FiM' 4/2006).

    W parafialnej Polsce zdarzył się cud. Kościół katolicki przegrał
    sprawę o nekrobiznes. Odwołanie kościoła Rektoralnego z Lublina od
    decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał, że
    Kościół stosuje na cmentarzach praktyki monopolistyczne, zostało
    przez sąd oddalone! Co z tego, skoro żaden księżulo nie zapłacił ani
    jednego zasądzonego grosza! (`FiM' 4/2006).

    W Watykanie wydany został edykt informujący o tym, że `od
    wszystkiego, co powie lub napisze papież i co zostanie wykorzystane
    w całości lub we fragmentach w książkach i innych publikacjach, będą
    pobierane opłaty'. Dodajmy jeszcze, że prawo ma obowiązywać 50 lat
    wstecz! Przyjdzie nam się pakować... (`FiM' 4/2006).

    Jak śmieci zostały potraktowane pracownice łódzkiego seminarium
    duchownego. Za ciężką pracę po 230 godzin miesięcznie dostały
    głodowe pensje, a po nastaniu ks. Mariusza Szczęśniaka - wyrzucone
    na bruk. Czarna stonka gorsza niż `Biedronka'? (`FiM' 2/2006).

    Sąd Rejonowy w Pszczynie skazał ks. Michała M. na dwa lata więzienia
    za molestowanie seksualne kilku dziewcząt. Sądy sądami, a ksiądz nie
    przesiedzi w pierdlu nawet jednej nocy (`FiM' 48/2005).

    Znowu przekręty na cmentarzach, które są dla kleru niczym kopalnie
    złota. Tym razem Andrzej Tokarzewski, proboszcz z Lubartowa,
    postanowił przekwaterować leżących na cmentarzu parafialnym
    piłsudczyków i tym samym `wygospodarować' kilka miejsc na nowe
    groby, warte po 5 do 7 tys. Wkurzeni parafinie zażądali wyjaśnienia
    sprawy. Pomysłowy ksiądz usiłował przekonywać osłupiałych
    mieszkańców Lubartowa, że w mogile nie leżą piłsudczycy, tylko
    jakieś rosyjskie psubraty. Potem zmienił argumentację na względy
    estetyczne, którymi się niby kierował (`FiM' 48/2005).

    `Formacja kapłańska sprowadza się do szlifowania cwaniactwa' - tak o
    naukach w seminarium powiedział nam były ksiądz. O tym, jak księża
    bawią się po kolędzie w domach publicznych, ile kasy bierze nawet
    najgorsza fajtłapa przyuczona do zawodu na plebanii, ujawniamy w
    szokującej spowiedzi... księdza (`FiM' 46/2005).

    Do kogo należą przedmioty zgromadzone w świątyniach i kościołach? Do
    Boga? Do wiernych? do Kościoła rozumianego jako wspólnota? Nie. Do
    biskupa i proboszcza stacjonującego aktualnie w parafii. Ten ostatni
    może sobie z każdym dobrem materialnym - ufundowanym kiedyś przez
    parafian - zrobić, co sobie tylko winszuje. Na przykład sprzedać.
    Tak jak to uczynił ksiądz Michał Szlaga, kiedy objął parafię w
    Malczycach. Potem zniknął z pieniędzmi, jakie wierni dostali na
    remont domów po powodzi. Wrócił do nich dopiero wtedy, gdy
    przypomniał sobie o 20-leciu swego kapłaństwa (`FiM' 46/2005).

    Ten sam duchowny wcześniej przebywał w jednej z parafii łódzkich.
    Łączył się w wierze (i nie tylko) z prawosławnym arcybiskupem
    łódzkim Szymonem. Ponieważ jego szef był jednocześnie jego
    kochankiem, młody wikariusz pozwalał sobie na handlowanie darami,
    które otrzymała plebania (`FiM' 46/2005).

    Biskupi warszawscy obiecali, że nie wezmą publicznych pieniędzy na
    budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Ale źli ludzie poskąpili i kasy
    nie starczyło na dokończenie projektu. Od czego jest jednak władza?
    Władza jest od pomagania Kościołowi! Wymyślono, że w ramach ŚOB
    powstanie również `Instytut Papieża Jana Pawła II'! Sejm natychmiast
    przyznał na ten cel 20 milionów, a drugie 20 dołożył marszałek
    województwa mazowieckiego Adam Struzik. Pieniążki pośpiesznie
    zostały przekazane na ręce prymasa i budowa znów ruszyła z kopyta
    (`FiM' 45/2005).

    Jeśli oskarżonym o zabicie na drodze 11-latka (z pogwałceniem
    przepisów) jest tak zwany zwykły człowiek, to po procesie
    sprawiedliwie pójdzie siedzieć za to, co zrobił. Jeśli jednak w tej
    samej sytuacji znajdzie się ksiądz (Wojciech Zyśk), w kraju
    wyznaniowym - takim jak nasz - na sali sądowej zaczynają dziać się
    dziwne rzeczy. Prokurator zachowuje się tak, jakby był obrońcą
    oskarżonego, policjanci w ramach dochodzenia zaciemniają śledztwo, a
    przypadkowy komentarz do sprawy, jaki słyszymy na ulicy, brzmi: - O
    co tyle hałasu, przecież teraz to i tak życia dzieciakowi nie
    wróci... (`FiM' 45/2005).

    Współżycie seksualne księży z małymi dziećmi, stosunki doustne i
    doodbytnicze. Trzy lata po skandalu związanym z pedofilią księży
    amerykańskich w Bostonie wybuchła jeszcze większa afera - tym razem
    w Filadelfii pod rządami kardynałów Johna Krola i Anthony'ego
    Bevilaquy. Sprawy dotyczą 169 księży archidiecezji. Na przykład
    ksiądz Nicholas Cudemo - po zgwałceniu 11-letniej dziewczynki -
    zorientował się, że jest ona w ciąży, zmusił do aborcji, a potem
    nadal molestował (`FiM' 41/2005).

    Proboszcz Paweł Suzik z Konina wybudował sobie (zgadnijcie za czyje
    pieniądze...) kolubryniastą plebanię, a zaraz potem wykupił kawał
    ziemi i rozpoczął wznoszenie potężnego zajazdu nazwanego dworem
    biesiadnym. (`FiM' 33/2005).

    W jednej z parafii pod Radomiem ks. Stanisław Kartyński hoduje na
    plebanii pszczoły, ponieważ bardzo lubi miód. Wszystko fajnie, tylko
    szkoda, że pleban bardziej przejmuje się kasą i swoim podniebieniem
    niż uczulonymi na jad pszczeli wiernymi. Dla 15-letniej Kasi, pod
    której oknami stoi pasieka, ukąszenie pszczoły może być śmiertelne
    (`FiM' 31/2005).

    Ksiądz prałat Andrzej Czerwiński, proboszcz parafii w Gdyni, kupił
    ziemię za 1,4 miliona zł. Tam, gdzie nie można nic budować, chciał
    postawić osiedle mieszkaniowe dla bogaczy. Sprawa wyszła na jaw,
    więc teraz na otarcie łez żąda od władz miasta 3,8 mln zł (`FiM'
    31/2005).

    W sierpniu 2005 r. polski ksiądz trafił na czołówki niemieckich
    gazet. Ryszard R. od palotynów, skierowany na placówkę do Monachium,
    poznał tam bogatą wdowę Erikę M. i wyłudził od niej cały majątek.
    Polak potrafi! (`FiM' 29/2005).

    `Zgubiły go /k.../ i kasa!' - tak odejście proboszcza Stanisława G.
    z Władysławowa komentują parafianie. Po odejściu duszpasterza nie
    płacze także kilkanaście jego kochanek, które dały się nabrać na
    pobożność i uczciwość kapłana (`FiM' 26/2005).

    W Oławie przez 19 lat czarne siły zwalczały misyjną działalność
    Kazimierza Domańskiego, który po tym, jak (hmm, hmm...) ukazała mu
    się Matka Boska, całe życie poświęcił m.in. na `uzdrawianie' innych.
    Za pieniądze otrzymane od wyleczonych wybudował świątynię, kaplicę,
    dom pielgrzyma, obiekty hotelowe, parking i toalety. Księżom piana
    szła z ust na ten widok. Uroczyście wyklęto na długie lata
    nielegalnego Rycerza Maryi, ale natychmiast po jego śmierci
    kurialiści weszli, pokropili i całe sanktuarium przejęli (`FiM'
    25/2005).

    Młody ksiądz z renomowanej wrocławskiej parafii funduje
    ministrantowi zagraniczne wycieczki, kupuje drogi samochód, a gdy
    wreszcie
  • Młody ksiądz z renomowanej wrocławskiej parafii funduje
    ministrantowi zagraniczne wycieczki, kupuje drogi samochód, a gdy
    wreszcie zostaje zatrzymany pod zarzutem pedofilii, proboszcz
    wzrusza ramionami, bo przecież nie był `materacem u księdza Pawła'.
    Następny `duszpasterz' hołdujący ciału, który odnalazł w sobie
    `powołanie' do dzieci... (`FiM' 38/2005). Kolejny `duszpasterz',
    który znalazł w sobie powołanie do dzieci. Znaleziona na
    wrocławskiej plebanii twarda pornografia z udziałem dzieci należała
    do wikariusza tamtejszej parafii - 35-letniego Pawła K. (`FiM'
    37/2005). Ani prawomocny wyrok, ani obietnice przedstawicieli
    łódzkiej kurii nie przyniosły żadnego efektu. 22-letnia Agnieszka M.
    nie otrzymała dotąd odszkodowania i renty przyznanej jej po wypadku,
    do jakiego doszło 8 lat temu na cmentarzu w Dalikowie. Nic nie
    wyszło także z licytacji kościelnej nieruchomości, z której
    pieniądze miały być przeznaczone na leczenie poszkodowanej. Do dziś
    Agnieszka nie otrzymała ani jednej złotówki, choć wyrok uprawomocnił
    się w 2001 roku. Na kler nie ma mocnych (`FiM' 35/2005). Od
    zwykłego śmiertelnika polskie sądy wymagają dziesiątek wiarygodnych
    dokumentów, tymczasem Kazimierzowi Karolakowi, proboszczowi z
    poznańskiego osiedla, wystarczył jeden świstek papieru, by mógł
    zostać właścicielem wielu działek i domagać się eksmisji
    kilkudziesięciu rodzin (`FiM' 33/2005). W Watykanie dominikanin
    ojciec Konrad Hejmo (b. agent SB ps. Hejnał) pobierał haracze od
    pielgrzymów w wysokości 20 euro wzwyż od duszy za możliwość
    przyjrzenia się papieżowi z bliska. Takie warunki przedstawił
    właścicielce biura podróży z Ciechanowa. Kiedy nie dostał pieniędzy,
    robił wszystko, żeby uniemożliwić podejście do papieża tym, którzy
    nie zapłacili (`FiM' 24/2005). O. Hejmo to biznesmen całą gębą.
    Kiedyś brał pieniądze od esbeków, obecnie (oprócz zbierania haraczy)
    wynajmuje na własne nazwisko hotel przy via Vinzento Monti 1,
    oficjalnie znanego jako Ośrodek dla Pielgrzymów Polskich, i z tego
    czerpie milionowe zyski (`FiM' 23 i 24/2005). Pod Wrocławiem
    Kościół zagarnął ziemię przeznaczoną pod aktywizację gospodarczą.
    Państwo straciło 22 mln euro! Kolejna część kościelnego rozbioru
    Polski (`FiM' 24/2005). Ksiądz Jan Michalski, proboszcz
    mysłowickiej parafii, `wykupuje' od miasta działki na powiększenie
    cmentarza - metr kwadratowy za 1 zł. Pieniądze z działek miały być
    przeznaczone na wspomaganie uzdolnionych dzieci. Przewodniczący Rady
    Miasta uznał jednak, że nie ma problemu, bo cmentarz to...
    przyszłość miasta. I uzdolnionych dzieci też... (`FiM' 23/2005).
    Ile zarabia kapelan na `państwowej posadzie'? W wojsku, Straży
    Pożarnej czy Granicznej? Tyle, co oficerowie tych służb, którzy
    (dodajmy) mają najczęściej rodziny na utrzymaniu! Piszemy o
    `skromnych' pensyjkach rzędu 4825 zł miesięcznie dla `ubogich'
    księżuli, a jako przykład niech służy były biskup polowy W.P. gen.
    S.L. Głódź, który nie dość, że co miesiąc przytulał 9271,18 zł, to
    jeszcze w ramach odprawy przyjął grubo ponad ĆWIERĆ MILIONA ZŁ!
    (`FiM' 22/2005). W Skorczycach nieopodal Kraśnika policjanci
    zatrzymali jadącego ładą kapłana. Ksiądz jechał jak panisko -
    dokładnie środkiem szosy... Po badaniu alkomatem okazało się, że
    kierowca ma 3,2 promila alkoholu we krwi. Jako uzasadnienie stanu
    zamroczenia alkoholowego podał, że właśnie wraca z uroczystości
    Bożego Ciała (`FiM' 22/2005). Trafi wreszcie za kratki ksiądz
    Tadeusz N., skazany prawomocnym wyrokiem za przejechanie 11-latki (w
    2002 r. w Połomni). Do tej pory nie mógł iść w odsiadkę z powodu...
    depresji. Dopiero po doprowadzeniu go przed oblicze psychiatrów,
    biegli orzekli, że ksiądz świetnie nadaje się na więźnia (`FiM'
    21/2005). 10 lat więzienia grozi księdzu Władysławowi Ł. (duchowny
    już raz trafił za kratki za molestowanie seksualne uczniów). Ksiądz
    nie przyznaje się do winy. Ciekawe, że 16 świadków zeznających w
    Sądzie Rejonowym w Wieluniu ma na temat niewinności kapłana zgoła
    inne zdanie... (`FiM' 20/2005). Księża Franciszek Krasoń i Ryszard
    Matkowski z Wrocławia wyłudzali wielotysięczne kredyty, które
    zaciągali na swoje nazwiska wierni. Gdy jednak wyszła na jaw sprawa
    kredytów lombardowych (około 530 milionów!) zaciągniętych i
    niespłaconych przez salezjanów, przestano się kwestią drobnych
    kilkutysięcznych pożyczek interesować. Do tego dochodzi jeszcze
    otwarte konto watykańskie, z którego księżula skrobnęli `skromne'
    100 tys. dolarów (`FiM' 20/2005). Kościół katolicki do walki z
    sektami wykorzystuje niemałe pieniądze publiczne. W samych tylko
    Katowicach abp Damian Zimoń (fot. powyżej) wydębia na szkolenia i
    prelekcje 22 540 zł rocznie (`FiM' 19/2005). Znalazł się taki
    odważny, który wytoczył proces sądowy samemu papieżowi. Sprawa
    dzieje się w Houston w Sądzie Federalnym, a śmiałkiem jest adwokat
    Daniel Schea. Chodzi o to, że papież (jeszcze jako kardynał
    Ratzinger) wysłał do biskupów list nakazujący pod groźbą ekskomuniki
    trzymanie w tajemnicy przestępstw seksualnych księży i rozpatrywanie
    ich wyłącznie przez trybunały kościelne (`FiM' 19/2005). W Łodzi
    ksiądz Kazimierz D. zgwałcił kleryka. Księdzu pomagał inny kleryk,
    Rafał G. Grozi im kara do 12 lat więzienia. Chociaż obydwaj mają
    nadzór policyjny, to nie przeszkadza im to w prowadzeniu codziennych
    mszy (`FiM' 18/2005). Kolejne harce grzesznych proboszczowskich
    rączek. Tym razem w Poznaniu, w parafii Chrystusa Odkupiciela. Ks.
    Wojciech Ławniczak znany jest wśród parafian jako pasterz lubiący
    mocną gorzałę i młodych chłopców (`FiM' 17/2005). Nie inaczej jest
    w Łodzi i Poznaniu, a to za sprawą abp. Paetza i abp. Szymona.
    Seksualne upodobania księży - oto prawdziwe miejsce ekumenicznego
    spotkania wyznań prawosławnego i katolickiego! (`FiM' 17/2005). To
    bardzo ładnie ze strony pracowników Agencji Własności Rolnej, że
    wprowadzili program stypendialny dla dzieci z tzw. środowisk
    popegeerowskich. Dzięki temu każde dziecko mieszkające na wsi (lub w
    miejscowości do 20 tys. mieszkańców), którego dochód na osobę w
    rodzinie nie przekraczał 530 zł netto, a jego rodzic przepracował
    minimum 3 lata w Państwowym gospodarstwie Rolnym, mogło otrzymać
    stypendium w wysokości 200 zł. Pieniądze się znalazły, ale gorzej
    poszło z ich wypłacaniem. Okazało się, że o tym, czy uczniowi
    zostaną przyznane państwowe pieniądze, decydowali... katecheta i
    ksiądz proboszcz. Czyli w praktyce dzieci, którym kasa należała się
    jak psu zupa, nie dostawali jej - jeśli nie chodzili regularnie do
    spowiedzi i na religię (`FiM' 16/2005). Czy można uniknąć kary za
    malwersację 65 mln zł? Oczywiście, pod warunkiem że sprawa dotyczy
    podejrzanych duchownych, a nie zwykłych zjadaczy chleba. Mimo że
    ksiądz Zbigniew Bryk przyznał się do winy (!), prokurator nie
    domagał się odzyskania milionów, które stracił Skarb Państwa (`FiM'
    16/2005). Dostojnicy kościoła w Polsce (a konkretnie Kuria Biskupia
    w Legnicy) wyprzedają Niemcom ziemię, którą OTRZYMALI (!) od Skarbu
    Państwa. To się nazywa zrobić coś z niczego! Na tych ziemiach przez
    lata odrabiali pańszczyznę chłopi, a za możliwość siania na niej,
    odpalali do kościółka dolę. Teraz kościółek wywalił ich za to na
    pysk i zostawił bez źródła utrzymania (`FiM' 15/2005). Krakowskie
    siostry norbertanki po 13 latach walki oskubały gminę na sumę 11 mln
    zł, `przejmując' nieruchomości użytkowane dotąd przez MKS Cracovia
    (`FiM' 15/2005). Prawie 1 promil alkoholu we krwi miał 10 marca
    proboszcz parafii w powiecie ostrowskim, kiedy wyrżnął czołowo w
    samochód... policjanta (`FiM' 11/2005). Kler codziennie okrada
    państwo na miliony złotych. Tym razem złodziejstwo wymyśliło samo
    Ministerstwo Finansów, a zalegalizował NSA. Chodzi o to, że gorliwi
    (czyt.: znajomi księży) katolicy za łapówkę daną proboszczowi mogą
    odliczyć od podatku dowolną kwotę. Księża biorą z reguły
  • Kler codziennie okrada państwo na miliony złotych. Tym razem
    złodziejstwo wymyśliło samo Ministerstwo Finansów, a zalegalizował
    NSA. Chodzi o to, że gorliwi (czyt.: znajomi księży) katolicy za
    łapówkę daną proboszczowi mogą odliczyć od podatku dowolną kwotę.
    Księża biorą z reguły 10 proc. pranych pieniędzy (`FiM' 11/2005).

