Dodaj do ulubionych

Na światłach mijania przez cały rok

16.02.07, 11:35
Kolejny debilizm, ciemno mrugac tym sejmowym durniom?
Edytor zaawansowany
  • 16.02.07, 11:38
    nareszcie
    teraz jeżdżą święte krowy bez świateł nawet wtedy gdy nic nie widać.
    przynajmniej będzie głupek jeden z drugim zwolniony z rozstrzygania strasznego
    dylematu - czy warunki są na tyle złe, że trzeba włączyć światła, czy nie


    --
    Hasło IV RP - Brawo Niesprawiedliwość
  • 16.02.07, 11:41
    Jesli ktos nie widzi zblizajacego sie obiektu wielkosci samochodu powinien
    natychmiast zaprzestac jazdy dla dobra swojego i innych i udac sie z wnioskiem
    o natychmiastowa pomoc do okulisty.

    Od 1 marca wylaczam swiatla. Te kretynskie przepisy nie zdaza jeszcze wejsc w
    zycie.

    Tych sejmowych debili powinno sie normalnie izolowac. Kto ich wybral?
  • 16.02.07, 11:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 11:49
    Paranoja? Co do tego mają jakieś psy? Twój chodzi z włączonym światłem?
    To wrzuć fotkę na fotoforum :-P
    --
    Mirosław G.: Zaślepienie i ślepota?
  • 16.02.07, 11:54
    byłoby wspaniale, niestety to PIS rządzi więc pomysł z włączonymi światłami
    jest do dupy.
  • 16.02.07, 12:00
    trzeba umieć czytać coś więcej niż nagłówki
  • 16.02.07, 12:07
    Co z tego że zapalimy światła, będziemy jechac ostrożnie skoro na drodze czyha na nas 2 miliony* pijanych kierowców? Ale pomysł dobry.

    *Policja rocznie łapie 200 000 pijanych kierowców, zakładając że łapie jedynie co 10tego, po drogach porusza sie ok 2 mln potencjalnych morderców
  • 16.02.07, 13:09
    Światła cały rok nie są potrzebne - jestem pewien, że nie zmniejszy to ilości
    wypadków. Zabrali by się lepiej za drogi... Ale najbardziej rozbawiły mnie te
    ograniczenia tunelowe. Po pierwsze- my mamy jakiekolwiek tunele? Po drugie jakoś
    w Austrii, Chorwacji takich ograniczeń nie ma i wypadków jest niewiele. Po
    trzecie jak oni sobie wyobrażają odstęp 100 metrowy?? To dopiero będzie
    niebezpieczne bo przecież trzeba będzie mocno zwolnić i z całą pewności wręcz
    zwiększy się niebezpieczeństwo kolizji...

    benzyna po 2zł
  • 16.02.07, 14:03
    Pomysł z używaniem świateł przez cały rok- idiotyczny. Po jaką ch***** mam
    jechać latem z włączonymi światłami? Żeby lepiej mnie było widać? Przecież to
    kretyństwo. Panowie politycy, zabieracie się za zwiększenie bezpieczeństwa na
    drogach- super, ale czemu macie takie głupie pomysły!? Ruszcie mózgownicami! Nie
    tędy droga...
  • 16.02.07, 14:15
    To że nie jesteś na tyle inteligentny by to pojąć, to nie znaczy że nie może
    mieć to sensu. Zanim się zapędzicie w opluwaniu, to może coś wyjaśnię.
    Najwyraźniej większość forumowiczów to ludzie którzy samochody widzą jedynie z
    zewnątrz, chyba rzadko mieliście okazję się nimi poruszać. Otóż drogi mallaja,
    zapalanie świateł w dzień w lato, ma sens i to wbrew pozorom bardzo duży, ale
    trzeba być doświadczonym kierowcą żeby to wiedzieć. Sens poza innymi jest np
    taki, że jadąc "pod" słońce nie widzi się samochodów z naprzeciwka, no chyba że
    mają włączone światła. Ogólnie uważam to za słuszny przepis, może w mieście ma
    faktycznie mniejsze znaczenie, ale na trasach i szczególnie wąskich polskich
    ulicach, jak najbardziej. Uważam że powinien być wprowadzony, ale bez
    szczególnych restrykcji karnych.

    PS, jestem neutralny, pis i po, znaczą dla mnie niewiele.
  • 16.02.07, 14:56
    ja osobiście jedżę na światłach cały rok. Uzasadnienie dlaczego uwazam za
    zbędne. Argumenty za są powszechnie znane.
  • 16.02.07, 15:33
    Ta cala debata i same regulacje sa debilnym zabieraniem czasu politycznego.
    Jezeli ma sens uzywanie swiatel w pewnych okolicznosciach lub zawsze to trzeba
    to wprowadzic poprzez zmiany technologiczne w nowych samochodach zasmiast
    obciazac kierowcow pamietaniem kiedy i gdzie je wlaczac. Tak sie robi na
    swiecie, inaczej jest to zwykla upierdliwosc dla ludzi.Zastanowcie sie raz co
    ma sens i wprowadzcie zmiane na dlugi okres czasu bez ciaglego poprawiania i
    irytowania ludzi.
    Jezeli jest to sprawa bezpieczenstwa to argumenty z palacymi sie zarowkami i
    paliwem sa debilne.
    Pamietam jak kedys w Polsce prasa doniosla ze w skandynawii ludzie jezdza na
    swiatlach wdzie dla bezpieczenstwa. Jaka to byla fascynacja dla Polakow ze inni
    tak dbaja o bezpieczenstwo. wszyscy chcieli miec tak samo. Z jakiegos powodu ta
    mentalnosc nasladownictwa ciagle jest w narodzie. Zacznijmy wprowadzac wlasne
    rozwiazania a nie cudze.
  • 16.02.07, 15:48
    > Jezeli ma sens uzywanie swiatel w pewnych okolicznosciach lub zawsze to
    trzeba
    > to wprowadzic poprzez zmiany technologiczne w nowych samochodach zasmiast
    > obciazac kierowcow pamietaniem kiedy i gdzie je wlaczac.


    ?!?

    No to przecież własnie odciążono - masz mieć włączone zawsze. Zasadniczo
    słuszne, także dlatego, że obecnie na przykład gdy zaczyna się ściemniać część
    już włączy, część nie, a to bezpieczne nie jest. Zresztą to daje szansę na
    odruch włączania świateł zawsze, co jest wygodniejsze niż kiedy pół roku jest
    tak, a pół tak.

    A jeśli ktoś uważa, że chodzi o to "że ktoś może nie widzieć obiektu wielkości
    samochodu" to raczej mało jeździ, bo nie chodzi o to, czy widzi, tylko o to,
    jak prędko go zauważy i na przykład w cieniu budynku nawet w dzień szybciej
    zareaguje na auto świecące.
  • 16.02.07, 17:09
    banzai 123 masz rację tylko dzieciakowi lub "kapeluszowi" tego nie
    wytłumaczysz.. Cóż takie mamy społeczeństwo... A argument " bo Niemcy nie
    jeżdzą na światłach" to zły argument bo NIemcy to nie wyrocznia.
    Pozatym "przeciwnikom" zadam pytanie: dla czego samolot włącza swiatła przy
    starcie i lądowaniu i dla czego w słoneczny dzień pas startowy jest oświetlony
    lampami pulsacyjnymi ( przecież samolot jest duuuuży i go widać a pas startowy
    tez) heeeee????? Jeżeli podacie choć jeden sensowny argument przeciw, to
    przysięgam od 1 marca 2007 wyłączam, swiatła mijania!!
  • 16.02.07, 17:30
    ...z wlasnego doswiadczenia ze to dobry pomysl, porownywanie niemiec uwazam za
    smieszze chyba ten ktos nie widzial jak tam wygladaja drogi!!! po wielu
    godzinach jazdy kiedy czlowiek jest zmeczany nieraz mialem problemy z
    dostrzezeniem z daleka czy samochod jedzie z naprzecikwa czy jest przedemna i
    wyprzedza, swatla by rozwiazaly problem, a co do zuzycia paliwa to nawet przy
    100-150 kilometrach dziennie nie widzialem roznicy!
  • 17.04.07, 23:49
    skąd ja mogę wiedzieć jakie są zmiany w prawie???
    czy Państwo nie powinno mnie poinformować o takich zmianach listownie?
    nie mam chyba obowiązku śledzenia ustaw..
    A gdybym był za granicą i wrócił za rok? to byłbym ukarany?
    --
    lekiz zagranicy lariam, strattera apteka internetowa <a
    href="www.superapteka.pl" target="_blank">www.superapteka.pl</a> i <a
    href="www.superapteka.org" target="_blank">www.superapteka.org</a>
  • 18.02.07, 07:42
    wujek_extrema napisała:

    > Pamietam jak kedys w Polsce prasa doniosla ze w skandynawii ludzie jezdza na
    > swiatlach wdzie dla bezpieczenstwa. Jaka to byla fascynacja dla Polakow ze inni
    >
    > tak dbaja o bezpieczenstwo.

    Ludzie jeżdza ale mają samochody z automatami do właczania i wyłączania
    świateł. Wkładasz kluczyk zapalasz silnik i światła same się włączają.....
    u nas taki bajer mają maluchy, duże fiaty i polonezy :P:P jeździłem tymi
    samochodami i nie było problemu ze światłami. Jak se kupiłem renault... to niby
    taka automatyka a świateł nie potrafi wyłączyć... no chociaż tyle że piszczy
    przy otwarciu drzwi.


    --
    www.biuropodrozy.kambus.pl
  • 17.04.07, 23:42
    to kup poloneza jak ci ciężko zapamiętać żeby pstryknąć. ja jeździłem polonezem
    a ostatnio skodą felicją która nie ma automatycznego włączania świateł i jakoś
    nie mam z tym problemu. wsiadam, zapinam pas, odpalam silnik i PSTRYK światełka.
    pewnego dnia zapomniesz zasygnalizować zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy i
    ewentualnie zapomniesz wcisnąć hamulec
  • 16.02.07, 16:20
    bez dziur? ile % uwagi polscy kierowcy poświęcają nawierzchni po której jadą?
  • 16.02.07, 17:38
    faren100 napisał:

    > bez dziur? ile % uwagi polscy kierowcy poświęcają nawierzchni po której jadą?

    Głos rozsądku.Jestem za.
  • 16.02.07, 18:24
    Ja też jezdżę cały rok z włączonymi światłami mijania VANem Fiat Seicento 1.1.
    Pędzące "maszyny" i "niedzielni" kierowcy są nieobliczalni. Widać ich
    wcześniej, choć ci "niedzielni" nawet w styczniu jeżdżą bez włączonych świateł
    mijania.
  • 17.02.07, 10:44
    Jeżdżę na światłach cały rok, bez względu na pogodę. Dla własnego
    bezpieczeństwa. Żebym to JA była bardziej widoczna. Wielu kierowców w Polsce
    robi tak samo. Wreszcie stanie się to obowiązkiem... oby. Nie ma o czym
    dyskutować. Przynajmniej z normalnymi kierowcami ;)TAK dla świateł :D
  • 18.02.07, 07:36
    4g63 napisał:
    Uważam że powinien być wprowadzony, ale bez
    > szczególnych restrykcji karnych.

    cała prawda -- jednakże kary powinny być... przynajmniej finansowe. Bo jeżeli
    nie będzie żadnych restrykcji, to sobie można olać taki przepis.. . bo i tak mi
    nic nie zrobią :P


    --
    www.biuropodrozy.kambus.pl
  • 16.02.07, 15:33
    mallaja napisała - "Po jaką ch***** mam
    jechać latem z włączonymi światłami? Żeby lepiej mnie było widać? "
    Dokładnie TAK, zeby Cie lepiej było widać. A kretyństwem jest jazda burych
    samochodów po burym asfalcie, czyli w barwach ochronnych! Predzej czy pozniej
    nadziejesz sie na to, wtedy sie zdziwisz, jak to sie moglo stac, Paanie
    władzo,nie widzialam tego samochodu, a wzrok mam dobry.
    Ty raczej nie ruszaj mozgownica, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.....
  • 16.02.07, 16:41
    mallaja napisała:

    > Pomysł z używaniem świateł przez cały rok- idiotyczny. Po jaką ch***** mam
    > jechać latem z włączonymi światłami? Żeby lepiej mnie było widać? Przecież to
    > kretyństwo. Panowie politycy, zabieracie się za zwiększenie bezpieczeństwa na
    > drogach- super, ale czemu macie takie głupie pomysły!? Ruszcie mózgownicami!
    Ni
    > e
    > tędy droga...


    Proponuję, żebyś sam ruszył(a) mózgiem, bo absolutnie teraz tego nie robisz.
    Wiedział(a)byś do czego służą światła w letni słoneczny dzień, szczególnie poza
    miastem, gdybyś nie jeździł(a) wyłącznie w niedzielę po bułki do Tesco...
  • 16.02.07, 17:12
    Po jaką cholerę zapinać pasy i wozić dzieci w fotelikach? Osłabiają mnie tacy
    jak ty.

    Etatowy kierowca.
  • 16.02.07, 16:39
    pirulo napisał:

    > Światła cały rok nie są potrzebne - jestem pewien, że nie zmniejszy to ilości
    > wypadków.

    jestem pewien, że jesteś w wielkim błędzie.


