Zdaniem Prof. Kuźniara: zgoda na amerykański projekt byłaby deklaracją
nieufności wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego.
To nie tak, w polityce a w szczególności w sojuszach militarnych obowiązuje
zasada ograniczonego zaufania. Nie jestem przekonany, że w każdej sytuacji
zagrożenia, wszystkie kraje NATO będą skłonne nastawiać karku za np. Polskę czy
Czechy. Co najwyżej mogą markować pewne działania tak długo, dopóki nie będą
zagrożone ich własne interesy. Teoretyzując wydaje mi się, że gdyby w 1939 r.
na terenie Polski było zlokalizowanych kilka baz wojskowych francuskich lub
brytyjskich, Hitler nigdy nie odważyłby się na atak. W tamtych realiach to
oczywiście było niemożliwe. Ale dzisiaj nie wierzę w żadne idealistyczne
sojusze, chyba że sojusznik będzie miał w tym bezpośredni interes związany z
własnym bezpieczeństwem. A tak jest właśnie w przypadku tarczy. Patrząc
perspektywicznie będzie to dla naszego bezpieczeństwa korzystne. Zadaniem służb
MSW jest tylko przekonać pozostałe kraje UE do tego, żeby same uwierzyły, że
jest to także korzystne dla nich. Tylko, że do tego potrzeba profesjonalnych
polityków a nie ciepłe kluski.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.