Ja pracuję w Domu Pomocy Społecznej i na każdym kroku brakuje pieniędzy, a to
na pampersy, a to na drugie śniadania dla dzieci do szkoły, a to na pomoce do
zajęć, które zresztą prowadzę w pomieszczeniu zastępczym...itd. i tp. Szkoda, że
w naszym katolickim kraju nie ma nigdy pieniędzy na faktycznie potrzebne i pilne
społecznie cele. Dzieci się nie poskarżą, bo przecież są upośledzone i nie
umieją mówić, ale też są DZIEĆMI BOŻYMI i dziećmi naszego kochanego
Kościoła-Matki!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.