    Duchowni Watykanu mogą stanąć przed amerykańskim sądem za
    ukrywanie spraw dotyczących molestowania nieletnich. Na razie jednak
    adwokaci oskarżanych księży argumentują, że Stolica Apostolska jest
    suwerennym państwem i jako taka nie może być postawiona przed
    Temidą. Nie traćmy jednak nadziei! W Oregonie i na Florydzie toczą
    się już sprawy, w których Watykan występuje w roli oskarżonego
    (`FiM' 11/2005).

    Cieszmy się, że weszliśmy do Unii. Otworzyło się tym samym nowe
    koryto z kasą dla księży, którzy unijne dotacje - przeznaczone na
    cele inwestycyjne i społeczne - przechwytują dla siebie. Podajemy
    przykłady z Płocka, Wrocławia, Ciechanowa, Rzeszowa, Przemyśla,
    Krosna. Są to m.in. pieniądze przeznaczone na walkę z alkoholizmem.
    A przecież kto lepiej niż ksiądz zwalczy alkoholizm? Prędzej sam
    wypije, niż pozwoli wiernym popełnić grzech opilstwa! (`FiM'
    10/2005).

    Ksiądz Ireneusz P. z Rudy Śląskiej, wikariusz i katecheta w
    jednej z tamtejszych szkół ponadpodstawowych, naucza między innymi,
    że homoseksualizm jest zboczeniem, którego Kościół w żaden sposób
    tolerować nie może. Ale gdy już skończy lekcje, przeistacza się w
    Maksa - postać doskonale znaną wśród śląskich gejów (`FiM' 9/2005).

    Budowanie kościołów i świątyń, a nawet plebanii czy domu
    parafialnego nie jest już dla wszystkich księży złotym interesem.
    Niektórzy, idący z duchem czasu, wiedzą, że dużo lepszym pomysłem
    może być wzniesienie supernowoczesnego biurowca, który przyniesie
    więcej dochodów z wynajmu niż puszka w kościele. Piszemy o
    nowatorskich inwestycjach budowlanych m.in. księdza Tomasza Goetza
    (`FiM' 9/2005).

    Księża, którzy spowodowali tragiczną śmierć ludzi w wypadkach
    samochodowych, migają się jak mogą od zasłużonego więzienia. Imają
    się coraz bardziej bezczelnych sposobów, za które normalny
    śmiertelnik już dawno dostałby po tyłku. Symulują także choroby
    (który sędzia katolik nie uwierzy księdzu?), a nawet - z wielkim
    powodzeniem - szukają łaski u prezydenta. Przedstawiamy dalsze losy
    ks. Marka Sobańskiego (Wrocław), ks. Waldemara Franciszka Barnaka
    (Gołdap) oraz księdza Artura Moraczyńskiego, którzy zabili na drodze
    swoje ofiary (`FiM' 7/2005).

    W swoich najlepszych czasach bezpieka korzystała z usług co
    najmniej trzech tysięcy etatowych donosicieli w sutannach.
    Rozliczamy duchownych z ich zadań (`FiM' 7/2005)

    Kim są `pazery'? Tak nazywa się księży, którzy pieniądze i
    wszelkie inne dobra materialne przedkładają nad powołanie. My
    opisujemy w szczegółach te sympatyczne postacie (`FiM' 7/2005).

    Ustrzeliliśmy kolejnego zboczeńca w sutannie. Do redakcji zgłosił
    się ojciec 16- -letniego Krzyśka. Z korespondencji elektronicznej
    chłopca, przechwyconej przez ojca, wynikało, że jest natarczywie
    namawiany przez księdza pedofila do seksu. Udajemy się w pogoń za
    księdzem Ryszardem P. ze stowarzyszenia palotynów z Bielska-Białej
    (`FiM' 6/2005).

    Gliwicka kuria, jak inne, wyciąga rączki po unijne pieniążki.
    Właśnie otrzymała 5 mln z kasy przeznaczonej na polepszanie
    struktury (drogi, kanalizacja) wsi (`FiM' 6/2005).

    Po raz piąty próbowano zlicytować 4 luksusowe auta abp. Tadeusza
    Gocłowskiego oraz maszynę poligraficzną wydawnictwa Stella Maris. W
    ten sposób komornik chce zwrócić długi jednemu z banków. Niestety,
    prawdopodobnie i tym razem nie dojdzie do licytacji, gdyż abpowi
    pomaga zbyt wiele prominentnych osób. A procesy w sprawie oszukanych
    na kilkadziesiąt milionów zł ciągną się jak flaki z olejem (`FiM'
    4/2005).

    47-letni ksiądz Władysław Ł. proboszcz z Lututowa, jest
    podejrzewany o wykorzystywanie seksualne 3 uczniów. Grozi mu za to
    kara do 10 lat więzienia (`FiM' 2/2005).
  • Ks. Donald Buzanowski przyznal sie do molestowania kilkunastu
    chlopcow. w 2000 roku skazany na 21 miesiecy wiezienia

    www.bishop-accountability.org/news/2003_03_22_Rohde_AbusivePriest.htm#timeline
  • Ksiadz Brzyski uznany zostal przez sad za jednego z najbardziej
    brutalnych gwalcicieli. Istnieja podejrzenia, ze liczba jego ofiar
    siegnela 100:

    www.bishop-accountability.org/news2006/03_04/2006_04_28_Newall_ShiningLight.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-B.html
  • Sprawa gwałtu na plebanii.

    2007-09-07

    Przed sądem rejonowym po raz drugi rozpoczął się proces przeciwko 45-
    letniemu Krzysztofowi J., byłemu proboszczowi parani pw.
    Najświętszej Marii Panny Częstochowskiej. Powód — jedna z ławniczek
    nie podając powodu, wykreśliła się z listy ławników i tym samym
    zrezygnowała z uczestnictwa w toczącym się od kilku miesięcy
    procesie księdza.
    Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji przewód sądowy trzeba było
    rozpocząć od nowa. Duchowny odpowiada za gwałt i uszkodzenia ciała
    parafianki. Wspólnie z nim na ławie oskarżonych zasiada jego krewna.
    Ewa N. usiłowała zmusić zgwałconą 20-latkę do zmiany zeznań.

    W środę sąd przesłuchał w domu pokrzywdzoną, która od początku
    pierwszego procesu nie stawiała się na rozprawy. Przedstawiała
    zwolnienia lekarskie informujące o jej złym stanie zdrowia,
    reprezentował ją pełnomocnik.

    Prokuratura postawiła proboszczowi zarzut zgwałcenia 20-latki i
    uszkodzenia jej ciała. Ksiądz nie przyznaje się do winy. Kiedy
    sprawa wyszła na jaw, biskup odwołał go z funkcji proboszcza. Do
    zdarzenia doszło pod koniec sierpnia ub. roku na plebanii
    znajdującej się na tyłach kościoła. 20-letnia parafianka przyszła do
    księdza w sprawie obozu rekolekcyjnego. Ksiądz zamiast jej wysłuchać
    zgwałcił ją. Po kilku miesiącach opuścił areszt. Przyznano mu dozór
    policyjny, całkowity zakaz kontaktu z pokrzywdzoną, zakaz
    opuszczania kraju i poręczenie osobiste. Oskarżona krewna księdza —
    Ewa N. również nie przyznaje się do winy. Ma dozór policyjny i zakaz
    kontaktów z parafianką, którą — jak ustaliła prokuratura — próbowała
    skłonić do zmiany zeznań.

    — W sprawie karnej proces powinien toczyć się w tym samym składzie
    orzekającym. W przypadku gdy z jakiegoś powodu zrezygnuje ławnik lub
    sędzia, przewód sądowy rozpoczyna się od początku — mówi jeden z
    sędziów. — Podobnie jest w przypadku, kiedy oskarżony złoży wniosek
    o wyłączenie jakiegoś sędziego ze składu orzekającego.

    www.czestochowa.wita.pl/archiwum.php?action=art&id=3762&grupa=&PHPSESSID=dc534c0317c9556f7714c02e8412b90e
  • Wyprowadzenie z Funduszu Osób Niepełnosprawnych kwoty około miliona
    zł przez biskupa Życińskiego. Pieniądze poszły na Radio Plus i
    wyposażenie kurii biskupiej. Prokuratura
    uznała, że milion to nie jest kwota warta zachodu (`FiM' 39/2000).

    Przekazanie z kasy Poznania 3 mln zł publicznych pieniędzy na
    remont placu przy
    katedrze (`FiM' 28/2000).


    Siostry zmartwychwstanki z Poznania wyciągają rączki po 2 mln zł z
    budżetu państwa
    na założoną przez siebie komercyjną szkołę (`FiM' 39/2000).


    Założenie przez Krk nielegalnego cmentarza we wsi Derylaki koło
    Biłgoraja. Skutek: zatrucie rozkładającymi się zwłokami studni i
    ujęć wodnych w promieniu wielu kilometrów
    (`FiM' 38/2000).


    Kuria biskupia tuszuje sprawę księdza katechety Andrzeja Z. -
    mordercy i gwałciciela.
    Wyrok 25 lat więzienia sąd wyższej instancji pod naciskiem Krk
    zmniejsza do 15 lat
    (`FiM' 36/2000).


    `Fakty i Mity' pod naciskiem kilku biskupów oraz Stowarzyszenia
    Rodzin Katolickich
    zostają wyprowadzone z dystrybucji w kioskach RUCH-u. To pierwszy
    taki - całkowicie
    bezprawny - przypadek w Polsce. Wróciliśmy do RUCH-u po ponad pół
    roku
    (`FiM' 35/2000).


    Pierwsze próby księdza Jankowskiego pozyskania wyłącznej koncesji
    na wydobycie
    bursztynu z plaż nadmorskich (`FiM' 32/2000).


    Głośna kolekcja Porczyńskich (im. Jana Pawła II) okazała się
    zbiorem falsyfikatów
    i podróbek (`FiM' 25/2000).


    Oszustwa podatkowe zakonu oblatów w Niemczech. Łączna kwota
    sprzeniewierzonych
    pieniędzy to 70 mln euro (`FiM' 28/2000).


    Proboszcz z Włodawy wydzierżawia rolnikowi połowę cmentarza wraz z
    grobami. Na
    tym areale i na mogiłach zostaje zasiane zboże (`FiM' 28/2000).


    Kościół robi wszystko, aby zatuszować skandale pedofilskie w
    Irlandii, Austrii, Włoszech
    i Niemczech. W tamtejszych kościelnych domach dziecka malcy byli
    przez księży wykorzystywani seksualnie (`FiM' 26/2000).


    Walka Kościoła z polskimi luminarzami literatury: Kasprowiczem,
    Żeromskim,
    Orzeszkową, Konopnicką, Sienkiewiczem. Zdaniem hierarchów, pisarze
    ci byli ateistami
    i anty-Polakami, a czytanie ich dzieł jest grzechem (`FiM' 22/2000).


    Import samochodów bez cła na tzw. cele religijne (i późniejszy
    handel nimi) staje się
    dochodowym biznesem wielu księży. Budżet traci setki milionów
    złotych (`FiM' 13/2000).


    Próba przejęcia przez Kościół mienia przedwojennego Towarzystwa
    Czytelni Ludowych,
    które z Krk nie miało nic wspólnego. Chodzi o 10 mln zł. Operacja
    zakończona
    częściowym powodzeniem, gdyż zaangażował się w nią sam prymas Glemp
    (`FiM' 6/2000).


    Udział duchownych katolickich w ludobójstwie w Rwandzie. Murzyni
    ukrywający się przed masakrami w kościołach byli w nich bestialsko
    mordowani. Kilkadziesiąt księży i zakonnic staje przed
    międzynarodowymi trybunałami praw człowieka (`FiM' 6/2000).


    Służebniczki Najświętszej Marii Panny Niepokalanie Poczętej
    prowadzą dom dziecka
    w Częstochowie. Bez kłopotu można tam nabyć malucha za jedyne 3 tys.
    dolarów.


    Biskupi przy pomocy rządu załatwiają znaczące zniżki cen energii
    elektrycznej do
    oświetlania kościołów (`FiM' 7/2001).


    Kościół załatwia sobie awansowanie kapelanów o wiele stopni
    wojskowych bez wymaganego prawem okresu przejściowego. Ksiądz
    kapelan w ciągu jednego roku może
    awansować o cztery stopnie (`FiM' 9/2001).


    Kler w Policach buduje pomnik Jana Pawla II z rządowych pieniędzy
    przeznaczonych
    na ochronę środowiska (`FiM' 15/2001).


    W Katowicach ksiądz spowiednik opowiada osobom postronnym o
    najbardziej skrywanych tajemnicach swoich parafian. Nie spotyka go
    za to żadna kara (`FiM' 2/2001).


    Ksiądz Wiktor Dudziński jest poszukiwany listem gończym za
    wyłudzenie 6 mln zł z przeznaczeniem jakoby na remont kościoła.
    Poszukuje go też Interpol, a chroni i ukrywa
    arcybiskup Ziółek z Łodzi (`FiM' 24/2001).


    Ksiądz z Tylawy (koło Dukli) oskarżony jest o długoletnie
    molestowanie seksualne małych dziewczynek. Sprawę nagłaśnia
    `Wyborcza', kapłan zostaje uznany za winnego i... wraca do swojej
    parafii (`FiM' 25/2001).


    Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa w Gdańsku z naruszeniem
    prawa przekazuje
    nieodpłatnie Kościołowi 800 ha gruntów (w tym morskich plaż) na
    łączną kwotę 249 mln dolarów. Przekręt kończy się aresztowaniami i
    procesami karnymi (`FiM' 27/2001).


    Do bijatyki i niezłego mordobicia doszło pomiędzy biskupami
    Orszulikiem I Zawitkowskim. Poszło o pieniądze i wpływy (`FiM
    29/2001).


    Kościół przejmuje niemal całe centrum Krakowa (ze wszystkimi
    nieruchomościami)
    w zamian za utracone przed wiekami mienie. Kwota przejęcia jest
    liczona w miliardach złotych (`FiM 30/2001).


    W Rzeszowie Rada Miejska przekazała tamtejszej kurii działkę vis- -
    vis Wyższej
    Szkoły Pedagogicznej. Grunt wart 1,5 mln zł został przekazany za 1
    proc. wartości
    (`FiM' 31/2001).


    Ujawniamy homoseksualne praktyki arcybiskupa Paetza i... nic. Zupa
    się wylewa dopiero po publikacji `Rzeczpospolitej' - rok później
    (`FiM' 34/2001).


    W Mysłowicach Kościół żąda od miasta 50 ha i dostaje je.
    Oczywiście za darmo.
    Są to najdroższe grunty w mieście, położone obok powstającej
    autostrady. Miasto straciło
    ok. 50 mln zł (`FiM' 34/2001).


    Siostry od Niepokalanego Poczęcia dostają ziemię o wartości 13 mln
    zł w Lesie
    Kabackim (`FiM' 35/2001).


    NIK ujawnia, że co najmniej 22 firmy państwowe dotują Kościół
    katolicki. Są wśród
    nich m.in. Poczta Polska i zdychająca Huta Katowice. W grę wchodzi
    ok. 100 mln zł rocznie! (`FiM' 35/2001).