    Zabrali by się lepiej za drogi...

    to też, słusznie

    Ale najbardziej rozbawiły mnie te
    > ograniczenia tunelowe. Po pierwsze- my mamy jakiekolwiek tunele? Po drugie
    jako
    > ś
    > w Austrii, Chorwacji takich ograniczeń nie ma i wypadków jest niewiele. Po
    > trzecie jak oni sobie wyobrażają odstęp 100 metrowy?? To dopiero będzie
    > niebezpieczne bo przecież trzeba będzie mocno zwolnić i z całą pewności wręcz
    > zwiększy się niebezpieczeństwo kolizji...


    przerażają mnie tacy kierowcy jak Ty, to takie typy-lepy
    >
    > benzyna po 2zł
  • 17.02.07, 20:14
    pirulo napisał:

    > Światła cały rok nie są potrzebne - jestem pewien, że nie zmniejszy to ilości
    > wypadków. Zabrali by się lepiej za drogi... Ale najbardziej rozbawiły mnie te
    > ograniczenia tunelowe. Po pierwsze- my mamy jakiekolwiek tunele? Po drugie jako
    > ś
    > w Austrii, Chorwacji takich ograniczeń nie ma i wypadków jest niewiele. Po
    > trzecie jak oni sobie wyobrażają odstęp 100 metrowy?? To dopiero będzie
    > niebezpieczne bo przecież trzeba będzie mocno zwolnić i z całą pewności wręcz
    > zwiększy się niebezpieczeństwo kolizji...

    zobacz co sie dzieje jak ciężarówka najeżdża na tył:

    www.youtube.com/watch?v=mCE0CBgZ6QE
    takie ograniczenia powinny być nie tylko w tunelach.... jak osobowemu
    samochodzie siedzi na 4 literach taka masa to nie jest bezpiecznie
    w Niemczech mają prostą zasadę, masz mieć taki odstęp: wartość połowy prędkości
    w km/h (tej na licznuku) metrach jedziesz 60 km/h masz mieć odstęp 30m, jedziesz
    100 km/h masz mieć odstęp 50m, proste jasne i bezpieczne, jedziesz źle -
    dostajesz mandat, a u nas jechanie wręcz na zderzaku to normalka
  • 17.02.07, 21:34
    www.youtube.com/watch?v=vd9KO1ALTnk
    a tu jest relacja z miejsca zdarzenia,
    zmiana przepisów w tunelach jest potrzebna, choociaż nie mamy ich zbyt wiele,
    ale są i będzie ich coraz więcej
  • 16.02.07, 20:54
    ...i tutaj, jak wiadomo, jezdzi sie na swiatlach prez caly rok. Kiedys
    przyjezdzam do Polski odbieram fakt nieuzywania przez naszych kierowcow swiatel
    mijania za spore utrudnienie przy proawdzeniu samochodu. Widocznosc i komfort
    jazdy sa przeciez zupelnie inne, kiedy nadjezdzajacy z przeciwnej strony
    samochod ma wlaczone swiatla. Czy tyle krytycznych glosow to dowod, ze
    niektorzy sa...ekhm...slepi i nie widza roznicy???
    --
    Tak WYGLADAM
  • 18.02.07, 05:53
    Aby poprzeć ten głos przedstawiam, artykuł z "Motoru", który wyraźnie mówi, że
    światła mijania służą przede wszystkim do tego, aby nas widziano, a nie żeby
    oświetlać sobie drogę, owszem w nocy nam oświetlają kawałek jezdni, ale ich
    główne zadanie to zwracanie uwagi na siebie:
    www.speedyshare.com/920757248.html
  • 16.02.07, 12:08
    brawo sejm!

    dobry pomysł. ciebie widać - nikt ci w tyłek nie wjedzie,
    ty ich widzisz, nikomy w tyłek nie wjedziesz,
    piesi cię widzą, nikomu tyłka nie rozjedziesz, wiec do pierdla nie pojdziesz!

    sam w lecie też tak jeździłem (w dobrym słońcu czasem widać tylko światła, a
    samochodu niet)
  • 16.02.07, 12:09
    mlody_junak napisał:
    > dobry pomysł. ciebie widać - nikt ci w tyłek nie wjedzie,

    No tak, bo to przecież tylko i wyłącznie kwestia świateł...
    --
    Niektórzy mówią, że jest ptysiem telefonistą i że Boguś
    mu nie wystarcza. My jednak wiemy, że zwą go Yavorius.
  • 16.02.07, 12:36
    moze nie tylko, ale jest to chyba krok w dobrym kierunku, napewno lepszym niz np
    zmniejszenie dopuszczalnej predkosci w obszarach zabudowanych do 40km/h
  • 16.02.07, 16:28
  • 16.02.07, 12:12
    dokladnie, ale junkier ma na to inne zdanie, ale ciemnogrod swiatla nigdy nie
    zapala ;)
  • 16.02.07, 12:52
    > dokladnie, ale junkier ma na to inne zdanie, ale ciemnogrod swiatla nigdy nie
    > zapala ;)

    Hehe, dobre
  • 16.02.07, 12:13
    widać malutko jeździsz, a zgodnie z Twoim twierdzeniem to przez ostatnie lata
    przez zimowe półrocze w Polsce nie powinno być żadnych najechanych
    przechodniów, samochodów itd. ponieważ istnieje już ten obowiązek jazdy na
    światłach i co? I nic! Wcale ilość wypadków nie zmalała!
  • 16.02.07, 15:25
    Masz na to dowody, że nie zmalała?


    Motocykliści jeżdżą na światłach cały rok - i BARDZO dobrze, bo wreszcie ich
    widać na ulicach. Już nawet może jechać te swoje 180km/h byle miał światła,
    przynajmniej się z nim nie zderzę i nie rozpołowi mi samochodu.

    Dlaczego z samochodami nie może być tak samo??? Trzeba będzie dbać bardziej o
    instalację elektryczną... ale to taki problem?
  • 16.02.07, 12:34
    Zgadzam się z tobą, dodam tylko że wg mnie najgorzej jest jak jest wschód bądź
    zachód i jedzie się pod słońce, wtedy (a czesto sie tak zdarza) jak ten z na
    przeciwka nie ma zapalonych swiatel o wypadek nie trudno.
  • 16.02.07, 12:09
    Gdzie są tunele o długości pow. 500m???
  • 16.02.07, 12:15
    w Katowicach :-) 700 m :-)
  • 16.02.07, 12:37
    w katowicach
  • 16.02.07, 14:41
    pod wislostrada :)
    --
    To kobieta wywiodła mężczyznę z raju i ona go tam zaprowadzi ...
  • 16.02.07, 12:15
    jakby poprawkę złożyli posłowie PiS - błogosławiłby :-)...

    create napisał:

    > trzeba umieć czytać coś więcej niż nagłówki
  • 16.02.07, 12:26
    Nie dle debilizmow obojetnie z ktorej strony naplywaja. Ale fakt ze jak okazuje
    sie zaproponowala to PO najlepiej swiadczy o tym jak ta partia
    jest 'liberalna'. Wolno wybor to dla nich wyswiechtane haselko bez znaczenia,
    jak widac.

    Mam nadzieje, ale slaba, ze senat odkreci ten debilizm.
  • 16.02.07, 12:33
  • 16.02.07, 12:33
    zaproponował Cymański czy Gosiewski to ociekałbyś zachwytem!
  • 16.02.07, 14:20
    ....zaproponowala to PO najlepiej swiadczy o tym jak ta partia....
    Nie zagłosuję już nigdy na PO, nawet gdyby przypalano mnie gorącym żelazem.

    Ta cała koalicja na rzecz jazdy z zapalonymi światłami to zwykłe pijawki.
    Wystarczy popatrzeć na ich stronie kto ją tworzy: np. BP, Bosch, Hella ...Kpina i śmierdząca kasa. Dlaczego sejm nie zainteresuje się najgorszym zagrożeniem na drogach czyli szalejącymi TIRAMI.
    Tam gdzie PO zawsze z tyłu forsa. To co się w tym kraju wyprawia nie ma nic wspólnego z demokracją, która zapycha niektórym gęby.
  • 16.02.07, 15:27
    Bzdura! Największym zagrożeniem, bo powodującym najwięcej wypadków jest nagminne
    przekraczanie prędkości, a nie żadne TIRy!

    Jazda na światłach polepsza widoczność - to fakt.
  • 16.02.07, 16:22
    hardy01 napisał:
    a nie żadne TIRy!

    Bzdura jak stąd na księżyc. Największym zagrożeniem są TIRY, nagminnie
    przekraczające dopuszczalną prędkość, nagminnie przeładowane, nagminnie w złym
    stanie technicznym, nagminnie jeżdżące lewym kołem po podwójnej ciągłej (omijają
    koleiny, które sami wyrzeźbili), kierowane przez nagminnie przemęczonych,
    nierzadko pijanych chłopków - roztropków, dla których rzut oka we wsteczne
    lusterko to trudność taka sama, jak i przeczytanie książki pt. "zmiany w
    kodeksie drogowym".

    Dla TIRów:
    - bezwzględny zakaz wyprzedzania,
    - bezwzględny zakaz łączenia się w stada,
    - 40 w obszarze zabudowanym, 70 - poza, 60 - w nocy,
    - bezwzględny zakaz posiadania CB w kokpicie (typowa gadka: "stoją z suszarką
    przy cpn-ie" - "o ku... dzięki, objadę bo mam kaca"),
    - w przypadku spowodowania wypadku - dożywotnie odebranie prawka,
    - w przypadku przekroczenia wagi - mandat w wysokości porównywalnej z ceną
    samochodu.

    I to jest program minimum.




    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 16.02.07, 16:43
    Acha, ciekawe czym to udowodnisz, bo ja mam czyste dane i one przeczą temu co
    piszesz :D Miarą zagrożenia są wypadki.

    Co do przepisów dla ciężarówek to częściowo się zgadzam - częściowo, bo:
    - zabronienie używania CB radia to utopia i myślę, że wiesz o tym :)
    - odebranie prawa jazdy - to dyskryminacja
    - mandat za przekroczenie wagi - kto będzie ustalał cenę? Proponowana kara jest
    również zbyt wysoka w stosunku do przewinienia. Już wolę przepis, że zabronione
    jest korzystanie jazdy do czasu rozładowania pojazdu - i zdecydowanie bardziej
    realny i bolesny.
    - zakazu wyprzedzania po prostu być nie może, nie mogliby wyprzedzić nawet
    rowerzysty.

    Generalnie wszystkiemu zaradziłoby egzekwowanie prawa - tymczasem dla każdego
    kierowcy Policja to psy, a nie sprzymierzeńcy. Kto im daje łapówki? Kto ostrzega
    innych kierowców przed radarami? My, kierowcy!!! Dlaczego przeszkadza nam, jak
    gdzieś stoją?
  • 16.02.07, 16:44
    Sorry... "kontynuowanie jazdy", a nie "korzystanie jazdy"...
  • 16.02.07, 16:57
    Brawo! a obrońcom TIRów proponuję przejechać się drogą nr 9 miedzy Barwinkiem i
    Rzeszowem. Może i jestem strachliwą dziewczynką ale nienawidzę i boję się TIRów
    jadących za mną w odległości 2 metrów po serpentynach. Dla nich normalne jest
    ścinanie zakrętów, spychanie samochodów do krawędzi drogi, wyprzedzanie w
    miejscach gdzie nic nie widać nawet zimą po oblodzonym asfalcie.
    a gdy sypnie trochę śnigiem to stoją ofiary przed górką i blokują drogę.
    Chciałoby sie im życzyć - a stójcie tak do Wielkanocy :)
    --
    zielono mi...-
  • 16.02.07, 17:17
    Ja też mam ogromny respekt dla TIRów i całkowity brak do nich zaufania - ale
    niech nimi zajmie się Policja i Inspekcja Transportu Drogowego. Co więcej po
    lekturze artykułów o kierowcach jeżdżących kilka dni bez snu, na prochach -
    zaufanie spadło do zera.

    Jednocześnie ciężarówki potrafią być najbardziej uprzejmymi kierowcami - niemal
    zawsze zjeżdżają do krawędzi i dają się bezproblemowo wyprzedzić.

    Ale liczba wypadków powodowanych przez ciężarówki jest niewielka - 3 razy
    mniejsza od wypadków z powodu nadmiernej prędkości. Więc kto jest bardziej
    niebezpieczny?
  • 17.02.07, 21:52
    hardy01 napisał:

    > Ja też mam ogromny respekt dla TIRów i całkowity brak do nich zaufania - ale
    > niech nimi zajmie się Policja i Inspekcja Transportu Drogowego. Co więcej po
    > lekturze artykułów o kierowcach jeżdżących kilka dni bez snu, na prochach -
    > zaufanie spadło do zera.
    >
    > Jednocześnie ciężarówki potrafią być najbardziej uprzejmymi kierowcami - niemal
    > zawsze zjeżdżają do krawędzi i dają się bezproblemowo wyprzedzić.

    wiesz, że zjeżdżanie na pobocze w celu przepuszczenia szybszego samochodu jest
    oprócz tego, że niezgodne z prawem, to niebezpieczne?
    .. jak ci padnie wóż, to musisz się zatrzymać na poboczu,
    pobocze poza tym jest przeznaczone dla pieszych i rowerzystów, a zjeżdżanie na
    nie, aby ten z tyłu cie wyprzedził często się źle kończy, znam sporo kierowców,
    którzy wyprzedzają na 3 i spychają samochody wyprzedzane i te z naprzeciwka na
    pobocze, jeżeli tam ktoś idze albo stoi... to ktoś musi zginąć
  • 17.04.07, 23:57
    oj nie bardzo zjeżdżają a ci z litwy to potrafią jeszcze przyspieszać gdy
    wyprzedzasz
  • 16.02.07, 18:05
    tiry nie maja lusterek wstecznych ośle!!
  • 17.02.07, 12:38
    Gdybyśmy wprowadzili Twoje ograniczenia co do TIRów, to prędko wzrosłaby ilośc korków na drogach a także ilość poważnych wypadków spowodowanych przez rozwścieczonych kierowców, wyprzedzających na każdym kroku wlekące sie 40 km/h TIRy.

