Pewien szlachciura w XIV wieku, cały swój majątek przeznaczył dla klasztoru
zamawiając modły za swoje grzeszne życie. W ten sposób żonę i licznych synów
(nie znali wtedy prezerwatyw) wpędził w nędzę!
Pytanie:
Gdzie się teraz ów szlachciura znajduje w niebie czy w piekle?
Proszę solidnie habilitowanych teologów o opinię, najlepiej tych toruńskich.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.