    Władze Otwocka obdarowują Krk działką wartą 2 mln zł (`FiM'
    36/2001).


    Legnicki biskup Rybak przejmuje gratis 900 ha stawów w
    miejscowości Przemków.
    Do darowizny dołączone są liczne nieruchomości. To prezent od
    Agencji Nieruchomości
    Rolnych Skarbu Państwa (`FiM' 37/2001).


    W Ostrołęce Kościół dostaje od Rady Miasta działkę o powierzchni
    14 ha wraz
    z wybudowanymi na niej obiektami szkolnymi (`FiM' 37/2001).


    W Tychach kler bierze od samorządu 0,5 ha gruntu (park miejski) za
    100 zł.
    Inny park dostają już całkiem gratis (`FiM' 38/2001).


    Cystersi w Wąchocku zajmowali się przemytem maszyn
    poligraficznych
    i 40 samochodów. Prokuratura wyliczyła, że oszukali Urząd Celny na 8
    mln zł
    (`FiM' 40/2001).


    Kościół żąda - z powodzeniem - przekazania mu gratis gruntów wokół
    najpiękniejszego w Europie toru regatowego - Jeziora Maltańskiego w
    Poznaniu
    - o wartości dziesiątków milionów złotych (`FiM' 40/2001).


    W centrum Warszawy panowie w koloratkach dostają za darmo działkę
    obok
    skrzyżowania ulic Świętokrzyskiej i Jasnej. Kuria buduje tam
    biurowiec pod wynajem
    i bierze ciężkie pieniądze za czynsz (`FiM' 42/2001).


    Wydział teologiczny Uniwersytetu Śląskiego dostał w prezencie 100
    mln zł na budowę
    swojego obiektu. Kasę pozbierał od śląskich samorządów. Pierwsze w
    kolejce ustawiły
    się `bogate' Mysłowice z kwotą 6 mln zł (`FiM' 44/2001).


    Stolica Katolandu - Częstochowa. Paulini dostają działkę wartości
    400 tys. zł, bo udowadniają, że ziemię tę jakoby przekazał im książę
    Władysław Opolczyk w 1382 r.
    Dokumenty się `nie zachowały', ale któż by wątpił w słowo duchownych
    (`FiM' 46/2001).


    Caritas diecezji gdańskiej otrzymuje od miasta 2 mln zł.
    Regionalna Izba Obrachunkowa
    uznaje taką dotację za nielegalną. I co? I nic! (`FiM' 48/2001).


    Wielki drewniany krzyż stojący obok poznańskiego kościoła
    przewraca się i zabija
    dziecko. Prokuratura ustala, że krzyż był niczyj i umarza śledztwo.
    Rodzina nie dostaje
    złotówki odszkodowania (`FiM' 48/2001).


    Ujawniamy, że państwo polskie przekazuje rokrocznie na Krk ponad
    90 mln zł w ramach
    tzw. Funduszu Kościelnego. Ma to być podobno rekompensata za
    utracone przez Krk
    majątki ziemskie w wyniku reformy roln
  • Ujawniamy, że państwo polskie przekazuje rokrocznie na Krk ponad
    90 mln zł w ramach tzw. Funduszu Kościelnego. Ma to być podobno
    rekompensata za utracone przez Krk majątki ziemskie w wyniku reformy
    rolnej. Tylko że z niezależnych wyliczeń wynika, iż Kościół w latach
    1989-1998 dostał gruntów więcej, niż ich miał przed wojną (`FiM'
    49/2001).


    Salezjanin ks. Ryszard Matkowski wyprowadził z różnych banków
    ponad pół miliarda złotych. Perfidnie prosił łatwowiernych parafian
    o branie na jego konto pożyczek. Do tej pory naiwni spłacają długi
    (`FiM' 51-52/2001).


    Gliwice. Polonijna Akademia Kościelna dostaje od miasta budynek na
    swoją siedzibę. Nikt nawet nie próbuje szacować wartości
    nieruchomości. Krk wcześniej zrzekł się oficjalnie i pisemnie
    jakichkolwiek praw do obiektu... (`FiM' 1/2002).


    W Chojnicach na potrzeby JPII (jedna noc spokojnego snu!)
    wybudowany zostaje dom za 100 tys. zł. Służy on później jako
    magazyn rupieci (`FiM' 2/2002).


    Władze Łodzi oddają Kościołowi działkę o wartości 1,3 mln zł w
    zamian za bezwartościowy kawałek lasu (`FiM' 4/2002).


    Polska Miedź wręcza Kościołowi 3 mln zł jako rekompensatę za
    szkody górnicze, których nie ma... (`FiM' 5/2002).


    Znów wracamy do Tychów. Tam watykańczycy odbierają kolejny
    prezent - działkę o wartości 200 tys. zł. Tym razem miasto nie jest
    już takie hojne i każe sobie za grunt słono zapłacić - całe 100 zł
    (`FiM' 5/2002).


    Stowarzyszenie Rodzin Nazaretańskich w Białymstoku przejmuje
    obiekty szkolne o wartości 1,5 mln zł za 300 tys. zł. Spłata
    należności zostaje przez miasto rozłożona na raty (`FiM' 6/2002).


    Zdychający z głodu szpital w Bielsku Podlaskim buduje kaplicę za
    pół miliona złotych, oczywiście państwowe (`FiM' 7/2002).


    Pedofilska afera w Irlandii. Kościół musi wypłacić 128 mln euro
    odszkodowań dla ofiar seksualnych dewiacji księży. To boli!
    (`FiM' 7/2002).


    Rada Miasta Rzeszowa przekazuje 2 mln zł na organizacje kościelne.
    W tym samym czasie obcina subsydiowanie najuboższych (`FiM' 8/2002).


    Kraków wydaje z samorządowych pieniędzy 600 tys. zł rocznie na
    oświetlanie kościołów (`FiM' 8/2002).


    Blisko 8 mln zł zarząd państwowego KGHM Polska Miedź przeznacza na
    dofinansowanie Kościoła (`FiM' 10/2002).


    200 mln zł z kasy państwa (podległych mu spółek) zostało przekazane
    na dofinansowanie kościelnej Telewizji Familijnej. Telewizja o
    niemal zerowej oglądalności upada. Pieniędzy nie udaje się odzyskać
    (`FiM' 11/2002).

    Kościelna Akademia Polonijna w Częstochowie przejęła za darmochę
    budynki będące własnością miasta. Wartość - około 3 mln zł
    (`FiM' 11/2002).


    Rybnicki Urząd Miasta przeznacza 9 mln zł na remont budynków
    kościelnych, a kolejne 800 tys. przekazuje na inne inicjatywy kleru
    (`FiM' 13/2002).


    Kościół katolicki przejmuje pałac o powierzchni 8,5 mkw. plus
    park i stawy koło Rybnika. Wszystko za darmo. Wartość nie mniejsza
    niż kilkanaście milionów złotych (`FiM' 14/2002).


    W Lublinie księża przechwytują środki (co najmniej 1 mln zł) na
    kościelne biura pośrednictwa pracy. Biura nie działają, milion
    przepada (`FiM' 15/2002).


    W Ełku władze miejskie najpierw wyceniają działkę budowlaną na 230
    tys. zł, a później sprzedają ją Kościołowi za 1 proc. wartości
    (`FiM' 15/2002).


    Klub Cracovia idzie pod młotek. Siostrunie norbertanki zagarniają
    prawie 6 ha własności sportowej.Zastrzegają, że mogą łaskawie
    użyczyć klubowi jego teren za 25 mln zł. Cracovia nie ma ani grosza.
    (`FiM' 16/2002). Doszło do zwrotu, ale toczą się spory o wpis do
    księgi wieczystej.


    W Polsce jest już ponad 200 pomników Jana Pawła II. W tym siedem w
    Krakowie (`FiM' 19/2002).


    W szkołach państwowych religii naucza 38 tysięcy katechetów
    opłacanych z budżetu państwa. Przeciętna pensja to co najmniej 1200
    zł (`FiM' 19/2002).
  • 15 km kwadratowych w centrum Krakowa i kilkaset budynków
    przechodzi na własność Kościoła. Za darmo (`FiM' 21/2002).

    Policzony zostaje majątek Kościoła na terenie Niemiec. Zamyka się
    on w kwocie niemal biliona euro! (`FiM' 21/2002).

    Katolicki Klub Sportowy Piast w Białymstoku przejmuje od miasta
    działkę za 0 zł. Grunt wart jest grubo ponad 2 mln zł (`FiM'
    23/2002).

    Biskup Życiński podlicza dotacje, jakie otrzymał w jednym tylko
    roku od władz Lublina. Są to 2 mln zł (`FiM' 24/2002).

    Za bezprawną wycinkę starodrzewu ten sam Życiński płaci 80 zł,
    czyli 2 tysiące razy mniej niż określają to przepisy (`FiM'
    24/2002).

    Piszemy o działalności klubu księży pedofilów w USA. Sześciu
    duchownych staje przed sądem (`FiM' 24/2002).

    Znów Mysłowice. 400 tys. zł miasto przekazuje na wielki pomnik
    JPII. Bielsko-Biała na remonty kościołów daje blisko 10 mln (`FiM'
    26/2002).

    `FiM' jako pierwsze medium w Polsce doprowadzają do aresztowania i
    skazania księdza pedofila Wincentego Pawłowicza. Nie pomaga próba
    ukrycia go na Ukrainie przez biskupa Orszulika (`FiM' 27/2002).

    Caritas we Wrocławiu nie przekazuje uzbieranej przez siebie kwoty
    ponad 50 tys. zł dla niewidomej dziewczynki (`FiM' 29/2002).

    W Zabrzu Kościół przejmuje obszar 1000 ha (22 razy większy niż
    Watykan) - oczywiście za darmo. Jakby tego było mało, przywłaszcza
    sobie kompleks budynków szkolnych wart 4 mln zł za... 100 zł (`FiM'
    30/2002).

    Spółki Skarbu Państwa przekazują 2 mln zł na wizytę w Polsce Jana
    Pawła II. Do tego budżet dokłada 40 mln, a samorządy - 50 mln zł!
    (`F i M ' 33/2002).

    Generalny Konserwator Zabytków przekazuje Krk kwotę ponad 121mln
    zł na remonty kościołów (`FiM' 35/2002).

    Parafia w Zimnej Wodzie (Śląsk) wyłudza od Agencji Własności
    Rolnej Skarbu Państwa grunt o powierzchni 169 ha. Za darmo, choć
    ziemia warta jest blisko milion (`FiM' 35/2002).

    Kapelan łódzkiej `ośmiornicy', ksiądz Piotr T., pośredniczy w
    przekazaniu łapówki i pierze pieniądze mafii. Na razie udowodniono
    mu przekręty na blisko milion złotych (`FiM' 40/2002).

    Kościół przystępuje do zawłaszczania działek w centrum Szczecina za
    21 tys. zł, choć grunt wart jest ponad 7 mln zł (`FiM' 41/2002).

    Oszust Emilio Colagiovanni, złodziej co najmniej 50 mln dolarów,
    zostaje doradcą papieża do spraw ekonomicznych (`FiM' 42/2002).

    Podopieczne w domach pomocy prowadzonych przez Matkę Teresę
    zmuszane były do zarobkowej prostytucji (`FiM' 42/2002).

    Ksiądz Rydzyk nie przedstawia fiskusowi sprawozdań finansowych z
    działalności Radia Maryja, choć to jego prawny obowiązek. Urzędy
    skarbowe boją się o nie poprosić, a w grę wchodzą dziesiątki
    milionów złotych (`FiM' 45/2002).

    Po raz pierwszy Kościół przegrywa sprawę sądową. Ma zapłacić
    dziewczynce, która została kaleką w wyniku zaniedbań na parafialnym
    cmentarzu, odszkodowanie w wysokości 127 tys. zł. Pomimo
    prawomocnego wyroku - nie płaci (`FiM' 47/2002).

    Siostra Miriam oszukuje Polki przyjeżdżające do pracy we Francji,
    wyłudzając od nich wielkie kwoty za tzw. pomoc. Kobiety poszkodowane
    są na setki tysięcy zł (`FiM' 48/2002).

    Kilkadziesiąt milionów złotych brudnych pieniędzy mafii
    narkotykowej pierze kościelne wydawnictwo Stella Maris z Gdańska.
    Są aresztowania. Sprawa do tej pory nie znalazła swojego finału
    (`FiM' 49, 51, 52/2002).

    Gdański kanonik Julian Noga założył Dom Opieki Społecznej dla
    majętnych staruszków. Kilkadziesiąt osób wpłaciło po mniej więcej 50
    tys. zł. W zamian nie dostali NIC! (`FiM' 1/2003).

    Fiskus wpada na pomysł nieograniczonych darowizn na Kościół.
    Darowizny te można później odliczać od podstawy opodatkowania. Daje
    to możliwości nieograniczonego niemal prania pieniędzy, bo jako
    dowód darowizny wystarczy jedynie pisemne oświadczenie proboszcza,
    którego nikt nie weryfikuje (`FiM' 1/2003).

    W Inowrocławiu kler sprzedaje grunty (wcześniej otrzymane gratis
    od miasta) pod budowę hipermarketu. Dostaje za to 750 tys. zł (`FiM'
    1/2003).

    Długi kościelnego wydawnictwa Stella Maris, będącego w zasadzie
    pralnią pieniędzy pomorskiej mafii, przekraczają już 100 mln zł
    (`FiM' 1/2003).

    Diecezja kamieńsko-szczecińska poinformowała, że przekaże
    Caritasowi 200 tys. zł ze sprzedaży świec wigilijnych. Pięknie,
    tylko że łączna kwota zebrana w tym regionie za owe świeczki to
    blisko 2 mln zł. Szczęść Boże ofiarodawcom! (`FiM' 2/2003).

    W Puławach bidulki siostry służebniczki dostały za darmo od
    wojewody lubelskiego 2-hektarową działkę wartą 450 tys.zł.
    Istniejący tamże miejski amfiteatr zakończył tym samym swoją
    działalność (`FiM' 3/2003).

    Według sprawozdania finansowego archidiecezji lubelskiej,
    tamtejsza kuria wydała w 2002 r. na zaspokojenie swoich potrzeb
    `tylko' 5 mln zł, zaś na rozmaite remonty i pensje kleru 4,5 mln zł
    (`FiM' 4/2003).

    W Żywcu z państwowej subwencji oświatowej dofinansowano siostry
    albertynki. Niezgodnie z prawem wydano na ten cel 3 mln zł (`FiM'
    5/2003).

    Z dotacji Unii Europejskiej do pomocy społecznej Krk za
    pośrednictwem Caritasu dostanie ok. 15 MILIARDÓW zł rocznie! (`FiM'
    8/2003).

    27 mln zł wydaje w Katowicach Caritas. Ogromna większość tych
    środków to pieniądze publiczne (`FiM' 8/2003).

    Pleban z Ełku handlował fałszywymi euro, sprzedając je do
    kantorów. Proceder trwał kilka miesięcy. Kiedy wpadł wraz ze swoją
    kochanką, w kieszeniach miał jeszcze 2 tys. fałszywek (`FiM'
    10/2003).

    Ryszard Tur pomniejszył pensje nauczycieli o kwotę 1,5 mln zł.
    Następnie taką sumą wsparł Kościół katolicki (`FiM' 11/2003).

    Bankructwo diecezji Tuscon w Arizonie. Zadośćuczynienia dla ofiar
    księży pedofilów wyniosły 15 mln dolarów (`FiM' 13/2003).

    W Radomiu - mieście o 28-procentowym bezrobociu - planuje się
    wydanie ok. 300 tys. zł. samorządowych pieniędzy rocznie na
    inwestycje kościelne (`FiM' 14/2003).

    Komercyjny, czyli nastawiony na zarobek szpital bonifratrów w
    Krakowie otrzymuje gratis ultrasonograf wart 400 tys. zł. Pomimo
    interwencji NIK zakonnicy odmówili oddania nienależnego im sprzętu
    (`FiM' 16/2003).

    Zarząd woj. małopolskiego buduje parking dla sanktuarium
    Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach za blisko 2 mln zł (`FiM'
    16/2003).

    Ksiądz Henryk Klejn zatrudnił się w jednej z niemieckich parafii.
    W ciągu kilku miesięcy zdołał ukraść 100 tys. euro z darowizn na
    kościół. Kupił sobie za to m.in. najnowszego mercedesa (`FiM'
    18/2003).

    Ojciec Rydzyk rozprowadza anteny do odbioru telewizji `Trwam'.
    Sztuka kosztuje 440 zł. Zakłada, że sprzeda 100 tysięcy sztuk, a
    państwo zwróci mu nadpłacony podatek w wysokości ok. 6 mln zł (`FiM'
    18/2003).

    Kler dostaje kasę z akcyzy alkoholowej i za tę forsę ma walczyć z
    pijaństwem wiernych (widział to kto?). W samym tylko Krakowie
    duchowni biorą rocznie na ten cel 300 tys. zł (`FiM' 19/2003).