    Co do świateł, zawsze jak jadę w dłuższą trasę, to dla WŁASNEGO bezpieczeństwa włączam światła. Nie wyeliminuję w ten sposób debili za kółkiem, ale przez to, że mnie wcześniej zauważą, zwiększę swoje szanse na przeżycie.
    Wszystkim przeciwnikom polecam wjechać w letni dzień z ostrego słońca w cień i zaobserwować, jak długo wzrok przyzwyczaja się do nowej sytuacji.

    --
    kfuckfuck...
  • 16.02.07, 15:31
    Wolny wybór a anarchia to dwie różne rzeczy. Wolny wybór a życie????

    Skoro tak uważasz, to pewnie trzymasz kciuki za pana ordynatora - przecież
    podobno dawał ludziom wybór? Tylko dlaczego Twoi idole go zapuszkowali?

    (Nota bene nie wierzę, i chyba nikt myślący nie wierzy, w tak potworne
    działania. Na dodatek słowa ministra sprawiedliwości i szefa CBA rozmijają się z
    zarzutami postawionymi aresztowanemu )
  • 16.02.07, 15:42
    To obowiazek jazdy na swiatlach np. w sloneczny dzien w czerwcu w Polsce o
    godz. 12h ukroci anarchie na drogach? Czlowieku, kpisz czy o droge pytasz?
    Anarchia, to na drogach jest codziennie, przejedz sie np. siodemka i sam
    zobaczysz jaka anarchia tam odchodzi, jaskrawe i uporczywe lamanie przepisow o
    max predkosci dopuszczalnej czy wyprzedzaniu.

    Jesli sadzisz ze jadac na swiatlach anarchie te ukrocisz no to sa czyste jaja
    po prostu.
  • 16.02.07, 15:54
    To mnie rozbawiłeś :D Żaden przepis nie ukróci łamania prawa, w żadnej
    dziedzinie. Przepisy są od tego, by były podstawy do karania.

    Od pilnowania przestrzegania przepisów jest Policja, a nie Sejm. Więc kto tu
    robi sobie jaja?
  • 16.02.07, 16:31
    Popieram wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach mijania 24/365. Jeżdżę tak od
    przynajmniej 10 lat. Żarówki i podwyższone zużycie paliwa o 0,1% to bzdety nie
    argumenty .
    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 16.02.07, 15:50
    > (Nota bene nie wierzę, i chyba nikt myślący nie wierzy, w tak potworne

    Błogosławieni Ci którzy nie widzieli, a uwierzyli.


    --
    Kocham Was
    Jezus
  • 16.02.07, 15:55
    Jak na razie to zrobiono pokazówkę. Czyżbyś uwierzył, że CBA jest potrzebne?
  • 16.02.07, 16:27
    i dla aborcji. Jak wszystko to wszystko, kazdy sobie wybierze. Tylko nie
    próbuj stopniować, to twoje słowa, a że nieprzemyslane to normalka.
  • 16.02.07, 13:04
    a w czym problem ?
    W wielu krajach w Europie od lat jezdzi sie ze swiatlami i nikt nie widzi
    problemu, tylko glupole w Polsce
  • 16.02.07, 12:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 12:11
    pomysl jest swietny, i chwali sie ze zostal wprowadzony i wcale nie jestem
    wyborca koalicji :P
  • 16.02.07, 18:04
    gdyby POpaprańcy rządzili i uchwalono taki przepis
    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Autor: monikapiateczek
    Data: 16.02.07, 11:54
    byłoby wspaniale, niestety to PIS rządzi więc pomysł z włączonymi światłami
    jest do dupy.

    projekt złożyli popaprańcy :)))))))))
    jak się teraz czujesz moniś w piąteczek ?
  • 17.02.07, 21:57
    heh prawda... rząd jest nielubiany, a Polacy stosują metodę postaw się zastaw
    się, przez to PiS może spaprać nawet dobre pomysły
  • 16.02.07, 11:55
    memhos napisał:

    > Co do tego mają jakieś psy? Twój chodzi z włączonym światłem?

    Ostatnio widziałem wieczorem psa z migającymi diodami na obroży. Jak taki
    wyskoczy na ciebie nagle z ciemności, to efekt "psa Baskerville'ów" murowany :)
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • 16.02.07, 16:59
    Mam nadzieję, że wkrótce to wprtowadzą bo to jest też dla dobra niezbyt
    bystrych "przeciwników" brawo Sejm!!! Pozatym "przeciwnicy" i tak niewiele
    będziecie mieli do pwiedzenia jak bęzdie taki nakaz, będziecie musieli tylko
    grzecznie jeżdzić na światełkach cały rok i co najwyżej gotować się we własnej
    żółci he he!! PZDR!!
  • 16.02.07, 12:11
    jestem na 90% pewien ze cala afera z garlickime jest rozdmuchana przez co
    poniektórych panów ze "wszpanialego" pis. Tropimy uklady, a jak juz nic nie ma
    to umoczymy kogos dla przykladu.
  • 16.02.07, 11:46
    Na kieruwkowskazach tez oszczedzasz i wlaczasz je w momencie krecenia
    kierownica? Samochody ze swiatlami sa po prostu lepiej widoczne. A jak cie nie
    stac na nowe zarowki to po co wogole masz auto?
  • 16.02.07, 11:48
    Kierunkowskazy wlaczam wtedy, gdy mam zamiar skrecic a swiatla wlaczam wtedy,
    kiedy pogarsza sie widocznosc. Proste jak konstrukcja cepa, ale jak widac co
    niektorym wyborcom SLD elementarne sprawy trzeba tlumaczyc.
  • 16.02.07, 11:53
    Junkier, wyluzuj z tymi wycieczkami personalnymi.
    Niezależnie od moich preferencji politycznych uważam, że to akurat jest dobry
    pomysł. Jak dużo jeździsz to argumentowanie jest zbyteczne. Jak mało to dla
    przykładu: słoneczny dzień, jedziesz gdzies na trasie, rozgrzany asfalt, nad nim
    ciepłe powietrze zniekształcające obraz, długa prosta, chcesz kogoś wyprzedzić.
    Jeśli z naprzeciwka jedzie auto z włączonymi światłami - widzisz je wcześniej,
    lepiej, i na podstawie dwóch wyraźnych punktów (świateł właśnie) łatwiej ocenić
    prędkość z jaką się zbliża. Łatwiej niz widząc ciemną plamę.
    Możesz się z tym nie zgadzać, ale mam nadzieję, że jesteś w stanie to wyrazić
    nie obrażając mnie przy okazji.
    Pozdrawiam.
  • 16.02.07, 11:56
    A czy nie przyszlo Ci na mysl ze osoba jadaca tym pojazdem moze sama, z wlasnej
    woli wlaczyc swiatla dla wlasnego bezpieczenstwa?? Przeciez WOLNO jezdzic ze
    swiatlami przez caly rok, czyz nie? Czy uwazasz ze sejmowi "geniusze" powinni
    wyreczac obywatela w kazdej decyzji zyciowej? Ja nie, i dlatego mowie dosc
    wpier...sie przez biurokratow w zycie obywateli!
  • 16.02.07, 12:02
    junkier napisał:

    > A czy nie przyszlo Ci na mysl ze osoba jadaca tym pojazdem moze sama, z wlasnej
    > woli wlaczyc swiatla dla wlasnego bezpieczenstwa??
    Te światła włączasz również dla bezpieczeństwa innych, nie tylko swojego.
  • 16.02.07, 12:04
    > Te światła włączasz również dla bezpieczeństwa innych, nie tylko swojego.

    Taaak. Jedziemy z naprzeciwka, oslepiamy sie, a nieoswietlony pieszy pada
    ofiara tego naszego sweicenia. Ale to przeciez "dla bezpieczenstwa"...
  • 16.02.07, 12:13
    > > Te światła włączasz również dla bezpieczeństwa innych, nie tylko swojego.
    > Taaak. Jedziemy z naprzeciwka, oslepiamy sie,
    Jak masz źle wyregulowane światła, to oślepiasz - fakt.

    > a nieoswietlony pieszy pada
    > ofiara tego naszego sweicenia.
    To może wyłączmy światła w nocy? ;-)
    Choć oczywiste jest, że pieszy jest gorzej widoczny, stąd też powinien (dla własnego bezpieczeństwa) poruszać się po drodze zgodnie z tym jak uczyli w szkole, tj. po lewej stronie.
  • 16.02.07, 16:58
    > Jak masz źle wyregulowane światła, to oślepiasz - fakt.
    jak dlamnie to ok 40% ma zle ustawione swiatla. w nocy prawie nie da sie jechac
    a jak jeszcze jest deszcz i odbija sie od drogi to masakra. czesto jade na "czuja" bo drogi oslepiony nie widze.

    > Choć oczywiste jest, że pieszy jest gorzej widoczny,
    pis juz proponowal obowiazkowe kamizelki odlaskowe dla pieszych. w efekcie mielibysmy fearie swiatkej na drodze co skutecznie by przeszkadzalo. ja za to proponuje rozdawanie dzieciom opasek odlaskowych na rzepe, do noszenia na rece.
  • 17.02.07, 22:37
    Pomysł z kamizelkami nie jest zły... widoczny pieszy to dobry pieszy.
    Jak ktoś musi dotrzeć ze wsi do wsi to nie ma wyjścia idzie poboczem...
    tyle że potrzebna byłbaby kampania promocyjna, bo te kamizeleczki kojarzą się z
    kolesiami, którzy ulice zamiatają, albo z gilnami... Tylko niebardzo wiem jak
    zrobić taką reklame "kamizelka jest cool"...
    Policja wyłapywałaby pieszych idących poboczem i oferowałaby taką kamizelke za
    5zł... nie chcesz?... ok mandat 50zł.
  • 17.02.07, 22:41
    taka kamizelka przecież nie oślepia... ale wskazuje że coś idzie, albo stoi, na
    pewnej trasie jak jechałem w nocy, były poprzyczepiane do drogi białe odblaski
    oddzielające kierunki jazdy.... jak palant z naprzeciwka cie oślepia... to to
    jest jedyna rzecz, której można się w takiej sytuacji trzymać.
  • 16.02.07, 12:55
    Czlowieku, ty to chyba tylko rowerem albo hulajnogą jeździsz
  • 16.02.07, 14:18
    i pewnie dlatego widzę codziennie wielu idiotów pędzących w dni o słabej
    widoczności bez światełek.
  • 16.02.07, 14:32
    Zapamietaj dowod rej. i zglos na policje, popelniaja wykroczenie. Jak setki
    innych kierowcow w tym kraju. A ty jezdzisz zgodnie z przepisami, w obsz.
    zabudowanym max 50, poza miastem max 90 km/h?
  • 16.02.07, 15:33
    Podasz swoje dane??? Kilka postów wyżej zasugerowałeś, że oślepiasz jadących z
    przeciwka - to też wykroczenie.
  • 16.02.07, 15:37
    Nikogo nie oslepiam. Rozsmieszaja mnie jednak laskawcy, ktorzy utyskuja na tych
    co lamia przepisy bo swiatla za pozno wlaczaja (to glownie jak sadze
    najczesciej wiejscy rajdowcy na drogach powiatowo-gminnych), a sami pruja po
    140, wyprzedzaja na trzeciego czy obtrabiaja wolneij jadacych.

    Czyli sami lamia nagminnie przepisy, a krzycza na innych!
  • 16.02.07, 15:49
    Nie masz podstaw, żeby tak osądzać ludzi. Największy burdel i zachowanie, które
    opisujesz występuje właśnie na drogach krajowych/wojewódzkich. Na drodze gminnej
    trudno jest spotkać na raz 3 samochody, więc co tu mówić o wyprzedzaniu na
    trzeciego i trąbieniu.

    Ale masz rację - łamiący przepisy najczęściej wyzywają innych od piratów drogowych.
  • 17.02.07, 22:19
    przecież nie masz jeździć na drogowych, tylko mijania
  • 19.02.07, 12:07
    przy dobrej widoczności to chyba niemożliwe.
    No a przy złej, czy w nocy, to światła na pewno należy mieć zapalone.