    Prywatne g o s p o d a r s t w o państwa Krzysztoniów w Wyrach
    (woj. opolskie) zostało przekazane przez państwo Kościołowi. Rolnicy
    z a i n w e s t o w a l i w 311 ha gruntu ponad 8 mln zł. Odmówiono
    im obiecywanego wcześniej prawa p i e r w o k u p u
    (`FiM' 22/2003).

    Watykańczycy dostali od państwa 7 tys. ha ziemi na Opolszczyźnie.
    Wartość według cen rynkowych to 140 mln zł (`FiM' 22/2003).

    Ksiądz Nowak z Bielska-Białej wyłudził od AWRSP cztery
    superatrakcyjne działki, płacąc po 2 zł za mkw., podczas gdy
    rzeczywista wartość ziemi w tym miejscu wynosiła 40 zł za mkw.
    Łącznie wszedł w posiadanie prawie 9 ha za bezcen (`FiM' 22/2003).

    26 mln dolarów kosztowało archidiecezję w Louisville molestowanie
    seksualne nieletnich przez podległych jej księży. Takie
    odszkodowanie ustalił sąd. Kościół w USA jest bliski bankructwa
    (`FiM' 25/2003).

    85 tys. euro grzywny zapłacił ksiądz w Regensburgu za 45-krotne
    molestowanie seksualne małych chłopcó
  • W USA zmarlo juz kilkuset ksiezy katolickich zarazonych wirusem HIV.
    Okazuje sie, ze ksieza umieraja z powodu HIV cztery razy szybciej
    niz inni chorzy. Najczesciej przyczyny choroby tych ksiezy sa
    ukrywane:

    www.trosch.org/lip/ohl_priests.html
  • Z budżetu Wrocławia 16 parafii dostało dofinansowanie w wysokości
    ponad miliona złotych. Na co? Tego nie ustalono. Natomiast
    wcześniej milion na remont kościoła św. Stanisława we Wrocławiu
    przeznaczył Buzkowy minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski z
    Opus Dei (`FiM' 27/2003).

    Legnicki Caritas otrzymał jednorazowo, pod koniec czerwca, od
    Polskiej Miedzi 200 tys. zł dotacji na kolonie dla dzieci (`FiM'
    29/2003).

    W Brazylii Kościół przekazał 2,5 mln dolarów na nakręcenie filmu o
    Matce Bożej. Brazylia jest krajem, w którym dzieci umierają z głodu -
    około 100 tysięcy rocznie (`FiM' 39/2003).


    Podwładni biskupa Życińskiego dostali państwowe dotacje na remonty
    kościołów. Rozliczali się z tych pieniędzy, posługując się
    podrobionymi fakturami. W sumie przekręt opiewa na ok. 100 zł od
    każdego niby-remontowanego kościoła, a takich było pięć (`FiM'
    31/2003).

    Polacy w jednym tylko roku przekazali Krk 490 mln zł w formie
    darowizn. Nie zapłacono od tego grosza podatku. Takie są oficjalne
    dane fiskusa (`FiM' 32/2003).

    Ponad 9 mln zł dostał od władz Lublina Kościół `na szerzenie
    oświaty'. Dotacja dotyczy jednego tylko roku (`FiM' 32/2003).

    W zdychającym z bezrobocia i braku funduszy Szczecinku proboszcz
    miejscowej parafii dostał 100 tys. zł z miejskiej kasy naremont
    kościoła. Mało mu tego było i wystąpił o kolejne 300 tys. Pewnie,
    że dostał (`FiM' 33/2003).

    W Gdańsku AWRSP przekazała gratis trzem parafiom 30 ha ziemi
    (m.in. nadmorskich plaż) o wartości 12 mln zł.ABW aresztowała
    wielu notabli winnych przekrętu (`FiM' 36/2003).

    Konserwator zabytków w Bydgoszczy podarował Kościołowi ponad 4 mln
    zł na remont klasztoru benedyktyńskiego. Klasztor ten został
    zamieniony na centrum handlowe, na którym zarabiał kler. Kolejne 4
    mln ten sam konserwator dał na remont parafii w Strzelnie
    (`FiM' 36/2003).

    Siostry pijarki z Rzeszowa dostały od miasta działkę o powierzchni
    1 ha w centrum miasta - za jeden procent wartości (`FiM' 37/2003).

    W Szczecinie biskup kamieński dostał w prezencie od magistratu
    działkę, na której miał wybudować kościół. Kościoła nie wybudował.
    Postawił za to prywatną willę za ok. 0,5 mln zł (`FiM' 37/2003).

    Ksiądz Slipek z Podkowy Leśnej wycenił swoje najpilniejsze życiowe
    potrzeby na 250 tys. zł rocznie. Ma się na to się składać ponad 5
    tysięcy parafian. Wierni płacą i płaczą (`FiM' 40/2003).

    Biskup płocki dostał w prezencie jedno z największych na świecie
    muzeów secesji. Sam budynek jest wart kilkanaście milionów złotych
    (`FiM' 40/2003).

    Ojciec Pio jest stałym źródłem dochodów, i to niemałych. Kapucyni
    z klasztoru w San Giovanni zarabiają na świętym 250 mln euro
    rocznie! To datki pielgrzymów, które właśnie postanowił przejąć
    Watykan (`FiM' 43/2003).

    100 kardynałów ofiarowało Watykanowi 750 tys. dolarów w prezencie.
    Podczas uroczystej fety przekazania forsy jedzono kawior i homary. W
    tym samym czasie, według wyliczeń, setka dzieci na świecie zmarła z
    głodu (`FiM' 43/2003).

    Długi salezjanów w Lubinie wynoszą 200 mln zł. 30 osób wzięło dla
    zakonników (za ich namową) kredyty w dolarach. Zakonnicy
    oświadczyli, że spłacą należność, ale mają zaledwie 2 mln zł (`FiM'
    45/2003). Komornik `wszedł' na pobory, renty i emerytury
    naiwnych wiernych.

    Sąd w Gdańsku orzeka wreszcie, że ksiądz prałat Halberda ma
    zwrócić trójmiejskiemu przedsiębiorcy 107 tys. dolarów wcześniej od
    niego wyłudzonych. Niestety, przedsiębiorca na wieść o swojej
    katastrofie finansowej umiera na zawał serca, a jego żona do tej
    pory nie może odzyskać ukradzionych pieniędzy (`FiM' 48/2003).

    Władze Częstochowy przekazały zakonnicom - pomocnicom Maryi -
    działkę o powierzchni 1314 mkw. za ułamek jej wartości. Pomocnice
    zapłacą za całość 22 tys. zł. Na działce stoi hotelik, z którego
    tylko miesięczny dochód pokryje należność (`FiM' 48/2003).

    Rada miasta Janowa Lubelskiego oddała Caritasowi nieruchomość
    wartą milion złotych. Miał tam powstać kościelny Dom Pomocy
    Społecznej. Postawiono jednak warunek: dom sam ma się finansować.
    Warunku nie dotrzymano i DPS finansuje miasto (`FiM' 50/2003).

    Ksiądz Arkadiusz Ch. z Elbląga wyłudził z banku 250 tys. zł i, o
    dziwo, poszedł siedzieć. I to na półtora roku. Sąd nakazał mu też
    spłatę kredytu, ale bez odsetek (`FiM' 1/2004).

    Remont łazienki księdza Kryńskiego z Częstochowskiej Akademii
    Polonijnej kosztował 70 tys. zł. Ksiądz odmówił natomiast zapłacenia
    3 mln zł za remont samej akademii. (`FiM' 1/2004).

    Caritas gdański otrzymał od władz miasta 200 tys. zł m.in. na
    śledzenie sekt i pozakatolickich ruchów antykatolickich (`FiM'
    3/2004).

    Rycerz Grobu Chrystusowego w Jerozolimie, prezydent Białegostoku
    Ryszard Tur, przekazał Kościołowi 150 działek za 15 proc. wartości
    (`FiM' 4/2004).
  • W Zduńskiej Woli miejscową atrakcją jest Muzeum Maksymiliana
    Kolbego. Wobec tego prezydent miasta Zenon Rzeźniczak dofinansował
    obiekt (stary domek zakonnika) kwotą 140 tys. zł (`FiM' 5/2004).

    W Lęborku rok w rok ok. 20 tys. zł miejskich pieniędzy przekazuje
    się na obchody święta patrona miasta - Jakuba Apostoła (`FiM'
    6/2004).

    Dwa miliardy dolarów wyłudzili z amerykańskich firm
    ubezpieczeniowych kardynałowie - potencjalni kandydaci na następców
    JPII. W USA toczy się w tej sprawie proces, który Watykan stara się
    zatuszować (`FiM' 8/2004).

    Diecezja w Berlinie ma dług w wysokości 150 mln euro. Aby je
    pokryć, decyduje się na sprzedaż kilku świątyń katolickich (`FiM'
    8/2004).

    Proboszcz z parafii Dobra w Czechach ukradł z własnego kościoła
    zabytkowe ołtarze i ambonę o wielkiej wartości. Sprzedał to na
    czarnym rynku za 25 tys.koron. Cena zabytków była stukrotnie większa
    (`FiM' 8/2004).

    Prezydent Wrocławia Rafał Dudkiewicz wsparł zakonników kwotą 4,5
    mln zł, naturalnie - samorządowych (`FiM' 14/2004).

    W Mysłowicach władze miasta chciały nabyć 40 ha gruntów. Kościół
    storpedował transakcję i przejął ziemię jako rekompensatę za
    wcześniej odebrane dobra. Następnie działki sprzedał miastu za 6 mln
    zł. Dwukrotnie drożej niż były warte (`FiM' 15/2004).

    Budżet Wrocławia dofinansował remonty kościołów kwotą 2 mln zł
    (`FiM' 16/2004).

    Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska rzucił na kościelną tacę 9
    mln zł państwowych pieniędzy. Śledztwo trwa do dziś. Aresztowano w
    tej sprawie kilka osób (`FiM' 17/2004).

    20 mln zł może zaoszczędzić Krk na zwolnieniu z opłat pocztowych
    za darowizny wpłacane na Świątynię Opatrzności Bożej (`FiM'
    17/2004).

    Kuria biskupia w Legnicy sprzedała za milion zł grunty otrzymane
    za darmo od państwa. W sumie sprzedała ziemię o wartości 90 mln zł
    (`FiM' 18/2004).

    Pół miliona dał w prezencie Kościołowi szef łódzkich wodociągów
    Marek Pyka. Prezydent Kropiwnicki twierdzi, że nic o tym nie
    wiedział (`FiM' 22/2004).

    Co najmniej kilkanaście milionów zł dostał arcybiskup Zimoń za
    ułatwianie wygrywania kontraktów przez firmy współpracującez TP SA.
    Brał kilkanaście procent od wartości umowy (` F i M ' 23/2004).

    Tylko przez dwa ostatnie lata Kościół na Śląsku wyssał z
    Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska 16 mln zł. Kasa szła na
    zwrot środków na modernizację ogrzewania kościołów. Modernizację,
    która najczęściej nie miała miejsca (`FiM' 23/2004).

    W Piotrkowie Trybunalskim Kościół przejął zabytkowy obiekt (do tej
    pory siedziba kilku szkół), twierdząc, że 200 lat temu budynek był
    jego własnością (`FiM' 24/2004).

    W Siedlcach Rada Miasta kupiła plac za 2 mln zł i przekazała go za
    darmo Kościołowi. Dodatkowo sfinansowała za 100 tys. zł postawienie
    krzyża (`FiM' 24/2004).

    Gmina Warszawa w ten sposób walczy z alkoholizmem, że przeznaczone
    na ten cel środki przekazuje księżom - rocznie ponad 5,5 mln zł.
    Funduszy tych nikt później nie rozlicza (`FiM' 26/2004).

    Kluska - 20 mln na Miłosierdzie Boże w Łagiewnikach; Kulczyk -
    milion na centrum duszpasterskie w Legnicy; firma Atlas - 4 mln dla
    Caritasu; Jerzy Stalak - milion na paulinów w Częstochowie. Ciekawe,
    czy weźmie to pod uwagę komisja śledcza... (`FiM' 29/2004).

    Tatkę Rydzyka widziano w jednym z najdroższych samochodów na
    świecie - maybachu wartym 3 mln zł (`FiM' 30/2004).

    Paulini z Częstochowy dali 2,5 mln zł kucji za Artura Kawalca -
    bossa mafii paliwowej

    Państwowy Fundusz Osób Niepełnosprawnych wsparł kwotą 536 tys.
    kościół w Raciborzu. Caritas w tym mieście miał dołożyć na ten
    zbożny cel sumę dwukrotnie wyższą, ale nie dołożył. Sprawa utknęła w
    prokuraturze (`FiM' 30/2004).

    Paulini z Częstochowy ogłosili składkę na klimatyzację obrazu
    jasnogórskiego. Liczą na zebranie 3 mln zł i chyba się nie przeliczą
    (`FiM' 31/2004).

    Z budżetu Lublina wydano prawie 2 mln zł na renowację kościoła
    katedralnego i jego oświetlenie (`FiM' 33/2004).

    Według szacunków, Krk wyciąga ponad 4 miliardy nieopodatkowanych
    złotych z tzw. tacy (`FiM' 33/2004).

    Opolski arcybiskup Nossol wpadł na pomysł, aby każde dziecko miało
    Biblię. Będzie to kosztować władze województwa ponad 1,5 mln złotych
    (`FiM' 45/2004).

    Jan Paweł II dał (nieopatrznie?) błogosławieństwo złodziejowi,
    który ukradł 112 mln dolarów i później przekazał je katolickiej
    szkole (`FiM' 45/2004).

    Boromeuszki wzięły 2 mln zł za kamienicę w centrum Bytomia.
    Kamienica została sprzedana wraz z niepełnosprawnymi
    pensjonariuszami. Nabyła ją gmina (`FiM' 46/2004).
  • Gwalca wiec z nudow dzieci i parafianki... Z ogolnej liczby 135
    przestepstw seksualnych 10 wyznaczono wlasnie do postepowania
    sadowego:

    www.adn.com/news/alaska/crime/story/9358641p-9272309c.html
  • Siostry Betanki z Los Angeles sa ostatnimi ofiarami skandalu
    pedofilskiego w Kaliforni. Musza opuscic dom, ktory pojdzie na
    sprzedaz, zeby zaplacic rekompensaty ofiarom pedofilskich wyczynow
    ksiezy w Los Angeles i okolicach.

    www.slate.com/id/2175299/nav/tap3/
  • Skazany za molestowanie chlopcow w trzech stanach. Zgwalcil dziecko
    nawet wtedy, kiedy juz wiedzial o zgloszeniu jego przestepstw na
    policje:


    www.bishop-accountability.org/news/1995_02_19_Burns_UnsacredTrust.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-C.html
  • Dla ofiar pedifilii zeznawanie w sadzie jest czesto tak odrazajace,
    ze nie moga sie do tego zmusic. Ksiadz Terence Pidoto nie dostanie w
    zwiazku z tym takiego wyroku na ktory zasluzyl. Jego ofiara nie byla
    w stanie zeznawac na temat wszystkich przestepstw ksiedza:

    www.cathnews.com/news/709/56.php
  • Ks. Robert Chlopecki - oskarzony o przestepstwa seksualne, wyrzucony
    z zakonu w 1993 roku:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-C.html
  • Siostra przelozona Gloria Czarniewicz z upodobaniem do traktowania
    podleglych jej siostr jak naloznice i chroniaca ja szefowa Janice
    Kobierowska:

    www.bishop-accountability.org/news3/1994_07_14_Vincent_NunAlleges_Gloria_Czarnie
    wicz_1.htm
  • Slyszalem od znajomego ksiedza, ze kiedy pewnego razu
    pojechal w odwiedziny do jakiegos proboszcza, przezyl
    wstrzasajaca przygode. Gdy wrocil do pokoju goscinnego, polozyl sie
    do lozka i zgasil swiatlo, wielebny kolega wkroczyl do sypialni,
    usiadl na jego waskiej sofie i zaczal go dla zartow obmacywac. W
    pewnym momencie stracil panowanie nad soba i probowal dotknac reka
    genitaliow kolegi, przed czym tenze odruchowo sie zaslanial. Po
    krotkim czasie krzyknal na caly glos, zeby tamten przestal, bo nie
    zyczy sobie sprosnych zabaw. Niestety nic to nie pomoglo.
    Musial wiec wyskoczyc z lozka i wybiec pospiesznie z pokoju
    zatrzaskujac za soba drzwi i zakleszczajac je stopa, tak aby
    powstrzymac goniacego za nim ksiadza.
  • Ksiadz Jan Danielak zmarl w 2003 r na AIDS na krotko przed
    wyznaczonym terminem rozprawy sadowej, oskarzony o gwalty popelnione
    na dzieciach. Popelnil co najmniej 21 przestepstw.

    www.bishop-accountability.org/news3/2003_04_23_Ferguson_FatherDanilak_John_Danil
    ak_3.htm

    www.bishop-accountability.org/news2006/09_10/2006_10_06_Marbella_ClergyAbuse.htm
  • Od 2000 r w USA wyrzucono ze stanu kaplanskiego ponad 500 ksiezy
    katolickich za przestepstwa seksualne:

    www.miamiherald.com/news/broward/story/262657.html
  • Ksiadz Edward Dudzinski; pomimo wielu oskarzen o molestowanie
    chlopcow dopuszczony zostal do pracy z dziecmi, co natychmiast
    wykorzystal do popelniania nastepnych przestepstw:

    www.bishop-accountability.org/news2003_01_06/2003_06_22_Church_FormerDel.htm
  • Ksiadz Leonard Furmanski odsuniety od kaplanstwa w wyniku oskarzen o
    popelnienie przestepstw seksualnych:

    www.bishop-accountability.org/news2003_07_12/2003_12_19_Goldwyn_PriestsAxed.htm
  • Ks. biskup Ted Brown wymyslil sposob na storpedowanie dochodzenia w
    sprawie przestepstw seksualnych ksiezy w swojej diecezji: wyslal po
    prostu prowadzacego sledztwo ksiedza za granice, tak zeby nie mogl
    dokonczyc dochodzenia. Teraz biskup odpowie za to przed sadem:

    www.snapnetwork.org/news/calif/101107_brown_california_contempt.htm

    Dlaczego polscy biskupi ukrywajacy w parafiach ksiezy seksualnych
    dewiantow sa wciaz bezkarni?
  • W Argentynie skazano na dozywocie ksiedza morderce wspolpracownika
    junty:

    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4566207.html
    W Chile natomiast poszukiwany jest inny ksiadz zbrodniarz,
    wspolpracownik Pinocheta.