    A co do jazdy w dzień, to ilu jest matołków, albo gap, które nawet jak pada o
    zmierzchu nie zapalają świateł ?
    Przede wszystkim świeci się nie tylko po to by widzieć drogę, ale by być
    widzianym, niestety wielu tego nie rozumie, dlatego trzeba ich do tego zmusić
    przepisem - podobie jest z pasami bezpieczeństwa
  • 19.02.07, 12:58
    Można, wystarczy pochmurna pogoda i ktoś jedzie na drogowych, niewiadomo tylko
    jak kogoś takiego powiadomić, że daje po oczach... trąbić, mrugać.?
  • 16.02.07, 12:12
    Właśnie wczoraj przez jednego durnia musiałem wjechać do rowu (wyprzedzał na
    trzeciego). Światła miałem włączone. Nic nie pomogły. Pytanie moje jest takie
    od którego lobby PO dostało łapówkę???
  • 16.02.07, 12:42
    z pewnością radzieckiego uczonego ("... po wyrwaniu szóstej nogi mucha straciła
    słuch!") wyrokujesz o bezsensowności tego pomysłu?

    jpy1 napisał:

    > Właśnie wczoraj przez jednego durnia musiałem wjechać do rowu (wyprzedzał na
    > trzeciego). Światła miałem włączone. Nic nie pomogły. Pytanie moje jest takie
    > od którego lobby PO dostało łapówkę???
  • 16.02.07, 13:00
    Absolutnie nie wyrokuję. Rzecz w tym że przepisy niczego nie załatwią. Dopóki
    się nie zmieni mentalność Polaków i kultura jazdy to na 100% nie zmieni się
    ilość wypadków. A buntuję się bo wiem że posłom nie zależało na
    bezpieczeństwie.
  • 16.02.07, 13:12
    jpy1 napisał:

    > Absolutnie nie wyrokuję. Rzecz w tym że przepisy niczego nie załatwią. Dopóki
    > się nie zmieni mentalność Polaków i kultura jazdy to na 100% nie zmieni się
    > ilość wypadków. A buntuję się bo wiem że posłom nie zależało na
    > bezpieczeństwie.
  • 16.02.07, 14:12
    jpy1 napisał:

    > Absolutnie nie wyrokuję. Rzecz w tym że przepisy niczego nie załatwią. Dopóki
    > się nie zmieni mentalność Polaków i kultura jazdy to na 100% nie zmieni się
    > ilość wypadków. A buntuję się bo wiem że posłom nie zależało na
    > bezpieczeństwie.

    Czyli jestes na 100% pewien, że WSZYSTKIE wypadki spowodowane są mentalnością i
    kulturą jazdy, a NIGDY słabą widocznością? Bo to właśnie takie wypadki ma
    wyeliminować to prawo.
    Z innej beczki: proszę, podziel się wiedzą, na czym zależało posłom (poza tym
    że spadek liczby wypadków = bezpieczeństwo = argument dla wyborców).
  • 16.02.07, 14:18
    > Czyli jestes na 100% pewien, że WSZYSTKIE wypadki spowodowane są mentalnością i
    > kulturą jazdy, a NIGDY słabą widocznością? Bo to właśnie takie wypadki ma
    > wyeliminować to prawo.

    A ile w Polsce mamy wypadkow spowodowanych zlym stanem drog? Dlaczego za to sie
    nie zabiora, mimo ze tak wielu kierowcow najbardziej uskarza sie wlasnie na to.
  • 18.04.07, 11:33
    a dlatego że budowanie i remonty dróg kosztuje więcej niż wprowadzenie nakazu
    jazdy na światłach w dzien. spokojnie mogliby ująć ze swoich wypłat po kilka
    tysięcy i przeznaczyć na drogi i napewno nie przymieraliby z głodu. ale i tak
    jestem zwolennikiem jazdy na światłach ale nie mijania tylko specjalnych do
    jazdy dziennej.
  • 16.02.07, 14:59
    Nigdzie nie twierdziłem że 100% wypadków jest spowodowane mentalnością i
    kulturą jazdy. Twierdzę że zdecydowana większość wypadków jest spowowodowna
    mentalnością i kulturą jazdy. Ze statystyk wynika że jest to między 80% a 90%.
    Nagminne przekraczanie prędkości, wymuszanie pierwszeństwa, niedostosowanie
    prędkości do warunków (patrz słaba widoczność). No i brak odpowiednich dróg.
    Lobby producenckie coś koledze mówi? Np. żarówek.
  • 16.02.07, 16:13
    Napisałeś, że liczba wypadków na 100% nie spadnie, po spowodowane są one niską
    kulturą jazdy i mentalnością. Jeśli słaba widoczność powoduje np. 5% wypadków,
    to po polepszeniu widoczności (bo samochód z zapalonymi światłami jest lepiej
    widoczny - i to chyba bezdyskusyjne) liczba wypadków powinna spaść - może nie o
    5% (bo niektórzy świateł nie zapalą, a inni niektórzy i tak nie zauważą
    oświetlonego auta), ale pewnie o jakieś 2-3%.
    Liczba wypadków nie spadnie wtedy i tylko wtedy, gdy wypadków spowodowanych
    słabą widocznością nie ma. Lub jeśli włączenie świateł będzie miało skutek
    uboczny (np. spowoduje dalsze obniżenie kultury jazdy) - i wzrośnie liczba
    wypadków spowodowanych innymi czynnikami niż słaba widoczność.
    Ja twierdzę, że liczba wypadków zmaleje (choć może nieznacznie). Takie
    rozwiązanie z punktu widzenia państwa jest bezkosztowe, a z punktu widzenia
    obywateli - niedrogie. Więc czemu nie?
    Co do lobby - tak, słyszałem, choć nie bardzo wierzę w tym przypadku. Jak
    często przepalają Ci się żarówki w samochodzie? A w domu? Wydaje mi się (bo nie
    mam szczegółowych danych), że producenci żarówek ZNACZNIE więcej zysków mają z
    żarówek domowych, niż samochodowych. W ciągu ostatnich 2 lat w samochodzie
    przepaliły mi się 2 żarówki (na około 20) - czyli jedna rocznie.
  • 19.02.07, 15:30
    Mało tego, jak ten przepis wejdzie w życie, to po pewnym czasie wszyscy będą
    chcieli mieć światła dzienne (wcześniej, czy później), bo świecenie zwykłymi
    światłami mijania jest absolutnie bezsensowne (świecimy w ziemię). A wtedy
    zarobią na tym ogromne pieniądze producenci świateł dziennych !
  • 19.02.07, 15:36
    to niech sobie zarobią, łatwiej ocenisz prędkość nadjeżdżającego samochodu, więc
    będziesz mógł lepiej zareagować... a jeżeli lepiej zareagujesz, to
    prawdopodobieństwo wypadku się zmniejszy
  • 16.02.07, 15:13
    Jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to przy słabej widoczności sam włączy światła/zwolni/jeszcze bardziej wyostrzy uwagę. To jak z pasami bezpieczeństwa, każdy rozsądny człowiek ich użyje - nawet jakby nie było takiego nakazu. A kierowca-debil i tak ma wszystko i wszystkich gdzieś i żadne przepisy tego nie zmienią. A mi osobiście nie podoba się to, że rządzący mają ludzi za skończone bydło niepotrafiące podjąć samodzielnie rozsądnej decyzji i każde beknięcie i pierdnięcie musi być kierowane ustawą.
  • 16.02.07, 15:42
    Tylko poważne wypadki nie są powodowane przez ludzi mających olej w głowie...
  • 16.02.07, 18:29
    Racja! Więc może tutaj należy szukać rozwiązania. Np. zero tolerancji dla kierowców-jełopów, spowodowanie wypadku przy rażącym złamaniu przepisów - zakaz prowadzenia do końca życia, za recydywę - do paki.
  • 17.02.07, 22:31
    sraczynski napisał:
    > Racja! Więc może tutaj należy szukać rozwiązania. Np. zero tolerancji dla kiero
    > wców-jełopów, spowodowanie wypadku przy rażącym złamaniu przepisów - zakaz prow
    > adzenia do końca życia, za recydywę - do paki.

    przecież sądy mają do tego prawo, szkoda tylko, że tak rzadko z niego
    korzystają, bo jak ktoś wyprzedza samochód, który się zatrzymał przed pasami,
    albo wyprzedza na 3, to w znakomitej większości wychodzi mu to na sucho...
    zamiast rewolucjonizować przepisy powinniśmy zmienić swoją kulturę jazdy...
    na "jełopów" donosić od razu glinom
    miałem kiedyś taką sytuację:
    jadę z wujkiek do oponiarza, bo miał rozciętą trocję z boku lewą, przednią
    oponę, prosta droga, z górki, spoko-luz 90-100km/h, jedzie za nami jakiś
    czerwony van Forda (Galaxy) i zaczyna wyprzedzać na 3, chociaż z przodu z
    naprzeciwka jedzie inny osobowy... wujek daje po hamulch... koleś w ostatniej
    chwili przejeżdża przed tym z naprzeciwka... przez takich palantów giną
    ludzie... a potem koleś jedzie 80km/h.... pop********o go --> nie spieszyło mu
    się... a powodował niebezpieczną sytuację.
    Chciałem na niego donieść, ale wujek mówi, że to nic nie da. Jak bym jechał sam,
    to bym kolesia dogonił, zatrzymał, wywalił z samochodu, skopał i powiedzał, że
    tak nie wolno jeździć, może by zapamiętał...............
    nie moge się doczekać prawka ;>
  • 18.04.07, 08:57
    a to wcale nie taki głupi pomysł.
  • 16.02.07, 12:55
    No jak to od jakiego, od producentów żarówek samochodowych, akumulatorów i prostowników.
  • 16.02.07, 12:59
    a moze lobby rozsadnych kierowcow, ktorym zalezy na bezpieczenstwie?
  • 16.02.07, 16:47
    A gdzies mam Twoje bezpieczenstwo. Mam dosc wpiperzania sie ustawowo panstwa w
    kazda najmniejsza czesc zycia. Wojna by sie przydala ludzie by oprzytomnieli, a
    nie przejmowali sie pie..mi typu norma na zabawke bo jedno dziecko sie 20 lat
    temu skaleczylo itp.
  • 17.02.07, 22:54
    > No jak to od jakiego, od producentów żarówek samochodowych, akumulatorów i
    prostowników.

    widzisz kolego.... problem polega na tym, że Polska jest najmniej bezpiecznym
    krajem w Europie (na drogach. W Polsce rocznie ginie na drogach 150 osób na
    milion obywateli, podczas gdy w krajach najbezpieczniejszych - Holandii, Szwecji
    i Wielkiej Brytanii - 50-60. Podobne relacje występują jeśli porównamy tzw.
    ciężkość wypadków - czyli liczbę ofiar śmiertelnych na 1000 wypadków - w Polsce
    jest ona ponad dwukrotnie wyższa.
    Lepiej dać zarobić producentom tych sprzętów, niż poświęcać jakieś 2500 osób
    rocznie.
    z jakiegoś forum:
    "Od redakcji: Gdyby wykoleil sie pociag i zginelo 100 osob, to media by szalaly
    jak w ukropie. A tu co tydzien ginie pociag pasazerow na polskich drogach.
    Kosztuje to niemalo, same koszty bezposrednie to ponad 14 miliardow PLN rocznie,
    siedmiokrotnie wiecej niz straty PKP."
  • 16.02.07, 12:04
    zakladajac ze dany obyatel albo dokladniej kierowca jest na drodze sam i nie ma
    szans na spotkanie z jakakolwiek inna zywa istota lub jej mieniem to masz racje.
    Niestety nie jest tak wcale.
    Tu nie chodzi o ochrone twojej osoby ale o ochrone innych tych ktorzy cie
    mogliby nie zauwazyc a teraz moze bedza mieli szanse. To nie kosztuje az tyle a
    pomaga na co sa dowody w postaci statystyk.

  • 16.02.07, 12:09
  • 16.02.07, 12:11
    I nie chodzi mi o te 0 przecinek litra coś paliwa na 100km, czy nowe żarówki,
    ale o to, że już teraz jestem w stanie założyć się, że policja będzie miała
    nową akcję oprócz łapania za prędkość, będą stać za krzakami i lepić 100 zł za
    brak świateł, które nic, a nic nie pomagają w bezpiecznej jeździe, w
    szczególności na osiedlach, czy na terenie miasta.
  • 16.02.07, 12:16
    No to człowieku zamiast płakać to włącz te światła. Co cię to boli? A i panowie
    w niebieskim się nie przyczepią :/ Ludzie wy to macie problemy.
  • 16.02.07, 12:23
    Ale po jaką cholerę wymyślać przepisy g***o dające, ale za to świetnie nadające
    się do egzekwowania tego bezsensownego przepisu. Życzę ci, żebyś przy pierwszym
    razie gdy zapomnisz włączyć światła trafił na taki "inteligenty" patrol i żeby
    wlepił ci tą stówę.
  • 16.02.07, 13:15
    > Ale po jaką cholerę wymyślać przepisy g***o dające, [...]

    Taki przepis daje bardzo dużo. Jak ludziom wejdzie w nawyk używanie świateł
    mijania w każdych warunkach to będzie na drodze o wiele bezpieczniej. Jeżdżę i
    wiem jaka jest różnica w widoczności oświetlonego pojazdu i nieoświetlonego. I
    to niezależnie od warunków atmosferycznych.
  • 16.02.07, 13:33
    Masz tylko "wrażenie" że jest bezpieczniej, ale tak wcale nie jest!
    Zawsze znajdzie się coś, co wydaje się prawdą, a potem okazuje się, że nią nie
    jest - p. "ziemia kiedyś była płaska" :-)
  • 16.02.07, 14:20
    hetman_a napisał:

    > Ale po jaką cholerę wymyślać przepisy g***o dające, ale za to świetnie
    > nadające się do egzekwowania tego bezsensownego przepisu. Życzę ci, żebyś
    > przy pierwszym razie gdy zapomnisz włączyć światła trafił na
    > taki "inteligenty" patrol i żeby wlepił ci tą stówę.