    Ksiadz Paul Schaefer to nie tylko notoryczny pedofil, ale rowniez
    organizator wiezienia w ktorych torturowano i mordowano wiezniow
    Pinocheta:

    www.wwrn.org/article.php?idd=1146&sec=54&cont=all
  • Wyrzuceni z kaplanstwa za przestepstwa seksualne:

    Ks Gawronski, ks Gronowski

    Sadzeni za przestepstwa seksualne:

    Ks. Gorecki, ks. Garstka

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-G.html
  • Watykan wynajmie agencje reklamowe, by wyciszyć skandale

    W związku z nagłośnioną przez media falą skandali Watykan zamierza
    zatrudnić specjalistów od reklamy, by pomogli w obronie dobrego
    imienia Kościoła - ujawnia w niedzielę "La Stampa".
    Według włoskiej gazety oficjalne rozmowy w tej sprawie prowadzi z
    agencjami reklamowymi były przewodniczący Papieskiej Rady ds.
    Środków Społecznego Przekazu arcybiskup John Patrick Foley.

    Dziennik podkreśla, że Watykan w ten sposób zamierza reagować na
    coraz bardziej niepokojące zjawisko dominacji wiadomości o
    skandalach, nadużyciach i molestowaniu seksualnym nad orędziem
    Kościoła i jego nauczaniem. Dlatego hierarchowie Stolicy
    Apostolskiej postanowili zmienić wizerunek Kościoła za pomocy
    technik i przekazu reklamowego. - Ponieważ nasze orędzie jest
    najważniejsze na świecie, prosimy tych, którzy pracują w reklamie,
    by pomogli nam w jego obronie - powiedział arcybiskup Foley,
    cytowany przez dziennik. Zauważył jednocześnie, że sam Kościół "jest
    zaangażowany w reklamę od czasów Jezusa".

    - Nazywamy to ewangelizacją albo zapoznawaniem z Ewangelią, z Dobrą
    Nowiną Chrystusa - dodał amerykański dostojnik.

    Jednocześnie Watykan zastrzegł, że agencje reklamowe, zainteresowane
    udziałem w tym przedsięwzięciu, muszą wykazać się przestrzeganiem
    kodeksu etycznego w całej swej działalności

    wiadomosci.onet.pl/1623456,12,item.html--------

    W Polsce nie trzeba nikogo do uciszania skandali - wszyscy boja sie
    wystarczajaco....
  • Skandal w Watykanie - "seks rozsadzi Kościół"

    Seks rozsadza Kościół katolicki od środka. Dzisiejsza wiadomość, iż
    jeden z członków watykańskiej Kongregacji Duchowieństwa okazał się
    być gejem, potwierdza tylko tę tendencję - pisze Robert Biedroń na
    swoim blogu.
    Watykan najwyraźniej ma problem, który albo jak najszybciej
    rozwiąże, albo straci sporą ilość wiernych oraz duchowieństwa. Nie
    da się bowiem zagłuszyć jednego z najsilniejszych instynktów
    człowieka jakim jest seksualność. Kościół katolicki musi przestać
    udawać, że jego księża nie mają seksualności, że wśród nich nie ma
    gejów. Papież Benedykt XVI z całą pewnością jest istotą seksualną -
    pisze Robert Biedroń.

    Musi mieć też orientację seksualną – być osobą hetero, bi lub
    homoseksualną, ale zaprzeczanie temu faktowi jest bezsensowne. I
    nieludzkie.

    Sprawia bowiem, że wiele osób duchownych nie może realizować swojej
    posługi duchownej, bo musi zmagać się z nienaturalnym zaprzeczaniem
    swojej seksualności - uważa Biedroń.

    Przeczytaj cały wpis na jego blogu.
    wiadomosci.onet.pl/blogi/robertbiedron.blog.onet.pl,258830291,blog.html



    Skandal obyczajowy w Watykanie

    Watykan zawiesił w obowiązkach wysokiego rangą przedstawiciela
    Kongregacji Duchowieństwa, który występując anonimowo we włoskiej
    telewizji powiedział, że jest aktywnym homoseksualistą i nie uważa,
    że jest to grzech. Ten obyczajowy skandal jest jednym z tematów
    numer jeden włoskich mediów.

    Podaną przez dziennik "La Repubblica" wiadomość o zawieszeniu około
    60-letniego księdza, pełniącego dwie ważne funkcje w kongregacji,
    potwierdził natychmiast rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi.
    Wobec księdza wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

    - Zwierzchnicy podchodzą do sytuacji z wymaganą dyskrecją i
    szacunkiem dla zainteresowanej osoby, chociaż ta osoba zbłądziła -
    powiedział ksiądz Lombardi.

    Wyjaśnił, że władze watykańskie "muszą reagować ze stanowczością i
    surowością na zachowanie niezgodne z posługą kapłańską i misją
    Stolicy Apostolskiej".

    Według słów dyrektora biura prasowego Stolicy Apostolskiej, nie
    wiadomo jeszcze , kiedy zapadną następne decyzje dotyczące
    przyszłości księdza.

    Włoskie media podkreślają, że bohater tego skandalu był bardzo
    dobrze znanym przedstawicielem Watykanu, nie tylko dlatego, że stał
    na czele jednego z departamentów kongregacji i był w jednej z jej
    komisji; odprawiał również msze transmitowane przez włoską telewizję
    katolicką Telepace.

    Niedawno, siedząc w swoim biurze w Watykanie udzielił anonimowo
    wywiadu programowi telewizji La 7, gdzie opowiedział o swym
    homoseksualizmie i o tym, jak ukrywa swą orientację.

    Jego wypowiedzi wywołały wstrząs. Jak się podkreśla, został szybko
    zidentyfikowany i natychmiast odsunięty od pracy.

    wiadomosci.onet.pl/1623234,12,item.html
  • Notoryczny pedofil skazany na 5 lat wiezienia za molestowanie 14-
    letniego chlopca pomimo wczesniejszych wyrokow:

    www.bishop-accountability.org/news3/2006_12_01_Cooper_HerekFree_Daniel_Herek_14.
    htm
  • Co maja zrobic rodzice, ktorych dziecko molestowane przez ksiedza
    popelnilo z tego powodu samobojstwo?

    wjbc.com/wire2/news/07911_IliffSexAbuseWEB_111834.htm
  • Zgotowal absolutny horror chlopcom, ktorych molestowal, a gdy ich
    rodzina sie przeprowadzila, podazyl za nimi. Wyrzucony z kaplanstwa:

    www.bishop-accountability.org/news3/2002_04_21_White_PreyedUpon_Stanley_Idziak_6
    .htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-I.html
  • Za gwalt na 17-latku odsiedzial w wiezieniu i zostal wyrzucony z
    kaplanstwa:

    www.bishop-accountability.org/news2006/05_06/2006_06_17_York_LocalPriest.htm
  • Ks. R. Kaszynski, Ks. T. Kardas, Ks. G. Kareta, Ks. J. Knotek, Ks.
    J. Komar, Ks. M. Kossak, Ks. H. Krawczyk, Ks. P. Kujawa, Ks. R.
    Kujawa na liscie przestepcow seksualnych:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-K.html
  • Wyrzucony z kaplanstwa za przestepstwa seksualne:

    www.bishop-accountability.org/news/2004_06_27_ToledoDiocese_KokocinskiStatement.
    htm
  • Skazany na trzy lata wiezienia za trzy przypadki gwaltow
    homoseksualnych. Wyrzucony z kaplanstwa przez Kongregacje ds Wiary:

    www.bishop-accountability.org/news2006/11_12/2006_11_03_StLouisReview_FourSuspen
    ded.htm
  • "Molestowanie umysłowe dzieci" /fragmenty/

    "Jakiś czas temu, gdy media ujawniły jeszcze jeden przypadek
    seksualnego wykorzystywania dziecka przez księdza, otrzymałem list
    od pewnej Amerykanki w średnim wieku, którą wychowano w religii
    rzymsko-katolickiej. Kobietę tę, gdy miała siedem lat, seksualnie
    wykorzystał ksiądz z jej parafii. W tym samym czasie uznała, że jej
    zmarła tragicznie przyjaciółka poszła do piekła, dlatego tylko, że
    była protestantką - tak przynajmniej kazała jej sądzić oficjalna
    doktryna Kościoła. Moja korespondentka doszła do wniosku, że z tych
    dwóch sposobów znęcania się nad dziećmi: fizycznego i umysłowego,
    znacznie gorszy jest ten drugi. W jej liście czytamy między innymi:

    `Obmacywanie przez księdza pozostawiło wrażenie obrzydlistwa,
    podczas gdy myśl o mojej przyjaciółce znoszącej męczarnie w piekle
    rodziła we mnie paraliżujący lęk. Molestowanie przez księdza nigdy
    nie przyprawiało mnie o koszmary senne, nie budziłam się z tego
    powodu przerażona w środku nocy. Wiele bezsennych nocy kosztowała
    mnie natomiast myśl, że ludzie, których kocham, będą przez całą
    wieczność smażyć się w piekle. Koszmary te prześladowały mnie przez
    długie lata'.

    Z całą pewnością nie ją jedną. Fizyczne wykorzystywanie dzieci przez
    księży jest ohydne, podejrzewam jednak, że przynosi mniej cierpień i
    czyni mniej trwałych szkód niż psychiczne znęcanie się nad
    wychowankami przez katolickich nauczycieli.

    Los oszczędził mi katolickiego wychowania (anglikanizm jest znacznie
    mniej szkodliwą odmianą religijnego wirusa). Obmacywanie przez
    nauczyciela łaciny było z pewnością nieprzyjemne, budziło we mnie
    zażenowanie i odrazę, zapewne jednak nie było tak dolegliwe, jak
    przekonanie, że ja lub ktoś z moich bliskich będzie po wsze czasy
    cierpiał w piekle. Gdy tylko udało mi się uwolnić z nauczycielskich
    objęć, pobiegłem opowiedzieć o swoich przeżyciach przyjaciołom.
    Wszyscy doskonale się ubawili. Można nawet powiedzieć, że nasza
    przyjaźń umocniła się dzięki wspólnym doświadczeniom z łacinnikiem-
    pedofilem. Nie sądzę, żeby ktoś z nas doznał trwałego uszczerbku z
    powodu tego fizycznego nadużycia. Fakt, że w jakiś czas potem
    nauczyciel popełnił samobójstwo, zdaje się raczej świadczyć, że
    pedofilskie praktyki najbardziej zaszkodziły jemu samemu.

    Oczywiście rozumiem, że jego występki - choć według dzisiejszych
    standardów wystarczające, by trafił na długie lata do więzienia, a
    potem stał się ofiarą dożywotnich prześladowań ze strony
    samozwańczej straży obywatelskiej - były łagodne w porównaniu z
    tymi, jakich dopuścili się niektórzy inni księża, o których donoszą
    żądne sensacji media. Nie mam prawa lekceważyć koszmarnych przeżyć
    ich ofiar - ministrantów. Jednak pamiętać warto, że doniesienia o
    wykorzystywaniu dzieci obejmują grzechy cięższe i lżejsze - od
    stosunkowo łagodnego obmacywania, do gwałtów - i jestem pewien, że
    wiele z przypadków, które obecnie są tak kłopotliwe dla Kościoła,
    uznalibyśmy raczej za postępki mniej groźne. W wielu innych sprawach
    można oczywiście mówić o drastycznej przemocy, w tym miejscu jednak
    chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy: Po pierwsze, fakt, że
    praktyki pedofilskie są czasem gwałtowne i bolesne, nie oznacza, że
    zawsze są takie. Dziecko zbyt małe, by zrozumieć, co się z nim
    dzieje w rękach łagodnego pedofila, bez wątpienia doświadczy bólu
    zadawanego przez pedofila gwałtownego. Zwroty takie jak `drapieżny
    potwór' nie są dość precyzyjne i zdają się wyrażać raczej lęki
    dorosłych niż przeżycia dzieci. Po drugie, (od tego zacząłem)
    umysłowe znęcanie się, takie jak groźba wiecznych męczarni w piekle,
    jeśli dziecko szczerze w nie wierzy, może być bardziej szkodliwe niż
    wykorzystanie seksualne.

    Być może ktoś zwróci mi uwagę, że w naszych czasach Kościół
    katolicki nie grozi już nikomu ogniem piekielnym ani innymi
    koszmarnymi karami. Nieprawda. Wiele zależy od tego, w jakiej
    dzielnicy mieszkamy i jak postępowy jest lokalny ksiądz. W każdym
    razie wiecznym potępieniem z całą pewnością straszono parafian, a
    wśród nich przerażone dzieci, w czasach, gdy wielu księży, którzy
    dzisiaj spodziewają się wydalenia ze stanu kapłańskiego lub sprawy
    sądowej, dopuszczało się seksualnych nadużyć wobec dzieci. Choć
    większość ofiar molestowania jest obecnie w wieku średnim, a
    zdarzenia, o których mówimy, miały miejsce dziesiątki lat temu,
    prawo umożliwia im ubieganie się o ogromne odszkodowania. Nikt
    oczywiście nie twierdzi, że fizyczne rany zadane przez sprawców
    nadużyć mogłyby trwać przez dziesięciolecia, tak więc wskazuje się
    na szkody dla psychiki poszkodowanych. Jeden z typowych
    oskarżycieli, liczący obecnie 54 lata, powiedział na przykład, że
    jego `życie było zepsute przez niewyjaśnione stany dezorientacji,
    gniewu, depresji oraz utratę wiary'. (Nawiasem mówiąc, zadziwia mnie
    myśl, że życie może być zepsute przez utratę wiary. Być może chciał
    w ten sposób zyskać sympatię ławy przysięgłych.) Chodzi jednak o coś
    innego. Skoro można dochodzić odszkodowania za długotrwałą szkodę
    psychiczną spowodowaną fizycznym znęcaniem się nad dzieckiem,
    dlaczego nie można by domagać się odszkodowania za długotrwałą
    szkodę psychiczną spowodowaną psychicznym znęcaniem się nad
    dzieckiem? Tylko mniejszość księży wykorzystuje ciała dzieci
    oddanych im pod opiekę. Ilu jednak wykorzystuje ich umysły? Dlaczego
    katolicy i byli katolicy nie ustawiają się w kolejki, żeby dochodzić
    odszkodowań od Kościoła za trwające całe życie szkody psychiczne?

    Nie zachęcam do takiego działania. Choć chciałbym, żeby Kościół
    rzymsko-katolicki popadł w ruinę, jeszcze bardziej nienawidzę
    oportunistycznych, retrospektywnych spraw o odszkodowania. Prawnicy,
    którzy obrastają tłuszczem, odgrzebując brudy dawno zapomnianych
    złych uczynków i zaszczuwają ich leciwych sprawców, nie należą do
    moich przyjaciół. Chodzi mi tylko o to, by zwrócić uwagę na
    oczywistą niekonsekwencję. Proszę bardzo, dołóżmy tej paskudnej
    instytucji, istnieją jednak lepsze sposoby niż sądowe dochodzenie
    odszkodowań, a obsesyjne skupianie się na seksualnym molestowaniu
    dzieci przez księży może zamknąć nam oczy na inne formy przemocy.