    No to zapłacę tę stówę, a następnym razem będę pamiętał. Koszty utrzymania
    samochodu (przy codziennym użytkowaniu) są na tyle wysokie, że jeden taki
    mandat NAPRAWDĘ nie robi wielkiej różnicy.
  • 17.02.07, 11:09
    CIekawy jestem ile i gdzie jeździsz
    Ja ok 50 tyś rocznie
    często są to drogi przy których rosną duże drzewa
    lato + zielony samochod ciekawe kiedy go zobaczysz jak nie będzie miał włączonych świateł
    i oczywisty standart letni wieczór kiedy jadący kierowca myśli
    ja widzę i to samochód widać - I TU SIE MYLI

    sam jeżdżę na światłach cały rok od co najmniej 10 lat

    pozdrawiam
  • 17.02.07, 23:00
    hetman_a napisał:

    > Ale po jaką cholerę wymyślać przepisy g***o dające, ale za to świetnie nadając
    >się do egzekwowania tego bezsensownego przepisu. Życzę ci, żebyś przy pierwszym
    > razie gdy zapomnisz włączyć światła trafił na taki "inteligenty" patrol i żeby
    > wlepił ci tą stówę.

    ja zapłacę z chęcią... a jeżeli zobacze, że ty nie jedziesz na światłach, to
    zadzwonie na 112 i powiem, że samochód o takich nr i w tym miejscu, o takim
    kolorze, tej marki zap**rdziela bez świateł ;> ;> ;> HA!
  • 16.02.07, 15:56
    > No to człowieku zamiast płakać to włącz te światła. Co cię to boli? A i panowie
    > w niebieskim się nie przyczepią :/ Ludzie wy to macie problemy.

    Chyba że włączy za dużo. Halogeny, długie i szperacze odpadają :-p
  • 16.02.07, 17:08
    > Chyba że włączy za dużo. Halogeny, długie i szperacze odpadają :-p

    Wiesz jazda z szperaczami zakończy się tak czy tak spotkaniem z albo patrolem
    albo z drugim kierowcą niezbyt happy z powodu 100000 kandeli walących po oczach
  • 16.02.07, 12:05
    > A czy nie przyszlo Ci na mysl ze osoba jadaca tym pojazdem moze sama, z wlasnej
    >
    > woli wlaczyc swiatla dla wlasnego bezpieczenstwa?? Przeciez WOLNO jezdzic ze
    > swiatlami przez caly rok, czyz nie? Czy uwazasz ze sejmowi "geniusze" powinni
    > wyreczac obywatela w kazdej decyzji zyciowej? Ja nie, i dlatego mowie dosc
    > wpier...sie przez biurokratow w zycie obywateli!

    Generalnie junkier masz rację ale...to jeżeli chodzi o moje bezpieczeństwo to państwo nie powinno się wpier... w np.to czy mam zapięte pasy, ale jeżeli chodzi o światła to jest to ok przepis, i tak jeżdże przez z zapalonymi przez cały rok, więc mnie w to nie uderzy, jak kupię żarówki raz na rok to też nie bardzo, a fakt że debil hiper tuning wyprzedzając na 3 w pochmurny dzień swoim ciemnym furem z ciemnymi szybami jest cała masa, więc to jest wymierzone bardziej przeciewko nim dla dobra wszystkich a nie przeciw normalnym kierowcom, co mi szkodzi pstryknąć światła, nic, ale pasy bym zlikwidował, przecież to najwyżej ja wylecę przez szybę, i to ja zginę moja sprawa. Pasy do kitu światła ok. :)
  • 16.02.07, 12:48
    gruby_dolar napisał:

    >ale pasy bym zlikwidował, przecież to najwyżej ja wylecę przez szybę, i to ja
    >zginę moja sprawa


    Nieuzywanie pasow to nie tylko Twoja sprawa, ale to takze wyzsze koszty firm
    ubezpieczeniowych czyli w konsekwencji wyzsze skladki ubezpieczeniowe dla
    wszystkich, takze dla Ciebie. Srednio ciezki wypadek w pasach to najczesciej
    uszkodzone jelita i polamane zebra- pare tygodni leczenia i po klopocie. Podobny
    wypadek bez pasow to uszkodzenia czaszki i kregoslupa- renta inwalidzka placona
    przez dziesieciolecia- to naprawde bardzo drogie.
  • 16.02.07, 14:08
    Pas bezpieczeństwa ma taki plus, że wymusza ergonomiczną pozycję kierowcy. Bez
    obowiązku zapinania pasa wielu kierowców siedziałoby na brzeżku fotela, z nosem
    wciśniętym w szybę i z klatką piersiową na kierownicy.

    Oczywiście, pas bezpieczeństwa ma także minusy.
  • 16.02.07, 12:11
    junkier napisał:

    > A czy nie przyszlo Ci na mysl ze osoba jadaca tym pojazdem moze sama, z wlasnej
    >
    > woli wlaczyc swiatla dla wlasnego bezpieczenstwa??

    Junkier, ja tez jestem przeciwnikiem regulowania wszystkiego ale w tym przypadku
    chyba sie troche zagalopowales. Nie dziwi mnie to, myslalem podobnie jak ty.
    Zmienilem zdanie jezdzac po skandynawii. Do tego ze szyscy jezdza caly rok na
    swiatlach bardzo latwo sie przyzwyczaic, w kazdym szwedzkim samochodzie swiatla
    zapalaja sie zreszta automatycznie gdy go uruchamiasz. Mozesz je zgasic gdy
    chcesz, ale tak naprawde nic nie musisz robic i nie wynika z tego zadne
    obciazenie. Korzysci sa jednak spore. Widoczosc niebywale sie poprawia, widzisz
    wszystkie pojazdy we wszystkich warunkach podgodowych. A przede wszystkim INNI
    cie widza. Takze Twoj przyklad z zasada dobrowolnosci jest malo przekonywujacy.
    Ja chce widziec innych tak samo jak chce byc przez innych widziany bo tylko
    wowczas moge prawidlowo reagowac i byc przekonanym ze inni dobrze zareaguja.
    Czyli ze wlaczenie swiatla przez innych jest dla mojego bezpieczenstwa rownie
    wazne. Zupelnie analogicznie jak fakt ze wszyscy powinni sie trzymac przepisow
    ruchu drogowego mimo ze mozna sobie wyobrazic sytuacje gdzie kazdy je
    interretuje na wlasna reke.
    Nazywanie naszych przedstawicieli debilami nie jest dobrym zwyczajem choc
    rozumiem emocje.rozumiem emocje.
  • 16.02.07, 12:17
    Czesc Rmstemero. Blagam, obejrzyj na mapie gdzie Polska a gdzie Szwecja. To po
    pierwsze. Po drugie, mieszkam w tym kraju juz pare lat i jeszcze NIE SLYSZALEM
    zeby zdarzyl sie jakis wypadek dlatego ze ktos w czerwcu w sloneczny dzien
    swiatel nie wlaczyl.
  • 16.02.07, 12:46
    junkier napisał:
    > (...) jeszcze NIE SLYSZALEM
    > zeby zdarzyl sie jakis wypadek dlatego ze ktos w czerwcu w sloneczny dzien
    > swiatel nie wlaczyl.

    Ale nie pomyślisz, że nie każdy jest idealny i ma wzrok supermana, przenikający
    wszystko... mnie akurat to by pomogło, bo nie umiem jeszcze do końca określić
    odległości między mną a innymi samochodami. A jak się komuś nie chce, to ja za
    niego nie chcę się połamać... Cała ta dyskusja jest KRETYŃSKA, IDIOTYCZNA i
    śwadczy tylko o jednym... co by nie padła za propozycja, to:
    1. Najlepiej ją opluć i odrzucić dla zasady - każdy Polak jest najmądrzejszy
    (wg. siebie...);
    2. Zwolennicy PiS twierdzą przy okazji, że Tusk i banda są do dupy
    3. Zwolennicy PO twierdzą, że nie i że to Kaczory są do dupy
    4. Korona żadnemu z was, moi idealni kierowcy, nie spadnie jak sobie te
    światełka włączycie...
  • 18.02.07, 00:13
    Najbardziej boli mnie, że Samoobrona była za tym projektem już od jakiegoś roku,
    albo i więcej... i teraz będą się chwalić na prawo i lewo, że to ich zasługi i
    że wyborcy mogą na nich liczyć
  • 16.02.07, 12:55
    Dlatego, ze swiatel nie wlaczyl nie, ale dlatego ze byl niewidoczny. Wcale nie
    tak trudno nie zauwazyc auta na drodze w sloneczny dzien (czeronego, bialego,
    srebrnego, o szarym czy czarnym juz nie wspominajac)...
  • 16.02.07, 14:25
    bo podają, że ktos wymusił pierwszeństwo. Dlaczego? Bo miezauważył szybko
    zbliżającego sie auta - oczywiście bez świateł!
  • 16.02.07, 12:22
    a więc komucholiberałomasonosyjonistomichnikopedały, więc musi to być
    inicjatywa wymierzona w każdego Prawdziwego Polaka, czyli trzeba przeciw niej
    zaprotestować :-)!
  • 16.02.07, 12:39
    jakby to zgłosił jakiś pissmurek to junkierek napisałby:

    "kolejny raz PiS pokazuje że dba o interes społeczny i bezpieczeństwo obywateli
    IV Rzeczypospolitej. w odróznieniu od PO które myśli tylko o własnym interesie
    i prospołecznych działań u nich nie widać. tak trzymać PiS, podpisuję się
    obiema rękami pod tą decyzją, zresztą już zacząłem jeździć na światłach cały
    rok"

    + oczywiście kilka wtąceń o lumpenliberałach, tudzież aferałach, spisku wrażych
    służb itp. - pominąłem te wątki bo nie bardzo umiem pisać w rewolucyjno-
    bolszewickim stylu jakiego zazwyczaj junkier używa.

    może kolega junkier mógłby uzupełnić moją skromną wersję o właściwe hasła?
  • 16.02.07, 12:43
    tukot napisał:

    > jakby to zgłosił jakiś pissmurek to junkierek napisałby:
    >
    > "kolejny raz PiS pokazuje że dba o interes społeczny i bezpieczeństwo
    obywateli
    >
    > IV Rzeczypospolitej. w odróznieniu od PO które myśli tylko o własnym
    interesie
    > i prospołecznych działań u nich nie widać. tak trzymać PiS, podpisuję się
    > obiema rękami pod tą decyzją, zresztą już zacząłem jeździć na światłach cały
    > rok"
    >
    > + oczywiście kilka wtąceń o lumpenliberałach, tudzież aferałach, spisku
    wrażych
    >
    > służb itp. - pominąłem te wątki bo nie bardzo umiem pisać w rewolucyjno-
    > bolszewickim stylu jakiego zazwyczaj junkier używa.
    >
    > może kolega junkier mógłby uzupełnić moją skromną wersję o właściwe hasła?
  • 16.02.07, 13:16
    Jestem przeciw obowiazkowi jezdzenia na swiatlach w dzien i zakazowi sprzedazy
    parafaraceutykow przez internet, a takie dwie glupie, kretynskie regulacje
    przeszly przez polski sejm dzis.
  • 16.02.07, 12:25
    W Skadynawii przez 8 miesięcy jest "zima". Poza tym tam społeczeństwo jest
    zdyscplinowane. U nas żadne przepisy nie pomogą. Po prostu 90% wypadków to
    nadmierna prędkość. Żadne przepisy typu " światła przez cały rok" tego nie
    zmienią. Poza tym nie wierzę że nagle posłowie tak bardzo dbają o nasze hehe
    bezpieczeństwo. Raczej zadałbym sobie inne pytanie. Który z producentów
    lobbował za tym?
  • 17.02.07, 23:44
    argument : czerwiec-słoneczny dzień, po co palić światła, jest do kitu, lato u
    nas jest krótkie i przez większość roku jest *je*a*a pogoda. Jak wprowadzimy tą
    zasade świateł-cały-rok łatwiej będzie się przyzwyczaić.
    Gorzej że większość pojazdów ma źle ustawione światła ( według różnych danych 40
    do 90%). Może niektórzy się nauczą do czego służy pokręłtło do regulacji
    świateł.. . i skończy się oślepianie w nocy... oby
    z jakiegoś forum:
    "nie no denver sorry ale jednak nie..po pierwsze swiatla po to maja regulacje
    wysokosci zeby nie oslepiac..oslepiac mozna rownie dobrze w nocy co i w dzien i
    w obu przypadkach to niewskazane..dobrze ustawione klasyczne swiatla nie
    oslepiaja i sa widoczne rowniez w dzien..po drugie tak jak kolega ktory nie
    wierzy w mozliwosc zostania carem nie rozumiem dlaczego swiatla w maluchach
    mialyby oslepiac
    natomiast masz racje ze swiatla dzienne maja inna konstrukcje..zdajsie mniejsza
    moc i konstrukcja lampy powoduja ze swiatlo nie jest oslepiajace..jednak wg mnie
    takie swiatla sa dla osob myslacych jak krzysztof i oszczedzajacych prad paliwo
    i zarowki na lepsze czasy bo to jest ich jedyna zaleta w porownaniu z
    klasycznymi swiatlami..gdyby bylo inaczej juz od dawna produkowano by masowo
    takie reflektory ktore w lampach glownych mialyby opcje dzienna"