    Groźba wiecznych męczarni w piekle jest krańcowym przykładem
    psychicznego znęcania się, tak jak wymuszony gwałtem stosunek analny
    jest krańcowym przykładem przemocy fizycznej. Większość przypadków
    fizycznego maltretowania przyjmuje formy łagodniejsze, podobnie jak
    większość przypadków psychicznego maltretowania, nieodłącznego od
    edukacji religijnej. Ksiądz, który namawiał 14-letniego ministranta
    do seksu oralnego, `błogosławiąc ten akt, jako sposób otrzymania
    komunii świętej', nie tylko nadużył zaufania, jakie należy się
    nauczycielowi - czerpał także korzyści z długich lat religijnego
    prania mózgu, jakie dziecko musiało znosić, ponieważ było katolikiem
    od kołyski. Ładna mi święta komunia! Ale to tylko krańcowy przykład
    tego, co Kościoły - a także meczety i synagogi - robią z umysłami
    powierzonych im dzieci w toku normalnego rozwoju zdarzeń.

    `Co powiedzieć dzieciom?' to tytuł znakomitego artykułu na temat
    religijnego znęcania się nad umysłami dzieci, autorstwa wybitnego
    psychologa Nicholasa Humphreya. Przygotowany w formie wykładu dla
    uczestników ruchu Amnesty International, trafił potem, jako osobny
    rozdział, do książki The Mind Made Flesh, opublikowanej przez Oxford
    University Press. Książka dostępna jest także w sieci. Gorąco ją
    polecam. Humphrey twierdzi w niej, że w ten sam sposób, w jaki
    Amnesty pracuje niezmordowanie, by uwolnić więźniów politycznych,
    powinniśmy uwolnić dzieci od religii, która za rodzicielską zgodą
    wypacza umysły zbyt młode, by mogły zrozumieć, co się z nimi dzieje.
    Powinniśmy o tym pamiętać, gdy światło dzienne ujrzą kolejne sprawki
    duchownych pedofili. Księżowskie obmacywanie dziecinnych ciał jest
    obrzydliwe, jednak na dłuższą metę
  • Księżowskie obmacywanie dziecinnych ciał jest obrzydliwe, jednak na
    dłuższą metę jeszcze bardziej szkodliwe jest księżowskie
    deprawowanie dziecięcych umysłów."

    Przełożyła Małgorzata Koraszewska
    Artykuł pochodzi z Free Inquiry, 22 (4),"
  • Wyrzucony z kaplanstwa po serii oskarzen ze strony jego bylej
    gosposi oraz ministrantow:

    www.bishop-accountability.org/news2006/03_04/2006_03_23_Ewing_ExPriest.htm
  • Ksiadz M. Lehman skazany na 10 lat wiezienia za gwalcenie chlopcow.
    Jego przelozony ksiadz Fuszek (Fushek) oczekuje na proces (7
    zarzutow). Baniewicz uniknal wyroku, choc byl wspolnikiem Lehmana w
    przestepstwie:

    www.bishop-accountability.org/news2006/11_12/2006_12_27_AP_CatholicDiocese.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-L.html
  • Skazany na 8 miesiecy wiezienia za gwalt 10-cio lattka:

    www.bishop-accountability.org/news2007/05_06/2007_05_05_Moyer_SexAbuse.htm
  • "Sierociniec prowadzili chrześcijańscy misjonarze, tutaj więc
    otrzymałam swoją pierwszą lekcję religii zachodniej. Dzieci trzymano
    w kojcach z listewek, ustawionych jeden na drugim, po cztery w
    rzędzie. Kojce wyglądały jak klatki dla zwierząt w schronisku -
    poczwórne rzędy wzdłuż trzech ścian wielkiego, obskurnego pokoju.
    Przednie ścianki kojców dawały się opuszczać i zamykać na skoble,
    ale nie można ich było otworzyć od środka."
    ================
    Tak zaczęła się przygoda z chrześcijaństwem Koreanki Elizabeth Kim,
    a później już było tylko gorzej - zelotyzm religijny rodziców
    adopcyjnych i okrucieństwo męża diakona.

    Serdecznie polecam książkę jej autorstwa o polskim tytule `Mniej niż
    nic' a angielskim Ten Thousand Sorrows - jeżeli po jej przeczytaniu
    ktoś nie zastanowi się nad okrutnym wpływem religii na życie
    jednostek - nie ma serca.
  • Z zamilowaniem do ogladania dzieciecej pornografii w czasie dyzurow
    w szpitalu:

    www.bishop-accountability.org/news3/2003_04_15_Fagen_NJPriest_John_Komar_2.htm
  • Moze teraz po odsuniecia ministra Ziobry od wladzy, prokuratorzy
    przestana sie bac oskarzac ksiezy zboczencow...
  • Ksiadz Alan Placa oskarzony o molestowanie seksualne chlopcow jest
    przyjacielem kandydata na prezydenda, Rudy Gulianiego:

    www.abcnews.go.com/Blotter/story?id=3753385&page=1
    -----------
    Zeby zdobyc stolek prezydencki trzeba sie pokazywac w jakims
    duchownym, ale gdzie znalezc takiego, ktory nie ma nic na sumieniu???
  • Ksiadz Donald McGuire zaszyl sie gdzies, a tu do sadu wplynely dwa
    nastepne oskarzenia o molestowanie chlopcow. Jeden z nich mial tylko
    8 lat!

    www.dailysouthtown.com/news/616475,copy_of_102407priest.article
  • Centrum amerykanskiego pedofilstwa koscielnego, czyli San Diego
    plonie. Czy jest to ogien piekielny? Moze wyjasni nam to jakis
    egzorcysta?

    www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2007/10/24/MNUTSV011.DTL
  • Skazany za wyjatkowo brutalne gwalty 3 chlopcow na 5 lat wiezienia.
    Ekspert sadowy okreslil go jako czlowieka, ktorego do gwaltow
    szczegolnie pociaga opor stawiany przez ofiary.

    www.bishop-accountability.org/news2006/03_04/2006_04_10_Sheehan_JailedPriest.htm
  • Prymas Irlandii przeprasza za księży-pedofilów
    Jest mi wstyd za katolickich księży, którzy dopuścili się takich
    zbrodni na dzieciach - wyznał prymas Irlandii abp Seán Brady. Prymas
    zareagował tak na ujawnienie licznych afer pedofilskich w
    kościelnych szkołach, szpitalach i sierocińcach. Problem jest duży -
    aż 14,5 tys. Irlandczyków skarży księży o pedofilię - pisze
    dziennik.pl

    - Wciąż trudno mi sobie wyobrazić i odczuwam wstyd z tego powodu, że
    ci, którym najbardziej powinno się ufać, którzy powinni być wobec
    dzieci jak Chrystus, dopuścili się wobec nich takich okropności i
    takich zbrodni - wyznał metropolita.

    Abp Seán Brady zabrał w tej sprawie głos, bo nie dało się już dłużej
    milczeć. Irlandzkie media alarmują, że problem pedofilii w
    środowiskach kościelnych jest ogromny. Rząd Irlandii musiał nawet
    stworzyć specjalne biuro o nazwie Residential Institutions Redress
    Board, które spisuje wszystkie afery pedofilskie z udziałem księży.
    Biuro zajmuje się wypłatą odszkodowań dla wszystkich osób, które
    były wykorzystane seksualnie przez księży – wyjaśnia serwis
    dziennik.pl

    Jak podaje dziennik.pl, od 2002 roku do biura zgłosiło się 14,5
    tysiąca osób. Według szacunków rządu, całkowity koszt odszkodowań,
    które trzeba wypłacić ofiarom - o ile potwierdzą się oskarżenia pod
    adresem osób duchownych - wyniesie 1,16 miliarda euro.

    wiadomosci.onet.pl/1628952,28351,wiadomosceu.html
  • Rodzice molestowanych przez ksiedza McGuire chlopcow mieli do niego
    pelne zaufanie. "Uwazalem go za chodzacego swietego" - powiedzial
    ojciec dwoch braci, ktorzy kolejno, jeden po drugim, sluzyli ksiedzu
    do zaspokojenia jego seksualnych perwercji.

    www.suntimes.com/news/metro/616856,CST-NWS-Priest24.article
  • Biskup z zakonu jezuitow, przelozony ksiedza McGuire BAAAARDZO
    wspolczuje jego ofiarom i rodzinom ofiar, ale nie podejmuje zadnych
    krokow, zeby wyrzucic tego notorycznego pedofila z kaplanstwa.

    www.snapnetwork.org/news/otherstates/102607_mcguire_jesuits_sorry_chicago_tribune.htm

  • Wyrzuceni z kaplanstwa w 2002 roku za molestowanie dzieci:

    www.bishop-accountability.org/news3/2006_06_11_Khzouz_PriestRemoved_Edmund_Boryc
    z_etc.htm
  • Za gwalt na 10-latku skazany na rok wiezienia. Przyznal sie do 5
    przestepstw seksualnych, Wyrzucony z kaplanstwa:


    www.bishop-accountability.org/news2007/05_06/2007_05_05_Moyer_SexAbuse.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-L.html
  • Ksiadz Norman Goodman (“Dobry-czlowiek”) uniknal, jak do tej pory,
    odpowiedzialnosci za przestepstwa seksualne, gdyz skargi dwoch jego
    ofiar zlozone zostaly zbyt pozno. Kilku innych ksiezy z tej samej
    diecezji rowniez uszlo sprawiedliwosci z tego samego powodu:

    www.pjstar.com/stories/102707/TRI_BEOLRSL0.064.php
  • Ks. Jan Malicki
    Oskarzony o molestowanie dwoch dziewczynek. Arcydiecezja wyplacila
    ofiarom odszkodowanie. Teraz ks. Jan Malicki skarzy arcydiecezje o
    zepsucie mu reputacji )))) przez ujawnienie danych o prowadzonym
    dochodzeniu.

    www.bishop-accountability.org/news2006/09_10/2006_09_29_Davis_AttorneyWants.htm
  • Ks. R. Mieliwocki skazany na 5 lat wiezienia w zawieszeniu za
    molestowanie nieletnich:

    www.bishop-accountability.org/news2007/09_10/2007_09_22_McHugh_DisgracedPriest.h
    tm
  • Ministrant G. Mazuchowski pomagał swojemu ksiedzu zgwałtcic
    dziewczynke w czasie satanistycznego rytualu. Ksiadz odbywa 15-
    letnia kare wiezienia za zamordowanie siostry zakonnej, a sprawa
    gwaltu wyszla na jaw dopiero teraz:

    www.northcountrygazette.org/news/2007/10/27/satanic_rituals/
  • Tymczasem wyszlo na jaw, ze przelozeni zakonu jezuitow od 50 lat
    wiedzieli, ze ksiadz Donald McGuure jest notorycznym pedofilem.
    Przez wiele lat naplywaly do nich skargi molestowanych dzieci:

    www.prnewswire.com/cgi-bin/stories.pl?ACCT=104&STORY=/www/story/10-28-2007/0004691744&EDATE=
  • Mam pewne doswiadczenie w obcowaniu z przedstawicielami "kociej
    wiary" i choc ten buc odzegnuje sie od kazdej religii , to zaloze
    sie , ze jest z tej niebezpiecznej sekty , ktore jest
    terrorystycznym ugrupowaniem antyspolecznym i antypanstwowym .
    Jeszcze gorszy jest modrator , ze tez mu nie obmierzly te wredne
    spamy .
  • Skazany na 5 lat wiezienia za molestowanie trzech chlopcow.
    Wyrzucony z kaplanstwa:

    www.bishop-accountability.org/news3/2002_03_02_Montemurri_AbusivePriests_Joseph_
    Femminineo_etc.htm
  • Skazany na pobyt w wiezieniu za zgwalcenie dwoch dziewczynek:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-N.html
  • Skazany na 3 lata wiezienia w zawieszeniu za wielokrotne zgwalcenie
    chlopca, ktoremu udzielal schronienia:

    www.bishop-accountability.org/news2006/03_04/2006_04_05_Montemurri_PriestsCase.h
    tm
  • Seksualne przygody ksiedza Edwarda Olszewskiego znane sa w Ameryce
    za sprawa jego utrzymanka Alberta Greena, ktory udzielil prasie
    wiele wywiadow. Ksiadz Olszewski zwabil Greena do swojej sypialni
    kiedy chlopiec mial 11 lat, upil go winem i zgwalcil. Ksiadz
    Olszewski przez nastepne 30 lat zapewnial Greenowi utrzymanie na
    wysokim poziomie oraz regularnie uprawial z nim seks:

    seattlepi.nwsource.com/local/187183_albert20.html
  • Wyrzucony z kaplanstwa po oskarzeniu go o seksualne molestowanie
    trzynastolatki oraz 22-letniej dziewczyny:

    www.bishop-accountability.org/news2007/03_04/2007_03_02_English_RetiredPriest.ht
    m

  • BOZE DZIECI

    Każda pedofilska wpadka księdza spotyka się zawsze z tą samą reakcją
    biskupów: `Mój Boże, gdybyśmy wiedzieli wcześniej'. Mamy dowód, że
    hierarchowie zwyczajnie łżą.

    Księdza Jerzego Ubermana, proboszcza parafii Podwyższenia Krzyża św.
    w Słowinie (diec. koszalińsko-kołobrzeska), zgubiła pazerność. -
    Nieopatrznie powiedział jednej z nauczycielek, że M. ukradł mu
    pięćdziesiąt złotych. Od tego się zaczęło - mówi policjant, biorący
    udział w późniejszym zatrzymaniu księdza.

    Wzburzona wychowawczyni chłopca (w dalszej części będę go nazywała
    Andrzejem), a jednocześnie koleżanka ks. Ubermana uczącego religii w
    tej samej szkole, wezwała matkę 12-latka, żeby poinformować ją o
    występku syna. Dzieciak zbity przez matkę na kwaśne jabłko przyznał,
    że od kilku miesięcy otrzymuje od proboszcza gratyfikacje, ale
    dobrowolne...
    - Za co? - zapytała mama, nie dowierzając synowi.
    - Muszę tylko chodzić po plebanii bez majtek. Najlepiej na czworaka,
    bo ksiądz mówi, że chce dobrze widzieć, co mam w pupie -
    odpowiedział Andrzej.

    Z jego dalszej relacji wynikało, że był często kąpany przez
    proboszcza, a gdy okoliczności nie sprzyjały oglądaniu odbytu,
    święty mąż zadowalał się wkładaniem ręki w majtki dziecka. Mruczał
    później z rozkoszy, wąchając ją i oblizując.
    Wychowawczyni oniemiała, gdy pani M. powtórzyła jej zwierzenia
    dziecka: `Pomyślę, jak możemy to rozwiązać' - wykrztusiła Renata S.

    Rankiem 29 maja br. anonimowy informator zawiadomił Komendę
    Powiatową Policji w Sławnie, że na terenie plebanii w Słowinie
    dochodzi do aktów pedofilii. Wskazał nazwiska trzech chłopców
    systematycznie molestowanych przez ks. Ubermana.
    - Szefowie kazali udać się tam niezwłocznie. Poczekaliśmy, aż
    skończy odprawiać mszę i weszliśmy do środka - opowiada policjant.
    Znaleźli stosy czasopism gejowskich, kaset wideo i filmów DVD.

    - Pierwsze uderzenie jest najskuteczniejsze, więc od razu udaliśmy
    się na rozmowy z dziećmi. Włos się jeżył, gdy Andrzej M.
    i Marek N. opowiadali o seksualnych wyczynach klechy. Bez żadnych
    ceregieli `trzepał się' przy dzieciakach. Jedną ręką onanizował ich,
    a drugą folgował sobie
    - kontynuuje funkcjonariusz.
    Postanowieniem Sądu Rejonowego w Koszalinie pedofil został
    aresztowany na 3 miesiące pod zarzutem `czynności seksualnej wobec
    małoletniego poniżej 15 lat' (art. 200 kk), zagrożonej karą
    pozbawienia wolności do lat 10.

    Śledztwo (sygn. akt II Ds. 1680/2003) prowadzone przez prokuratora
    Adama Niedka ujawniło, że zboczeniec w sutannie deprawował dzieci
    również na swoich poprzednich parafiach (Zarańsko, a wcześniej
    Białogórzyn). Miał sprawdzoną metodę: `Najchętniej wybierał
    ministrantów, a przy tym chłopców z najbiedniejszych rodzin.
    Obłaskawiał... a to piwkiem, a to drobnymi kwotami i szukał
    pretekstu, żeby zwabić ich na noc na plebanię. Jednego z rodziców
    uspokajał: Zbyszek pomoże mi w przygotowaniu opłatków , innemu
    tłumaczył: Z samego rana wyjeżdżamy na wycieczkę, niech się prześpi
    u mnie . Gdy dzieciak był już w łóżku atakował bez skrupułów' -
    relacjonuje jeden z prokuratorów.
    Ü Dokończenie na str. 11
    Ü Dokończenie ze str. 3

    Tuż po aresztowaniu księdza Ubermana kuria biskupia w Koszalinie
    zakomunikowała ustami ks. Krzysztof Zadarko, dyrektora Wydziału
    Duszpasterskiego: `Jesteśmy czyści, bo nigdy dotąd nie wpłynęła
    żadna skarga na księdza'.
    Zdobyłam otóż dowody, że było zupełnie inaczej, co jednoznacznie
    obciąża biskupów odpowiedzialnością za tolerowanie pedofilskich
    praktyk podopiecznego. Ale po kolei.

    Uczciwy ksiądz K. wspomina:
    - Skłonności Jurka już od 3 roku seminarium nie były dla nas
    tajemnicą, jednakże jemu podobni tworzyli silną, wpływową grupę.
    Pasterz (bp Ignacy Jeż, ordynariusz diecezji w latach 1972-1992 -
    dop. A.T.) mógł wyrzucić wszystkich lub milczeć. Wybrał to drugie.
    Ksiądz Uberman został wyświęcony w 1978 roku. Miał wówczas 27 lat i
    gustował w młodzieńcach w wieku od 16 do 18 lat spotykanych na
    plażach lub spowiadających się w konfesjonałach nadmorskich
    kurortów. Łowił na `stałe stypendium' (patrz fragment listu),
    finansował wycieczki, chłopakowi na wakacjach wspaniałomyślnie
    oferował kilkudniowy darmowy wikt i opierunek na plebanii w
    Dźwirzynie. Do nastolatków zraziły go jednak zbyt częste pomyłki w
    ocenie szans na seks. Szczególnie fatalnie skończyła się przygoda z
    Krzysztofem, jesienią 1988 roku. Naiwny młodzieniec przyjął
    zaproszenie, by przenocować na plebanii, co się działo dalej -
    wiadomo... Po krótkiej walce na pięści Krzysztofowi udało się
    wyzwolić, a oblicze niezaspokojonego gospodarza przez dwa tygodnie
    uniemożliwiało mu pokazanie się przy ołtarzu. Stwierdził wówczas, że
    dzieci są o wiele bezpieczniejsze.

    - Słyszałem, że jedna z ofiar jego niepohamowanej żądzy miała
    popękany odbyt, a Jurek dużo zapłacił rodzicom za milczenie -
    opowiada ks. K.
    Jednak niektórzy rodzice otwarcie informowali biskupów o
    pedofilskich praktykach kapłana. Oto fragment relacji złożonej `FiM'
    i podpisanej przez
    Jana B.: `Po otrzymaniu wiadomości o zdarzeniu (molestowanie
    dziecka - dop. A.T.) w następnym dniu pojechaliśmy z żoną do
    Szczecina (państwo B. pomyłkowo sądzili, że ks. Uberman jest
    podwładnym ordynariusza diecezji szczecińsko-kamieńskiej - dop.
    A.T.) na rozmowę z tamtejszym biskupem. (...) Obiecano nam spotkanie
    z biskupem pomocniczym za... 3 dni! Kiedy ostro nalegaliśmy, po 2
    godzinach zjawił się bp Stanisław Stefanek. Zbulwersowani
    przedstawiliśmy mu całe zajście pomiędzy naszym synem a ks.
    Ubermanem...'.

    Biskup Stefanek sporządził krótką notatkę, nakazał zdesperowanym
    rodzicom zachować milczenie, a opis zdarzenia przesłać do bp. Jeża.
    Państwo B., jako ludzie głęboko wierzący, dokładnie podporządkowali
    się zaleceniom, a pedofil... dalej grasował, zmieniając jedynie
    parafie. Czy on jeden?

    - Słowino ma jakiegoś pecha. Wcześniej były tam podobne kłopoty z
    księdzem W.M., ale na szczęście biskup zdążył go przenieść do
    parafii w Ś., co pozwoliło uniknąć skandalu - ujawnia ks. K.
    Zmowa milczenia i pobłażanie dewiantom w sutannach z pewnością nie
    jest wyłączną specjalnością biskupów koszalińsko - kołobrzeskich.
    Przypomnijmy tylko ostatnio ujawnionych: ks. Edward P. z Pszenna k.
    Świdnicy, ks. Wincenty P. z Witoni k. Łodzi (wytropiony przez
    `FiM'), ks. Roman K. ze wsi Szyleny k. Braniewa, ks. Wojciech C. z
    Gdyni Chwarzna, ks. Michał M.z Tylawy, ks. Mikołaj S. z Ostrowa
    Wlkp., ks. Wojciech K. z Marek k. Warszawy - wszyscy działali bez
    jakiejkolwiek reakcji ze strony kościelnych zwierzchników.

    O wiele bardziej zadziwiają reakcje sądów. Jak już informowaliśmy
    (`Kuria jego mać' - `FiM' 28/2003), 3 lipca Sąd Okręgowy w
    Koszalinie podjął skandaliczną decyzję o zwolnieniu ks. Ubermana z
    aresztu za poręczeniem majątkowym w wysokości... 5 tys. złotych!

    Jak przewidywaliśmy, zboczeniec zniknął. Na pytania policji o
    miejsce pobytu podejrzanego, kuria biskupia odpowiada: `Sami chętnie
    byśmy się dowiedzieli. Chcemy go gdzieś umieścić, ale nie wiemy, jak
    się skontaktować'. Ks. Ubermana nie widziano również w miejscu
    stałego zameldowania (Zarańsko 42, koło Drawska Pomorskiego). Czy
    już wyjechał za granicę?
    Nie wiadomo.

    Dlatego ostrzegamy wsystkich małolatów odpoczywających nad
    Bałtykiem: nie dajcie się zaprosić na przejażdżkę czerwonym
    volkswagenem golfem o num. rej. ZDRA 637. Adwokata ks. Ubermana,
    mec. Piotra Ziętarskiego, pragniemy z kolei uprzedzić, że docierają
    już do naszej redakcji sygnały o próbach finansowego `oddziaływania'
    na rodziców pokrzywdzonych dzieci. Jesteśmy w stałym kontakcie z
    prokuraturą.

    ANNA TARCZYŃSKA

    Fakty i Mity nr 30, 31.07.2003 r
  • Ksiadz Donald McGuire trafil w koncu za kratki:

    www.snapnetwork.org/news/otherstates/110307_new_york_times_mcguire_new_federal_charges.htm

    Dla ksiedza McGuire przykrywka dla uprawiania pedofilii byly liczne
    zagraniczne podroze w ramach pomocy matce Teresie z Kalkuty.
  • Ksiadz T. Pinkowski przez kilka lat uprawial seks ze swoim uczniem.
    Sad orzekl, ze sprawa jest przedawniona, bo ofiara czekala za dlugo
    ze zgloszeniem przestepstwa:

    www.bishop-accountability.org/news3/2002_03_17_Phillips_PhilaCase_Terrance_Pinko
    wski_1.htm
  • Ksiadz C. Przybylo zostal oskarzony o wielokrotne molestowanie
    chlopca w latach 1981-91. Biskup Abramowicz, ktoremu w tamtym czasie
    zgloszono te przestepstwa oczywiscie nie wdrozyl zadnego
    postepowania przeciwko ksiedzu, skrzyczal jedynie... ofiare
    pedofilstwa. Dzisiaj ksiadz Przybylo skarzy ofiare o oczernianie.

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-P.html
  • Procesy o odszkodowania przeciwko diecezji zatrudniajacej na Alasce
    ksiezy gwalciciely kobiet i pedofili rozkrecaja sie:

    newsminer.com/2007/11/03/9692
  • Skazani za niezdrowe zainteresowanie dziecieca pornografia:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-R.html
  • Przewielebny biskup Priamo Tejada z Florydy oskarzony jest o szereg
    przestepstw seksualnych, wlaczajac w to gwalt na nielegalnym
    kubanskim emigrancie, ktorego jego ekscelencja szantazowal oddaniem
    w rece policji.
    Przelozeni biskupa od dawna wiedzieli, ze biskup jest
    homoseksualista, ktory w 2000 roku zalatwil innemu nielegalnemu
    emigrantowi falszywy paszport za seksualne uslugi.

    W pozwie oskarzona jest rowniez diecezja, w ktorej schronil sie
    emerytowany juz biskup Tejada, jako miejsce do ktorego wysyla sie
    ksiezy zboczencow seksualnych.

    www.naplesnews.com/news/2007/nov/04/retired_catholic_bishop_who_served_collier_named_s/?breaking_news
  • Jezuici molestowali Eskimosów

    Zakon jezuitów wypłaci rekordowe odszkodowanie w związku ze skargą
    110 Eskimosów ws. molestowania seksualnego. Odszkodowanie wyniesie
    łącznie 50 mln dolarów - podaje "The Los Angeles Times".

    Jezuici zgodzili się na odszkodowanie, zaznaczając jednak, że w
    całej sprawie są nadal kwestie, które należy wyjaśnić. - Jesteśmy
    zaskoczeni i rozczarowania postępowaniem prawników Eskimosów, którzy
    skupili się na szkodzeniu naszej działalności misjonarskiej - ocenia
    John D. Whitney, prowincjał jezuitów.

    Jednak sprawę szybko załatwiono polubownie: adwokaci stron
    porozumieli się ws. odszkodowania pocztą elektroniczną. -
    Potwierdzam, że osiągnęliśmy porozumienie - napisał w piątek adwokat
    jezuitów Richard K. Hansen do głównego adwokata Eskimosów Kena
    Roosa. - Wypłacimy powodom 50 mln dolarów w zamian za wycofanie
    wszelkich skarg i roszczeń wobec członków zakonu jezuitów - pisze
    Hansen.

    W porozumieniu nie było mowy o przyznawaniu się do winy. Roosa
    zagwarantował, że wobec żadnego z duchownych nie zostaną wysunięte
    zarzuty kryminalne. Śledztwo wykazało, że oddalone od ośrodków
    miejskich eskimoskie wsie były terenem, na które diecezje
    prawdopodobnie "zsyłały" kłopotliwych duchownych, niejako pozbywając
    się ich.

    Władze zakonu jezuitów zaprzeczają tym oskarżeniom, dowodząc, że
    wysłanie księży i misjonarzy na tereny Eskimosów było prestiżowym
    wyróżnieniem dla najbardziej gorliwych w wierze i najodważniejszych
    duchownych. - Wioski Eskimosów to najtrudniejsze tereny misyjne na
    świecie - twierdzą jezuici.

    Eskimosi uważają jednak, że ich odcięte od świata i pozbawione sądów
    wsie to idealne miejsce dla księży molestujących dzieci. Donosiła
    też o tym prasa: w 2005 "Times" opublikował historię o jezuicie
    Josephie Lundowskim, podejrzanego o molestowanie w latach 1968-75
    prawie wszystkich chłopców z dwóch wiosek na wyspie Św. Michała.

    Mężczyźni podający się za ofiary Lundowskiego - obecnie 40- i 50-
    latkowie - mówią, że przez księdza mieli popadli w alkoholizm, byli
    agresywni mieli problemy emocjonalne, a część próbowała nawet
    popełnić samobójstwo. Trzymali swoje przeżycia w tajemnicy do czasu
    serii skandali w Kościele katolickim w USA w 2002.

    W tym roku archidiecezja Los Angeles wypłaciła 660 mln dolarów
    odszkodowań dla 550 pozywających ws. molestowania seksualnego przez
    księży. Diecezja San Diego wypłaciła 198 milionów dla 144
    domniemanych ofiar.

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4684984.html
  • Prokuratura oskarza znanego zakonnika o molestowanie seksualne
    podleglych mu kobiet. Hierarchia koscielna chowa glowe w piasek,
    wiec wielebny wciaz blyszczy na salonach..
    W rozwiazywaniu pewnych problemów spolecznych panstwo chetnie
    wyrecza sie organizacjami koscielnymi: placi im ciezkie pieniadze i
    chce miec swiety spokój z rodzinami patologicznymi, bezdomnoscia,
    szkodliwymi uzaleznieniami, beznadziejnie chorymi itp.
    Zawiazany w 1992 r. Katolicki Ruch Antynarkotyczny KARAN to jedno ze
    stowarzyszen najsilniej wspieranych przez panstwo (ok. 4 mln zl
    rocznie), a zajmujacych sie na koszt podatników zapobieganiem
    narkomanii. Jego ojcem zalozycielem, szefem, medialna "twarza" oraz
    wszelka "alfa i omega" jest ksiadz dr Bronislaw Pawel R. z zakonu
    palotynów.
    Kaplan ów przed kilkoma dniami zasiadl na lawie oskarzonych Sadu
    Rejonowego dla Warszawy Pragi-Pólnoc. Najciezszy z postawionych mu
    zarzutów to wyjatkowo obrzydliwe molestowanie seksualne personelu,
    wyczerpujace - zdaniem prokuratury - znamiona przestepstwa z art.
    199 par. 1 kodeksu karnego ("Kto, przez naduzycie stosunku
    zaleznosci lub wykorzystanie krytycznego polozenia, doprowadza inna
    osobe do obcowania plciowego lub do poddania sie innej czynnosci
    seksualnej albo do wykonania takiej czynnosci, podlega karze
    pozbawienia wolnosci do lat 3")
    Mimo procesu, zakonnik w dalszym ciagu sprawuje swoja funkcje.
    Konfratrzy zafundowali mu jednego z najdrozszych w Polsce adwokatów,
    a nasze panstwo wciaz - jak gdyby nigdy nic - honoruje ksiedza R.

    Najbardziej eksponowana agenda KARAN-u (stowarzyszenie wykazuje w
    sprawozdaniach, ze prowadzi w Polsce kilkanascie swietlic, poradni
    oraz osrodków rehabilitacyjno-readaptacyjnych) miesci sie Warszawie
    przy ul. Grodzienskiej 65.
    Tam tez wlasnie ks. Bronislaw Pawel, w przerwach miedzy wystepami w
    telewizji i szkoleniami dla nauczycieli, pozwalal sobie na doprawdy
    najdziksze - zdaniem pokrzywdzonych kobiet - swawole.

    (...)W sumie siedem bylych pracownic KARAN-u oswiadczylo
    prokuratorowi do protokolu, ze byly przez szefa bardziej lub mniej
    nachalnie molestowane, a jego podobne zachowania - uzupelniane
    rekoczynami - wobec niektórych pacjentek warszawskiego osrodka byly
    standardem.

    Ksiadz R. odebral w zakonie palotynów niewatpliwie staranne
    wychowanie, ale chyba nie na wszystkich lekcjach uwazal...
    "Mozesz stad s...padac i sprzedawac swoj tylek na dworcu za pare
    groszy, bo przeciez nikt za ciebie wiecej nie da" - proponowal
    (zdaniem jednego ze swiadków) szarpiacej sie z nalogiem narkomance;
    "Ma depresje? No to niech sie zabije" - doradzal poczatkujacej
    terapeutce, co ma zrobic z pewnym klopotliwym przypadkiem.
    Jeden z takich "przypadków" - majacy na wyciagniecie reki swieckich
    psychologów i terapeutów - wzial sobie rade kaplana do serca...
    - Mlody chlopak, który po wyjsciu z nalogu zostal w KARAN-ie i tam
    pracowal, popelnil samobójstwo. Byl nieustannie ponizany przez
    ksiedza, a tuz przed smiercia opowiadal mojej kolezance, ze szef
    kazal mu sie powiesic. Tak tez uczynil... - twierdzi Kobieta .
    Procesu ksiedza R. relacjonowac, niestety, nie bedziemy, bo rozprawy
    sa utajnione dla "ochrony dobrego imienia oskarzonego" (!), a
    przewodniczacy skladu orzekajacego sedzia Radoslaw Myka ostrzegl
    strony, ze naruszenie dyskrecji moze skutkowac odpowiedzialnoscia
    karna.
    Wiadomo juz wszakze, ze:
    ks. Bronislaw Pawel stanowczo odrzuca wszelkie oskarzenia,
    okreslajac je mianem "podlych pomówien", a przelotne "calusy lub
    przytulanki mialy charakter absolutnie platoniczny i pozbawiony
    podtekstów erotycznych"
    arcybiskup Slawoj Leszek Glódz, na którego terytorium grasuje
    duchowny oskarzany o molestowanie seksualne, okazuje
    désintéressement, stwierdzajac (ustami kanclerza kurii warszawsko-
    praskiej ks. Wojciecha Lipki), ze "sytuacja w KARAN-ie to wewnetrzna
    sprawa palotynów".

    Wspomnielismy na wstepie, ze stowarzyszenie KARAN jest sowicie
    finansowane ze srodków publicznych kwota ok. 4 mln zl rocznie.
    Pensje dla 60-62 pracowników sa umiarkowane i oscyluja wokól 1,5
    tys. zl miesiecznie (brutto). Znaczna czesc srodków (ok. 1 mln zl)
    przeplywa do wykonawców umów-zlecen, umów o dzielo oraz wydawców
    rozmaitych broszur i materialów reklamowych.
    Z jaka efektywnoscia wydawane sa te pieniadze?
    Mamy oto przed soba dwa sprawozdania KARAN-u za kolejne lata 2005 i
    2006, zlozone (akt konieczny, wobec posiadanego przez te organizacje
    statusu) w Departamencie Pozytku Publicznego Ministerstwa Pracy i
    Polityki Spolecznej. Czytamy w owych dokumentach m.in., ze:
    "w 2005 r. Stowarzyszenie prowadzilo 14 swietlic
    socjoterapeutycznych w 8 miejscowosciach na terenie Polski. Lacznie
    objeto opieka 484 dzieci", natomiast "w Kaliszu, Rzeszowie, i
    Radomiu przeprowadzane byly prelekcje z zakresu profilaktyki
    uzaleznien i HIV/AIDS w szkolach podstawowych i ponadpodstawowych.
    Na terenie woj. wielkopolskiego uczestniczylo w nich ok. 600 osób, w
    Radomiu - ok. 150, Rzeszowie - ok. 155 uczniów, Elblagu - 147, we
    Wroclawiu - 225";
    "w 2006 r. Stowarzyszenie prowadzilo 14 swietlic
    socjoterapeutycznych w 8 miejscowosciach na terenie Polski. Lacznie
    objeto opieka 484 dzieci", zas "w Kaliszu, Rzeszowie, i Radomiu
    przeprowadzane byly prelekcje z zakresu profilaktyki uzaleznien i
    HIV/AIDS w szkolach podstawowych i ponadpodstawowych. Na terenie
    woj. wielkopolskiego uczestniczylo w nich ok. 600 osób, w Radomiu -
    ok. 150, Rzeszowie - ok. 155 uczniów, Elblagu - 147, we Wroclawiu -
    225".
    Kalka?
    Analizujac calosc obu tych sprawozdan, nie mamy najmniejszych
    watpliwosci, ze zarówno liczby, jak i szczytne (rzekome?) dzialania
    w nich opisywane sa prawie identyczne. Fakt ów prowadzi do wniosku,
    ze ksiadz R. ma nieco wiecej za uszami za nasze - podatników - 4
    melony rocznie!