    W moim punciaku wysokość reflektorów reguluje się pokrętłem 0-jak tylko kierowca
    i pasażer, 1-więcej ludzi 2- bagaż 3-samochód załadowany na maksa. W
    samochodach z ksenonami to jest automatycznie regulowane, ale w starszych furach
    (większość w Polsce) trzeba to robić ręcznie.
    Wyznawajcie zasadę: albo pamiętajcie o tym zawsze i regulujcie odpowidnio
    albo zawsze jeździjcie ze światłami jak najniżej ( u mnie na 3). Oślepianie
    bierze się ze źle wkręconych żarówek, przykręconych reflektorów albo z
    zapominania o tym kółeczku do regulacji, albo najbardziej chamskim - jeździe na
    drogowych. Jak macie zryp**e tylne amortyzatory to lepjej wybrać 3 na stałe, bo
    samochód jest wtedy pod innym kątem.../
  • 16.02.07, 11:59
    Przeprowadzone badania mówią jasno, że zapalone światła polepszają widoczność
    samochodu i w jakimś stopniu poprawiają bezpieczeństwo. To są fakty a z faktami
    się nie dyskutuje! A poza tym, co szkodzi jeżdzić z zapalonymi swiatłami?
    Dlaczego dla niektórych to taki problem? Może tylko dlatego jest to dla nich
    problem, bo o danej chwili nie mają innego i musieli jakiś sobie wymyśleć?
    Pozdro
  • 16.02.07, 12:09
    Fakty sa takie ze zadnej poprawy bezpieczenstwa wlaczone swiatla nie daja,
    pisal o tym rok temu Motor, chociaz w ramach kampanii "za" swiatlami wyniki te
    zbagatelizowano. Rosnie za to, owszem, zucycie benzyny, 400 mln Zl rocznie jest
    wywalanych do kosza, bez sensu. Ja swiatel w dzien latem wlaczal nie bede,
    jeszcze nie zglupialem.
  • 16.02.07, 12:18
    Jeśli wolisz kasę zamiast na żarówki i zwiększone zużycie benzyny wywalać na
    mandaty to już Twój wybór. I tak oddasz pieniążki tylko w inny sposób. Wolny
    kraj, więc i decyzje dobrowolne.
  • 16.02.07, 12:21
    Zdrowy rozsadek i opor wobec debilizmu wladzy nie maja ceny.
  • 16.02.07, 12:56
    czołobitny potakiwaczu z IV rzeczybolszewitej.
  • 16.02.07, 16:07
    gwno prawda, a nie wolny kraj.
  • 16.02.07, 14:06
    ty nie niezgłupiałeś jeszcze , ty już jesteś walnięty.
    --
    jsop
  • 16.02.07, 16:09
    no to jest już dwóch. 1 marca wyłączam światełka.
  • 17.02.07, 23:55
    Chyba niedokładnie czytałeś ten "Motor". Mam wszystkie numery. Motor udowodnił,
    że ze światłami łatwiej rozpoznać prędkość samochodu nadjeżdżającego z
    naprzeciwka, co jest niezbędne przy wyprzedzaniu, a zużucie paliwa będzie o
    wiele mniejsze, jeżeli zamiast wyłączać światła przeczyścisz filtr powierza w
    silniku ;P

    spróbuj nie jeździć na światłach, to będziesz miał ze mną do czynienia
  • 18.02.07, 01:45
    junkier napisał:

    > Fakty sa takie ze zadnej poprawy bezpieczenstwa wlaczone swiatla nie daja,
    > pisal o tym rok temu Motor, chociaz w ramach kampanii "za" swiatlami wyniki te
    > zbagatelizowano. Rosnie za to, owszem, zucycie benzyny, 400 mln Zl rocznie >jest
    > wywalanych do kosza, bez sensu. Ja swiatel w dzien latem wlaczal nie bede,
    > jeszcze nie zglupialem.

    jak słyszę takie bzdury to mi się krew gotuje, może to przez nasz system
    edukacji, a może miałeś słabą nauczycielke od polskiego i nie robiła wam
    "czytania ze zrozumieniem"..../ nevermind|

    Najbardziej mnie w tym kraju wnerwia gadanie głupot, i teraz tu nakłamałeś jak
    ******** (itp., nie napisze bo mi skasujecie), powołujesz się na takie źródło
    informacji, kompletnie go nie rozumiejąc; żeby nie było wątpliwości
    to co mówią eksperci motoryzacji, czyli ludzie z tygodnika "Motor":
    # o spalaniu paliwa:#
    www.speedyshare.com/203567574.html
    #o bezpieczeństwie:#
    www.speedyshare.com/472372268.html
    www.speedyshare.com/141678452.html
    www.speedyshare.com/638471481.html
    #o nie oślepianiu i kontroli reflektorów:#
    www.speedyshare.com/347195937.html
    www.speedyshare.com/361643404.html
    #o ciśnieniu w oponach:#
    www.speedyshare.com/571395635.html
    W tym kraju 99% to banda wszystkowiedzących humanistów, którzy tak naprawde w
    niczym nie są dobrzi i znają się na wszystkim po trochu, przynajmniej takie
    odnosze wrażenie na co dzień.
  • 18.02.07, 02:00
    ten ostatni link pomyliłem...
    tam jest ciąg dalszy artykułu o reflektorach
  • 16.02.07, 12:08
    samochód może i zauważysz.. ale jadący obok rower to już nie zawsze.. albo
    pieszego!! zapalone swiatła aut skutecznie zmniejszą "zauważalność" innych
    korzystających z drogi.
  • 16.02.07, 12:25
    przyzwyczajają się do tego, że obiekt poruszający się po drodze POWINIEN
    świecić.

    drab7 napisał:

    > samochód może i zauważysz.. ale jadący obok rower to już nie zawsze.. albo
    > pieszego!! zapalone swiatła aut skutecznie zmniejszą "zauważalność" innych
    > korzystających z drogi.
  • 18.02.07, 01:58
    drab7 napisał:

    > samochód może i zauważysz.. ale jadący obok rower to już nie zawsze.. albo
    > pieszego!! zapalone swiatła aut skutecznie zmniejszą "zauważalność" innych
    > korzystających z drogi.

    to niech założą kamizelki odblaskowe, to wkońcu będą widoczni... a jak im szkoda
    kasy to niech dalej mają wypadki
  • 18.02.07, 05:45
    wazari_kwantyzator napisał:
    > lepiej, i na podstawie dwóch wyraźnych punktów (świateł właśnie) łatwiej ocenić
    > prędkość z jaką się zbliża.
    prawda, sami zobaczcie wyniki testu (Motor):
    www.speedyshare.com/472372268.html
    www.speedyshare.com/141678452.html
    www.speedyshare.com/638471481.html
  • 16.02.07, 12:05
    Jezeli masz prawo jazdy to jestes kierowcą bez wyobraźni i podejrzewam bez
    doswiadczenia. Preferencje wyborcze tu nie sa istotne, tylko bezpieczeństwo
    wszystkich uzytkowników drogi. Gdyby od błyskotliwosci zalezało, to ty pewnie
    mógłbys co najwyzej rower prowadzać, albo konia z furmanką by się nie płoszył,
    bo rozumu to ma wiecej.Wczoraj Cymański na pytanie o nastrój w PIS odpowiedział
    że PO by chciała by było jak najgorsze. Po co i dlaczego nie wiem? Macie
    podobny styl. Jakbys nie wiedział to wielu ludzi sie rózni bardzo i potrafia ze
    soba rozmawiać, ty jakos nie. Nie lubisz ludzi, zycia? Po co w ogóle zyjesz?
  • 16.02.07, 12:12
    junkier napisał:

    > Kierunkowskazy wlaczam wtedy, gdy mam zamiar skrecic a swiatla wlaczam wtedy,
    > kiedy pogarsza sie widocznosc. Proste jak konstrukcja cepa, ale jak widac co
    > niektorym wyborcom SLD elementarne sprawy trzeba tlumaczyc.

    Proszę Państwa! Teraz szanowny junkier poda wszystkim JEDNOZNACZNĄ i PRECYZYJNĄ
    definicję GORSZYCH WARUNKÓW WIDOCZNOŚCI i DOKŁADNIE oraz PRECYZYJNIE i
    JEDNOZNACZNIE zdefiniuje kiedy warunki widocznosci zmieniają się z LEPSZYCH na
    GORSZE.

    Tylko nie wiem czy w luksach, kandelach czy przejrzystości powietrza w %.
  • 16.02.07, 12:20
    Rozumiem ze Ty zeby okreslic czy widocznosc pogorszyla sie na tyle, ze powinno
    sie wlaczyc swiatla, zatrzymujesz samochod i siegasz do Kodeksu drogowego.

    A moze z jakims miernikiem swiatla jezdzisz?

    A zanim sie napijesz np. gestosc plynow w organizmie mierzysz? Chyba scjentolog
    jakis...
  • 16.02.07, 13:10
    junkier napisał:

    > Rozumiem ze Ty zeby okreslic czy widocznosc pogorszyla sie na tyle, ze
    powinno
    > sie wlaczyc swiatla, zatrzymujesz samochod i siegasz do Kodeksu drogowego.

    Nie ponieważ ja jeżdżę na światłach cary rok i mam takie dylematy z głowy. A ty
    pewnie z wypiekami na twarzy i cały spocony zastanawiasz się czy już włączyć
    światła bo już pada czy jeszcze nie bo tylko mży?

    >
    > A moze z jakims miernikiem swiatla jezdzisz?
    >

    jw.

    > A zanim sie napijesz np. gestosc plynow w organizmie mierzysz? Chyba
    scjentolog
    >
    > jakis...

    nie mam takich dylematów jak Ty nawet w takim przypadku. Jak mi się chce pić to
    piję, jak mi się nie chce to nie, jak jestem głodny to jem, jak nie jestem
    głodny to nie jem.
    Czy Ty musisz każdego zawsze obrażać? Masz jakieś kompleksy czy co?
  • 16.02.07, 13:18
    nie mam takich dylematów jak Ty nawet w takim przypadku. Jak uznaje ze swiatla
    trzeba wlaczyc to wlaczam, jak mi się chce pić to piję, jak mi się nie chce to
    nie, jak jestem głodny to jem, jak nie jestem głodny to nie jem

    Bez obrazy, czolem!
  • 16.02.07, 14:46
    junkier napisał:

    > Jak uznaje ze swiatla trzeba wlaczyc to wlaczam

    Wybacz ale jak pomylisz się co do twojego głodu czy pragnienia to zrobisz
    najwyzej SOBIE krzywdę.

    Natomiast jak się pomylisz co do konieczności zapalenia świateł a przecież
    możesz się POMYLIĆ to nie dość że możesz zrobic sobie kuku to jeszcze możesz
    zrobić komuś krzywdę... "...A TO BYĆ MOŻE WASZA MATKA!" (cyt. "Miś" - reż.
    Stanisław Bareja)
  • 16.02.07, 14:56
    Spoko, matka z tylu siedzi i nic sie jej stac nie powinno:)
  • 16.02.07, 13:13
    Junkier, przysr....ś jak kaczyński w stoczni. Przedmówca oczekiwał precyzyjnego
    określenia momentu pojawienia się warunków pogorszonej widoczności, a nie
    serwowania scenek rodzajowych.
  • 16.02.07, 17:12
    Podaj precyzyjnie bezpieczną prędkość w tych warunkach: temperatura powietrza 0
    C, jezdnia -2C, deszcz, noc, nawierzchnia z kostki brukowej oraz metodę jaką
    wyliczyłeś prędkość (może znajdziesz na nią jakiś wzór w znowelizowanym kodeksie
    drogowym ;) ).
    W jaki sposób określasz odstęp od poprzedzającego cię samochodu, dalmierzem
    laserowym czy ultradzwiękowym a może prosisz o zatrzymanie się poprzedzającego
    cię kierowcę i mierzysz odległość taśmą mierniczą?
    Nie wszyscy powinni mieć prawo jazdy: jeśli ktoś ma kłopoty ze wzrokiem, słuchem
    czy ma zaburzenia emocjonalne lub ma tzw antytalent, jest alkoholikiem, nie
    powinien mieć prawa prowadzenia pojazdu mechanicznego. Tylko dzisiaj (przejazd
    <10 km po mieście) zaobserwowałem dwa przypadki "ślepoty" w dzień (wymuszenia
    pierwszeństwa) pomimo zapalonych świateł. Jeżdżę od 15 lat, miałem kilka
    wypadków/stłuczek (najczęściej jako poszkodowany) i ani razu nie były
    spowodowane były brakiem oświetlenia pojazdu! Nieuwaga kierującego (zamyśliłam
    się!, patrzyłem w lewo), wypity kieliszek przed jazdą, rozpraszanie się innymi
    czynnościami podczas jazdy, nadmierna ale dozwolona prędkość (raptem 60km/h ale
    na śliskiej nawierzchni), zwykła głupota (nieuzasadnione niczym ostre hamowanie
    - efektem kilka samochodów uszkodzonych, "bo myślałem że tramwaj pojedzie
    prosto", było światło do skrętu w lewo, co za idiota ). Kilku wypadków uniknąłem
    w ostatniej chwili (nieoświetlony wóz drabiniasty na trasie szybkiego ruchu,
    nieoświetlony rowerzysta którego zauważyłem w ostatniej chwili jadący z prawej
    strony w nocy - no tak brak oświetlenia ale nie mojego ;)) Ciekawe czy nasza
    policja (a nie szwedzka czy norweska) ma jakieś statystyki przyczyn wypadków
    drogowych by można było porównać je po wprowadzenu poprawki w życie
  • 16.02.07, 14:01
    prosty jak cep to jesteś ty z tymi wypowiedziami
    --
    jsop
  • 16.02.07, 16:44
    junkier napisał:

    > Kierunkowskazy wlaczam wtedy, gdy mam zamiar skrecic a swiatla wlaczam wtedy,
    > kiedy pogarsza sie widocznosc. Proste jak konstrukcja cepa, ale jak widac co
    > niektorym wyborcom SLD elementarne sprawy trzeba tlumaczyc.

    wiem jedno, jesteś raczej niedzielnym kierowcą :-)))
  • 17.02.07, 22:17
    junkier napisał:

    > Kierunkowskazy wlaczam wtedy, gdy mam zamiar skrecic a swiatla wlaczam wtedy,
    > kiedy pogarsza sie widocznosc. Proste jak konstrukcja cepa, ale jak widac co
    > niektorym wyborcom SLD elementarne sprawy trzeba tlumaczyc.

    Tak mi się wydawało, do momentu kiedy raz nie ustąpiłem pierwszeństwa. Ale teraz
    już wiem, że światła trzeba palić, bo:
    każdy rozpędzony samochód to zagrożenie, kiedy jesteś zmęczony i robisz wszystko
    odruchowo, a musisz gdzieś dojechać, łatwo popełnić błąd. Oświetlone samochody
    manfestują swoje zagrożenie lepiej niż nieoświetlone.
    Przemawiał do mnie argument: po co palić światła w środku dnia?... w domu nie
    palę, ale samochodem łatwiej coś spie*****, więc oszczędzanie mniej niż pół
    litra paliwa na każde 100km jest śmieszne, jeżeli chodzi o ludzkie życie. Jak
    chcesz oszczędzać paliwo to:
    -kontroluj przynajmniej raz w tygodniu ciśnienie w oponach
    -częściej zmieniaj filtry powietrza w silniku (w tygodniku Motor był o tym test)
    -jeździj na wyższych biegach, utrzymując samochód na niższych obrotach
    -hamując przed skrzyżowaniem hamuj najpierw silnikiem... zmniejszając biegi
    (podobno samochód wtedy pali 0L ale nie chce mi sie wierzyć), a dopiero na
    końcu hamulcami
    -zatrzymując się na skrzyżowaniu, na którym wiesz... że będziesz stał pow. 30s
    zgaś silnik i włącz, kiedy zapali się żółte, to samo z przejazdami kolejowymi
    -nie woź "maneli" w bagażniku, jak nie używasz, to chowaj zewnętrzne bagażniki,
    -jeżeli jedziesz na wakacje w 2 osoby z rowerami weź rowery do środka, a jak
    jeszcze z dziećmi, to nie bierz rowerów, tylko wypożycz na miejscu, a jak chcesz
    koniecznie wziąść rowery ze sobą to kup sobie zaczep na tylny zderzak (o wiele
    lepsze rozwiązanie niż rowery na dachu)
    -nie otwieraj szeroko okien podczas jazdy powyżej 80km/h... chyba że masz
    owiewki, zamiast tego włącz na maxa dmuchawy
    -argument oszczędzania poprzez nie używanie klimatyzacji wydaje mi się troche
    zbyt radykalny, ale na tym zaoszczędzisz najwięcej (za wyjątkiem
    niedopompowanych opon i zewnętrznych bagaży zwiększających opór)
  • 16.02.07, 12:01
    A po cholerę mam "widzieć lepiej" samochód 5 km przede mną, jak najważniejsze
    jest to co dzieje się do 200 m przede mną. A jeśli nie widzisz w ciągu
    pogodnego dnia na odległość 200 metrów to powinno się Tobie w ogóle nie wydawać
    prawa jazdy, bo jesteś niebezpieczny dla otoczenia.
  • 16.02.07, 12:02
    hetman_a napisał:

    > A po cholerę mam "widzieć lepiej" samochód 5 km przede mną, jak najważniejsze
    > jest to co dzieje się do 200 m przede mną. A jeśli nie widzisz w ciągu
    > pogodnego dnia na odległość 200 metrów to powinno się Tobie w ogóle nie
    wydawać
    >
    > prawa jazdy, bo jesteś niebezpieczny dla otoczenia.


    W pelni popieram.
  • 16.02.07, 16:11
    Tak??? To pomyśl sobie jaki dystans jest potrzebny do wyprzedzania samochodu na
    drodze, i jakiej odległości musi się znajdować samochód z naprzeciwka, żebyś
    swój manewr zakończył bezpiecznie.

    Owszem nie będzie to 5km (chyba, że przeciwnik jedzie dużo szybciej od Ciebie),
    ale i tak dużo więcej niż 200m przed Tobą... 200m to chyba w mieście na drodze
    lokalnej :P
  • 16.02.07, 12:00
    no to życzę z całego serca, żebyś w słoneczny dzień w cieniu drzew nie zobaczył
    kiedyś grafitowego autka, jak sobie pomyka, a potem dostał w tył i zawinął się
    wokół latarni, bo ja tak miałam!!! Od razu mówię, ze jestem odporna na posty w
    stylu "baba za kółkiem", bo oprócz tego przypadku jeżdżę od dwunastu lat
    bezstłuczkowo. I całym sercem popieram obowiązek jeżdżenia na światłach cały
    rok!!! Gdyby wtedy drugie autko miało światła... A tak w ogóle to pozdrawiam
    Pana Marka z Sosnowca :) publicznie przed Policją przyznał, że gdyby miał
    światła... ale w końcu to było południe, sobota, lipiec
  • 16.02.07, 12:03
    Jeśli masz problem z zobaczeniem takie auta w takim przypadku jak opisujesz, to
    widocznie masz problemy ze wzrokiem (może lekki daltonizm?) i powinno Ci się
    odebrać prawo jazdy. Ja sam nie mam żadnych problemów w takich przypadkach -
    jeżdżę kilkanaście lat, wykonując kilkadziesiąt (ok. 50) tysięcy km rocznie i
    nigdy nie miałem z tym problemu.
  • 16.02.07, 12:08
    HMM!!! Zapewniam, ze do czasu, a poza tym to ja wyjeżdżałam z podporządkowanej i
    miałam na blacie coś ok 20km/h, a Pan Mare w czasie stłuczki prawie 90 km/h w
    centrum miasta, był nie do zobaczenia i ci którzy rzeczywiście dużo jeżdżą
    potwierdza to spokojnie
  • 16.02.07, 12:29
    A nie przyszło ci do głowy, że problemem tutaj nie był brak włączonych świateł
    ale nadmierna prędkość w mieście. Gwarantuję ci że ze światłami zdarzenie
    byłoby identyczne, ponieważ to skrócony czas na reakcję z powodu nadmiernej w
    tym miejscu prędkości a nie z powodu braku włączonych świateł. Wcale wcześniej
    takiego samochodu byś nie zauważyła - gwarantuję ci to. Samochód bez włączonych
    świateł w odległości 200 metrów jest tak samo widoczny w ciągu dnia jak
    samochód bez tych świateł.
  • 16.02.07, 12:09
    Oj widać że kogoś 3 zł na żarówkę boli rocznie. Ludzie w środku dnia w czerwcu
    można nie zobaczyć samochodu. Nie oznacza to złego wzroku. Tak jest oko ludzkie
    skonstruowane że jeżeli w trakcie ruchu nie znajdzie różnicy odcieni to uznaje
    że jest to tło. Nie ma sensu się rozdrabniać ten przepis jest jak najbardziej
    potrzebny a tym którzy chcą oszczędzić 5 zł rocznie na benzynie radzę się puknąć
    w łeb.
  • 16.02.07, 14:58
    Popieram w 100%. Proponuję przejechać się wieczorem w lato drogą z wrocławia do
    niemiec (tymi "schodami) nie musi być ciemno aby nie widzieć innych aut mając
    doskonały wzrok, do tego dochodzi pagórkowaty teren, nic więcej nie potrzeba do
    wypadku. A ci co się plują o koszt żarówek i benzyny..... więcej zaoszczędzicie
    jak te gó..ane bastuby z allegro wywalicie, biorą kilka razy więcej prądu niż
    żarówki
  • 16.02.07, 12:31
    język IV RP, pretensji nie przyjmuję) twierdząc, że trzeba mieć wadę wzroku
    żeby nie dostrzec ciemnego samochodu na dokładnie zacienionej ulicy lub drodze,
    samemu będąc w pełnym słońcu :-)).
  • 16.02.07, 16:15
    Człowieku zawsze tak najeżdżasz na ludzi? Dlaczego myślisz, że jesteś lepszy od
    innych? Taka wada charakteru?

    Ta pani opisała prawdziwy przypadek ze swojego życia - Ciebie tam nie było i nie
    masz prawa obrażać z tego powodu.
  • 18.02.07, 00:10
    hetman_a napisał:
    > Jeśli masz problem z zobaczeniem takie auta w takim przypadku jak opisujesz,to
    > widocznie masz problemy ze wzrokiem (może lekki daltonizm?) i powinno Ci się
    > odebrać prawo jazdy. Ja sam nie mam żadnych problemów w takich przypadkach -
    > jeżdżę kilkanaście lat, wykonując kilkadziesiąt (ok. 50) tysięcy km rocznie i
    > nigdy nie miałem z tym problemu.

    Nawet jak jesteś supermenem i prześwietlasz wszystko promieniami Roentgena to
    nie jesteś w stanie wychwycić wszystkiego mistrzu, bo móz homo-sapiens na to nie
    pozwala. A ta pani mówi o sytuacji, w której masz duży kontrast... słońce z
    jednej strony, cień i zaparkowany samochód z drugiej, więc nie użwyaj argumentu,
    że ona jest chora na daltonizm. A pozatym
    wikipedia:
    daltonizm - wystąpienia tej choroby u mężczyźn jest od 10 do 20 razy większe niż
    u kobiet, więc prędzej ty byś to miał niż ona.
  • 16.02.07, 12:07
    Czyli sama w niego wjechałaś? No to gratuluję! Do mnie kiedyś też gościu
    wjechał w dzień na prostej, dwupasmowej, drodze w bagażnik, gdy auto moje stało
    na ŚWIATŁACH AWARYJNYCH z TRÓJKĄTEM 100 m za nim i stwierdził, że nie
    zauważył :-))))) Takim "przypadkom" nie pomoże nawet postawiony "kogut" na
    dachu samochodu, bo i tak nie zauważy.
  • 16.02.07, 12:12
    nie sama, ja już wyjeżdżałam i skręcałam, zahaczył mi prawy tylni bok, ale w
    zasadzie nie ma po co tego tłumaczyć takim, którzy posiadają orli wzrok jak ty
  • 16.02.07, 12:19
    Masz rację - takim ślepotom nie da się tego wytłumaczyć.
  • 18.02.07, 00:05
    heh... z tymi zaparkowanymi samochodami to jest lipa
    ja jestem rowerzystą póki co, i musze trzymać się prawej strony drogi, czasami
    pobocza i w mieście miałem już 3 przypadki otwarcia mi przed nosem w ostatniej
    chwili drzwi (z zaparkowanego auta)... jak bym nie zareagował, to bym pojechał z
    drzwiami.... jak by coś mnie wyprzedzało... i jak zwykle za blisko... to bym
    miał popsuty rower i rozwalone plecy.
    Przydałaby się zasada: wszystko co się porusza musi mieć światła, a piesi "na
    trasie" idący poboczem odblaski. To co się widzi wcześniej - nie zaskakuje w
    ostatniej chwili.
  • 16.02.07, 12:09
    W szwecji jezdza caly rok z wlaczonymi swiatlami i jakos nikt nie placze. Ja sam
    jezdze z wlaczonymi swiatlami caly rok, a nie musze, bo wiem ze jestem bardziej
    widoczy, a od tego zalezy moje zycie i zycie innych uczestnikow ruchu drogowego.
    Twoje komentarze sa kretynkie, a nie zapisy wprowadzone przez poslów.
    Parafrazujac twoja wypowiedz, radze sie udaz z wnioskiem o natychmiastowa pomoc
    do psychologa. Jestem pewnien w 100% ze bylbys wstanie maja sokoli wzrok nie
    zauwazyc usyfionego ciemnego auta, bez wlaczonych swiatel nawet w srodku dnia,
    nie mowiac już o szarowce.
  • 16.02.07, 12:12
    Mam dobry wzrok, bardzo dobry, ty masz natomiast zdaje sie problem z
    okresleniem szerokosci geograficznej na jakiej lezy Polska, a na jakiej Szwecja.
  • 16.02.07, 16:25
    Idąc Twoim tokiem myślenia w Skandynawii przez pół roku nie powinni włączać w
    ogóle świateł... w końcu mają polarny dzień. I tylko drugie pół roku jeździć
    całą dobę na światłach.
  • 16.02.07, 12:09
    WRESZCIE !!!! Fantastyczna informacja. Junkier z Krakowa jestes ??? He he he
  • 16.02.07, 12:14
    > WRESZCIE !!!! Fantastyczna informacja. Junkier z Krakowa jestes ??? He he he

    Z Mazowsza, ale to ma do rzeczy? Jestem przeciw debilnym przepisom
    ograniczajacym wolnosc obywatela i tyle.