    Zrodlo"Fakty i Mity " listopad 2007
  • Zakonnik rozpowszechniał dziecięce porno?

    Sąd w Jeleniej Górze (Dolnośląskie) aresztował 51-letniego
    zakonnika, podejrzanego o sprowadzanie i rozpowszechnianie
    materiałów pornograficznych z udziałem małoletnich.

    Postępowanie w tej sprawie toczy się od kilku miesięcy. Jak
    powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Violetta
    Niziołek, podejrzany Ryszard Ś. przez ten czas nie przebywał na
    terenie działania prokuratury i dlatego nie został wcześniej
    zatrzymany ani przesłuchany. Prokurator dodała, że mężczyzna na
    pewno przynajmniej jeszcze kilka miesięcy temu był zakonnikiem.

    Niedawno powrócił on z podróży i w weekend został zatrzymany, a
    następnie tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy, ponieważ
    zamierzał w najbliższym czasie wyjechać za granicę - wyjaśniła
    Niziołek.

    Prokuratura w Jeleniej Górze postawiła Ryszardowi Ś. zarzuty
    sprowadzania i rozpowszechniania przy pomocy poczty elektronicznej
    materiałów pornograficznych z udziałem małoletnich, a także
    zwierząt. Nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania
    wyjaśnień.

    Za produkcję, utrwalanie, sprowadzanie, przechowywanie lub
    posiadanie albo rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem
    małoletnich albo treści pornograficznych ze zwierzętami, grozi do 8
    lat więzienia.

    wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,9524727,wiadomosc.html?ticaid=151a7
  • Arcybiskup Paetz na audiencji u papieża

    Po raz trzeci od grudnia 2006 roku były metropolita poznański
    arcybiskup Juliusz Paetz wziął udział audiencji generalnej Benedykta
    XVI.
    Podczas tradycyjnego słowa wstępnego, w którym przedstawiani są
    pielgrzymi przybyli z poszczególnych krajów, wyjaśniono, że
    arcybiskup Paetz przybył do Watykanu z okazji 25. rocznicy święceń
    biskupich.

    Po zakończeniu audiencji abp Paetz podszedł do Benedykta XVI i
    dłuższą chwilę z nim rozmawiał; znacznie dłużej niż zazwyczaj ma to
    miejsce podczas tego typu spotkań. Arcybiskup Paetz został zwolniony
    w 2002 roku z urzędu metropolity poznańskiego przez Jana Pawła II w
    związku z zarzutami molestowania seksualnego.


    wiadomosci.onet.pl/1670248,12,1,1,,item.html
  • wtorek 8 stycznia 2008

    Samobójstwo chłopca

    13-letni chłopiec powiesił się kilka dni przed Wigilią. Zostawił
    pożegnalny list, w którym winą za swoją śmierć obciążył księdza
    proboszcza. Mieszkańcy wsi już po tragedii doprowadzili do odwołania
    księdza z ich parafii. Kościół w sprawie kapłana zachowuje milczenie.

    Bartek Obłój powiesił się na drzewie koło swojego domu we wsi Hłudno
    w województwie podkarpackim. Jego ciało znalazła matka. Potem
    młodsza siostra Bartka znalazła list, napisany przez niego podczas
    lekcji dwa dni przed samobójstwem. Napisał w nim, że miejscowy
    ksiądz proboszcz oskarżył go kradzież smyczy i pieniędzy, których on
    nie ukradł. Napisał, że zabija się, by wszyscy dowiedzieli się o
    tym, co ksiądz robi. Napisał, a potem zamazał wyrazy, które
    policyjnym ekspertom udało się odczytać – pedofil i zgwałcenie.

    Mieszkańcy wsi uznali, że jeśli na księdza pada choć cień
    podejrzenia o to, że przyczynił się do samobójstwa chłopca, to nie
    powinien on dłużej pełnić swojej kapłańskiej posługi w ich wsi.
    Napisali petycję o odwołanie księdza Stanisława K., który był w
    Hłudnie proboszczem od 11 lat. W tym czasie nie zaskarbił sobie
    życzliwości parafian. Jego zachowanie wobec ich dzieci budziło
    zastrzeżenia, ale nikt nie śmiał o nim mówić. Dopiero śmierć Bartka
    sprawiła, że strach zniknął.
    - Siedziałyśmy z koleżankami na ławce i śpiewałyśmy pieśni, które
    miałyśmy śpiewać w kościele – mówi uczennica gimnazjum w Hłudnie. –
    Ksiądz stanął za mną i włożył mi ręce pod sweter. Nie wiem, czy
    ksiądz bawił się w pedofila, ale to było okropne, obrzydliwe. Czułam
    do niego obrzydzenie, czułam się zbezczeszczona.

    Koledzy Bartka, który był ministrantem, opowiadają, że ksiądz bił
    go. Poniewierał także innymi chłopcami, których uczył religii w
    szkole.

    - Kolegę załapał za "pejsy" i pociągnął go nad ziemię – mówi uczeń
    gimnazjum w Hłudnie. – Kolega płakał, poszedł do dyrektora, ale
    dyrektor nic na to nie zadziałał. Bartka najbardziej bił. Bartek
    mówił, że to boli, a ksiądz na to: Po to robię, żeby bolało.
    Ojciec jednej z uczennic, którą ksiądz miał uderzyć, zgłosił sprawę
    na policję. Policja domagała się świadków, ale nikt nie chciał
    świadczyć. Dopiero tragedia Bartka skłoniła ludzi do działania. Z
    inicjatywą listu do zwierzchnika proboszcza, księdza dziekana z
    Dynowa, wystąpił były sołtys wsi.

    - Jeśli chłopiec w liście, napisanym przed śmiercią zaklina się na
    Boga, że nie uczynił tego, co mu zarzucił ksiądz, to chyba przed
    śmiercią dziecko nie kłamie – mówi Stanisław Gładysz, były sołtys
    Hłudna. – Jeśli nikt nas nie posłucha będziemy blokować księdzu
    dostęp do kościoła, żebyśmy nie musieli patrzeć na kogoś, na kim
    jest choćby cień tego, że doprowadził do tej tragedii.

    Do wsi przyjechał ksiądz dziekan. Na spotkaniu z parafianami bronił
    swojego podwładnego. Sugerował, że Bartek był niepoczytalny i
    dlatego się zabił, że naprawdę coś ukradł, że najbardziej
    pokrzywdzony jest ksiądz Stanisław K., a parafianom nie chodzi o
    dotarcie do prawdy o jego zachowaniu, tylko o jego odwołanie.
    Jednak w końcu ksiądz Stanisław K. odszedł z parafii w Hłudnie.
    Kanclerz Kurii Metropolitarnej w Przemyślu ks. Bartosz Rajnowski
    powiedział, że nie jest już proboszczem, ale pełni posługę
    duszpasterską w innej parafii.

    Równie małomówny był dyrektor szkoły w Hłudnie, którego rodzice
    informowali wcześniej o zachowaniu uczącego ich dzieci religii
    księdza. Ukrywał się przed reporterką UWAGI!, a kiedy ta mimo
    wszystko odnalazła go w gabinecie, nie chciał na temat sprawy nic
    powiedzieć.

    Prokuratura rejonowa w Brzozowie prowadzi śledztwo w sprawie
    doprowadzenia małoletniego do targnięcia się na swoje życie.
    Przesłuchuje mieszkańców wsi i kolegów Bartka. Od Nowego Roku
    mieszkańcy Hłudna mają już nowego proboszcza.

    uwaga.onet.pl/1462064,archiwum.html
  • wtorek 8 stycznia 2008

    Samobójstwo chłopca

    13-letni chłopiec powiesił się kilka dni przed Wigilią. Zostawił
    pożegnalny list, w którym winą za swoją śmierć obciążył księdza
    proboszcza. Mieszkańcy wsi już po tragedii doprowadzili do odwołania
    księdza z ich parafii. Kościół w sprawie kapłana zachowuje milczenie.

    Bartek Obłój powiesił się na drzewie koło swojego domu we wsi Hłudno
    w województwie podkarpackim. Jego ciało znalazła matka. Potem
    młodsza siostra Bartka znalazła list, napisany przez niego podczas
    lekcji dwa dni przed samobójstwem. Napisał w nim, że miejscowy
    ksiądz proboszcz oskarżył go kradzież smyczy i pieniędzy, których on
    nie ukradł. Napisał, że zabija się, by wszyscy dowiedzieli się o
    tym, co ksiądz robi. Napisał, a potem zamazał wyrazy, które
    policyjnym ekspertom udało się odczytać – pedofil i zgwałcenie.

    Mieszkańcy wsi uznali, że jeśli na księdza pada choć cień
    podejrzenia o to, że przyczynił się do samobójstwa chłopca, to nie
    powinien on dłużej pełnić swojej kapłańskiej posługi w ich wsi.
    Napisali petycję o odwołanie księdza Stanisława K., który był w
    Hłudnie proboszczem od 11 lat. W tym czasie nie zaskarbił sobie
    życzliwości parafian. Jego zachowanie wobec ich dzieci budziło
    zastrzeżenia, ale nikt nie śmiał o nim mówić. Dopiero śmierć Bartka
    sprawiła, że strach zniknął.
    - Siedziałyśmy z koleżankami na ławce i śpiewałyśmy pieśni, które
    miałyśmy śpiewać w kościele – mówi uczennica gimnazjum w Hłudnie. –
    Ksiądz stanął za mną i włożył mi ręce pod sweter. Nie wiem, czy
    ksiądz bawił się w pedofila, ale to było okropne, obrzydliwe. Czułam
    do niego obrzydzenie, czułam się zbezczeszczona.

    Koledzy Bartka, który był ministrantem, opowiadają, że ksiądz bił
    go. Poniewierał także innymi chłopcami, których uczył religii w
    szkole.

    - Kolegę załapał za "pejsy" i pociągnął go nad ziemię – mówi uczeń
    gimnazjum w Hłudnie. – Kolega płakał, poszedł do dyrektora, ale
    dyrektor nic na to nie zadziałał. Bartka najbardziej bił. Bartek
    mówił, że to boli, a ksiądz na to: Po to robię, żeby bolało.

    Wiecej: uwaga.onet.pl/1462064,1,archiwum.html
  • Pierino Gelmini, wyrzucony z kaplanstwa oskarza Watykan o hipokryzje
    i oblude:

    wiadomosci.onet.pl/1703426,12,1,1,,item.html
  • Przeciez o pedofilii w Kosciele, o ukrywaniu ksiezy pedofili,
    przenoszeniu ich z parafii do parafii, wiadomo jest od dawna...

    Dlaczego tak pozno Gazeta odwazyla sie napisac o tym co jest
    tajemnica poliszynela?

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5004980.html
  • Ksiadz Mulica upijal 14-letniego chlopca, po to zeby go potem
    zgwalcic. Przeniesiony przez biskupow w inne miejsce, nadal zajmowal
    sie dziecmi.

    Ksiadz Romanski zorganizowal sobie z nastolatkami gre w rozbieranego
    pokera i masturbowal sie przed chlopcami.
    Po przeniesieniu ks Romanskiego do innych parafii nadal uprawial
    sobie seksualne zabawy, tak, ze conajmniej 5 pozwow wplynelo do
    sadow z powodu jego seksualnych perwersji:

    www.bishop-accountability.org/news3/1987_07_12_UnitedPressInternational_DioceseP
    rotects_Joseph_Romansky_etc_1.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-R.html
  • Polowal biedak na kochankow, mial pecha bo trafil na policjanta,
    teraz zmiejsza mu sie wydatnie dochody...

    www.bishop-accountability.org/news3/2003_09_29_Davis_PriestTo_Jerzy_Sieczynski_1
    .htm
  • Ksiadz Sito zostal wyrzucony z zakonu za molestowanie chlopca, a ks.
    Wysocki zostal wyrzucony za serie przestepstw seksualnych:

    www.bishop-accountability.org/news3/2004_01_12_Montemurri_VaticanDefrocks_Joseph
    _Sito_2.htm

    www.bishop-accountability.org/news2007/03_04/2007_04_21_OaklandPress_FourBarred.
    htm

  • Pewnego dnia 13-letni Krzysztof odwiedził jego matkę i prosił, żeby
    go adoptowała, bo on nie chce wracać do ogniska, do tej "k...
    księdza". Marek uznał, że chłopak jest niewdzięczny. Bo przecież to
    ksiądz Andrzej ściągnął go do ogniska z ulicy po ucieczce z domu
    dziecka. A potem co noc troskliwie usypiał w osobnym pokoju.

    - Bardzo chciałbym móc przeprosić Krzysia, ale to niemożliwe - mówi
    Marek. - Popełnił samobójstwo, skacząc z siódmego piętra.

    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5004192.html
  • W kwietniu 1994 r., gdy w Ruandzie zaczęły się pogromy Tutsich,
    ksiądz Seromba był wikarym w parafii Nyange na zachodzie kraju. W
    jego kościele schroniło się półtora tysiąca Tutsich, uciekając przed
    bojówkami Hutu. 16 kwietnia świątynia została jednak zaatakowana i
    zburzona, a wszyscy Tutsi zamordowani.

    Sędziowie z Międzynarodowego Trybunały z Aruszy, powołanego do
    osądzenia zbrodni w Ruandzie, uznali w środę, że ksiądz Seromba nie
    tylko nie próbował powstrzymać mordu, ale wspierał i zachęcał Hutu
    do zabijania Tutsich.

    Kiedy trwające sto dni rzezie zostały w końcu przerwane przez
    przybyłych z Ugandy partyzantów Tutsi, którzy przejęli władzę w
    Ruandzie, ksiądz Seromba wraz z kilkoma milionami Hutu uciekł do
    sąsiedniego Konga-Kinszasy (dawny Zair). Stamtąd przedostał się do
    Kenii, a następnie do włoskiej Toskanii.

    Mimo że Trybunał z Aruszy rozesłał za nim w 2001 r. listy gończe,
    władze Włoch i Watykan odmawiały wydania księdza. W lutym 2002 r.
    Seromba sam zgodził się pojechać do Aruszy, by "dać świadectwo
    prawdzie, która zwycięży".

    Przed Serombą Trybunał sądził za ludobójstwo anglikańskiego biskupa
    Samuela Musabyimanę i 80-letniego pastora adwentystów Elizaphana
    Ntakirutimanę. Ten pierwszy umarł, zanim wydano na niego wyrok.
    Drugi, skazany w 2004 r. na 10 lat więzienia, był pierwszym
    duchownym odpowiadającym przed Trybunałem.

    Międzynarodowy sąd, który do końca roku powinien zakończyć swoją
    działalność, wciąż domaga się od władz Francji wydania katolickiego
    księdza Wenceslasa Munyeshyaki. Miał on brać udział w mordach i
    gwałtach dokonanych na Tutsich, którzy schronili się w jego katedrze
    w stołecznym Kigali.

    Poza Trybunałem sądzeniem ludobójców zajmują się zwykłe sądy w
    Ruandzie. Stanęło przed nimi wielu księży, wielu też zostało
    skazanych. Oskarżono nawet biskupa Augustina Misago, który został
    ostatecznie uniewinniony od zarzutów ludobójstwa.

    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5016609.html
  • Ksiadz Wisniewski uwiodl 15 letniego chlopca i przez trzy lata w
    latach 80-tych utrzymywal z nim stosunki seksualne. Odsuniety od
    kaplanstwa dopiero w 2002 roku:

    www.bishop-accountability.org/news3/2005_09_27_OReilly_TwoPriests_John_Mulhollan
    d_etc.htm

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-W.html
  • Ks. Leonard Wilkuski oskarzony o przestepstwa seksualne i wyrzucowy
    z kaplanstwa w 2002 roku:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-W.html
  • Obok Tomasza Wosniewskiego byl takze Dawid Wisniewski, wyrzucony z
    kaplanstwa w 2002 za przestepstwa seksualne:

    bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-W.html
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-409
(301-400)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.