    PS. Zycze przyjemnego mrugania. Kupic Ci moze lampeczke, wyszedl nowy model dla
    dzieci, swiatelka kolorowe i nawet melodyjka jest?
  • 16.02.07, 12:20
    Pablo_x nie kojarz Junkiera z Krakowem i Malopolska. On na pewno nie stad. Moze i oszczedni jestesmy, co dla niektorych wydawac sie moze skapstwem :D. Niemniej jednak na bezpieczenstwie nie nalezy oszczedzac. Zacieram rece z zadowolenia, ze wreszcie jakis sensowny przepis klepniety. Pozdrawiam
  • 16.02.07, 12:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 15:05
    Rozumiem, że Pan z Krakowa. Ale na prawdę koszty żarówek nie są aż tak wielkie.
    Ja jeżdżę zawsze na światłach a żarówki wymieniam mniej więcej raz na 3 -4 lata.
    Jak kogoś stać na auto to na żarówkę chyba też.
    A niestety wielu kierowców nawet o zmierzchu czy przy bardzo silnym zachmurzeniu
    i opadach oszczędza światło. A jak taki jeszcze jedzie ciemnym samochodem to go
    NIE WIDAĆ. Zresztą w dużym slońcu bez świateł samochody też często są niewidoczne
    Światla nie szkodzą a mogą pomóc i o tym nalezy pamiętać. Jak Pan włączy światła
    oszczędzi Pan na blacharzu (albo lekarzu - ostatnio podobno wszyscy dużo biorą).
  • 16.02.07, 16:46
    Kto powiedział, ze wszyscy muszą jeździć ?
    Niedowidzisz, to jedź taksówką.
  • 18.02.07, 00:22
    jeżeli wszyscy będą jeździć, to to będzie prostą zasadą i nie będzie, żadnych
    wymówek.
  • 16.02.07, 11:41
    1. Kiedy wjeżdża się w słoneczny dzień nagle do lasu a samochód z naprzeciwka
    jest ciemnozielony lub szary i nie ma włączonych świateł, to go praktycznie nie
    widać.
    2. W czasie wyprzedzania, czy zmiany pasa ruchu, nawet w mieście i w słonecnzy
    dzień, o wiele lepiej w widać w lusterku samochody z włączonymi światłami

    --
    Polak potrafi... wypić!!
  • 16.02.07, 14:15
    Jak wjeżdżasz do lasu , to się wyluzuj ( chyba , że jedziesz kraść drzewo). Nie
    potrzeba wypatrywać zielonych albo szarych aut. Służba leśna ( oni takie mają)
    nie zrobi Ci krzywdy.
  • 16.02.07, 11:45
    masakra_teksanska napisał:

    > nareszcie

    masakra_teksanska napisał:

    > nareszcie

    Dokładnie
    Ten przepis był zmieniany kilkukrotnie ale za każdym razem zwyciężali
    zwolennicy maluchów i oszczędzających na żarówkach.
    Uważam wprowadzenie tego przepisu jako największy sukces rządzącej koalicji:P
    I oby ostatni.

  • 16.02.07, 13:37
    Znajac zycie - to napewno jakis producent zarowek i akumulatorow posmarowal
    komus lape zeby w sejmie przezszla taka ustawa :/
    Jedyny argument przemawiajacyt za uzywaniem swiatel przez cala dobe to ten ze
    bedzie zachowane bezpieczenstwo w tunelach, ale w naszym zacnym kraju nie ma
    takich tuneli jak np. w krajach skandynawskich - czyli bzdura!

    --
    PiS - Potwory i Spółka
    A duck's quack doesn't echo, and no one knows why.
  • 16.02.07, 14:19
    Właśnie!!!! Może ktoś komuś posmarował!!! Producenci żarówek pewnie zbyt duzo
    nie stracą.
    Przypominam Państwu jednak , że to nie PIS ale Po-grobowcy wnieśli tę malutką
    poprawkę.
  • 16.02.07, 14:44
    pewnie znowu tym palantom zaplacili producenci akumulatorow. kolejny przepis,
    ktory nie przepis, ktory nie poprawi bezpieczenstwa, ale za to poprawi
    zdecydowanie kieszenie producentow. rzad debili i kropka.
  • 16.02.07, 15:19
    "- Piesi, rowerzyści, motocykliści mniej widoczni;"
    ten argument jest nie do podważenia, teraz prawo do poruszania się będzie miało
    tylko to co świeci...
    jestem za, jeżeli rząd przeprowadzi akcję promującą odblaski dla pieszych
    poruszających się poboczem i dzieci wracających ze szkoły oraz wprowadzi przepis
    zobowiązujący jazdę rowerem na światłach przez cały rok...
    bez tego to bez sensu
    a pozatym.... w jednym z artykułów "Motoru" było napisane że ok 90% samochodów w
    Polsce ma źle ustawione światła.... powszechne będzie oślepianie, Policja
    powinna to częściej kontrolować
  • 16.02.07, 20:22
    Pieprzysz koleszko.
    Tak samo poprawi to bezpieczeństwo jak obowiązkowe zapinanie pasów.
    Co najwyżej poprawi Ci (kiepski jak widać) humor.
    Dość mam zakazów i nakazów !!!
  • 18.02.07, 02:06
    yl2001 napisał:

    > Pieprzysz koleszko.
    > Tak samo poprawi to bezpieczeństwo jak obowiązkowe zapinanie pasów.
    > Co najwyżej poprawi Ci (kiepski jak widać) humor.
    > Dość mam zakazów i nakazów !!!

    To sobie poczytaj blog Korwinna Mikke...
    żyjesz w świecie podobnym do niego
    on chce znieść podatki i "zlikwidować" pasy w samochodach, na serio
    w jednym z wywiadów mówił, że kierowcy w pasach bezpieczeństwa czują się
    bezpieczniej i są skłonni jeździć niebezpieczniej....

    powodzenia życzę podczas pierwszego poważniejszego wypadku..../
    nie żebym Tobie tego życzył, ale jak nie zapniesz pasów, to poduszeczki w Twoim
    samochodzie (o ile posiadasz takowe) wybuchną Ci na twarzy i szanse na przeżycie
    się drastycznie zmniejszą ;P ;/
  • 16.02.07, 11:39
    Ocipieli...
    --
    Niektórzy mówią, że jest ptysiem telefonistą i że Boguś
    mu nie wystarcza. My jednak wiemy, że zwą go Yavorius.
  • 16.02.07, 11:52
    Yavoriusie, to jeden z rzadkich przypadków, kiedy się z Tobą _nie_ zgadzam :)
    Popieram wprowadzenie tego nakazu. Chciałbym jednak wiedzieć od kiedy on będzie
    obowiązywał?
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • 16.02.07, 12:12
    :)))

    Generalnie ja jestem przeciw nakazom jako takim, chociaż w trasie zawsze mam
    włączone światła...
    --
    Niektórzy mówią, że jest ptysiem telefonistą i że Boguś
    mu nie wystarcza. My jednak wiemy, że zwą go Yavorius.
  • 16.02.07, 11:39
    W moim przypadku nic to nie zmieni - i tak zawsze jeżdżę na światłach.
    Widzę tylko jeden problem - w momencie gdy 90% kierowców zacznie uzywać
    świateł to pozostałe 10% samochodów "zniknie" - po prostu nasze mózgi
    przyzwyczają sie do zauważania samochodów ze światłami.
  • 16.02.07, 11:44
    Piesi i rowerzysci zaplaca za debilizm (p)oslow.

    Jest przepis ktory mowi jasno ze w warunkach pogorszenia widocznosci trzeba
    wlaczyc swiatla, koniec kropka!!! Po kiego ch... wlaczzac swiatla w czerwcu w
    sloneczny dzien o godz. 13 na ten przyklad? Zeby dac oczywisty dowod na glupote
    osob zajmujacych fotele w Sejmie? Juz dosyc tych dowodow dostarczono!
  • 16.02.07, 11:48
    malo jezdzisz poza miastem, co? przy duzej temperaturze nad asfaltem unosi sie
    rozgrzane powietrze tworzac efekt fata morgany, i samochod z przeciwak widac w
    ostatniej chwili...


    --
    ...take a look to the sky just before You die, it's the last time he will...
  • 16.02.07, 11:50
    Ale glupoty opowiadasz... rewelacja normalnie. Fatamorgany jakies to sie moze
    pojawiaja:
    - osobom jezdzacym na haju,
    - notorycznie przekraczajcym predkosc,
    - notorycznie przemeczonym.

    Osoby takie powinny byc z ruchu drogowego eliminowane, a zamiast tego sejmowi
    medrcy ustawiaja pod takich osobnikow przepisy i zmuszaja wszystkich do
    ewidentnego debilizmu, jakim jest wlaczanie swiatel w warunkach dobrej
    widocznosci i przejrzystosci powietrza.
  • 16.02.07, 11:55
    oj junkierku junkierku, ty naprawde chyba nie wyjezdzasz poza rogatki swojej
    miesciny- i nigdy nie widziales rozgrzanego powietrza nad asfaltem...
    obys nie zobaczyl nigdy- bo mozesz nie zauwazyc ciemoburego 20letniego golfa
    jadacego z naprzeciwka...

    --
    ...take a look to the sky just before You die, it's the last time he will...
  • 16.02.07, 11:59
    Światła mijania dla rowerzystów !... :))
  • 16.02.07, 12:39
    światełka na superjasnych LED-ach, które nie tyle oświetlają drogę rowerzyście,
    ile właśnie z dość daleka są widoczne dla inych użytkowników drogi
    (szczególnie, jak się je troszkę podniesie).

    mg2005 napisał:

    > Światła mijania dla rowerzystów !... :))
  • 18.02.07, 04:37
    > mg2005 napisał:
    > > Światła mijania dla rowerzystów !... :))

    uchachany napisał:
    > światełka na superjasnych LED-ach, które nie tyle oświetlają drogę rowerzyście,
    > ile właśnie z dość daleka są widoczne dla inych użytkowników drogi
    > (szczególnie, jak się je troszkę podniesie).

    Mam takie w rowerze... ale staram sie ich nie podnosić i nie oślepiać kierowców,
    bo ono naprawdę "daje", tyle że..... jakiś czas temu ułamało mi się mocowanie
    plastikowe tej lampki....i teraz lipa... musze to skleić... a według to
    (obowiązek świateł w rowerze ***zawsze24/7/31/365***) by lepiej poprawiło
    "statystyki" ofiar śmiertelnych gdyby coś takiego wprowadzili... niż te światła
    w samochodzie
    nieoświetlone rowery wyłaniają się w ostatniej chwili, a jak jeszcze kierowca
    zostanie oślepiony samochodem z naprzeciwka to wypadek murowany.

    Tyle, że mamy populistyczny rząd, który takim przepisem naraziłby się wiejskiemu
    elektoratowi, który ze wsi do wsi jeździ rowerem... więc za CHINY LUDOWE tego
    nie uchwaliliby.... szkoda... bo na rowerze łatwo zginąć
    ze strony:
    www.edroga.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2476&Itemid=32
    "Najczęstszymi ofiarami wypadków są tzw. niechronieni użytkownicy dróg. Do tej
    kategorii zalicza się pieszych, rowerzystów, motocyklistów itd. Kiedy w 2003
    roku Europejska Rada Bezpieczeństwa Drogowego przeprowadziła badanie dotyczące
    BRD, okazało się, że prawdopodobieństwo śmierci rowerzysty jest 8 razy większe
    niż kierowcy/pasażera samochodu osobowego (pieszego – 9 razy, a motocyklisty aż
    20 razy większe)."

    W moim mieście ostatnio babka jechała składakiem... wymusiła pierszeństwo przy
    skręcie w lewo i tranzit ją przejechał... jakieś80 km/h jechał... w centrum
    miasta, na miejscu.

    ten koleś na skuterze miał szczęście w nieszczęściu (jak ninja się zachował:D)
    video.google.pl/videoplay?docid=-7437979581910751050&q=crash+bicycle
    ten już tyle szczęścia nie miał: (ale szczęśliwie urodził się w USA, więc
    karetka była po kilkudziesięciu sekundach)
    www.youtube.com/watch?v=cRi6JVTGSDI
  • 18.02.07, 01:51
    junkier napisał:

    > Ale glupoty opowiadasz... rewelacja normalnie. Fatamorgany jakies to sie moze
    > pojawiaja:
    > - osobom jezdzacym na haju,
    > - notorycznie przekraczajcym predkosc,
    > - notorycznie przemeczonym.
    >
    > Osoby takie powinny byc z ruchu drogowego eliminowane, a zamiast tego sejmowi
    > medrcy ustawiaja pod takich osobnikow przepisy i zmuszaja wszystkich do
    > ewidentnego debilizmu, jakim jest wlaczanie swiatel w warunkach dobrej
    > widocznosci i przejrzystosci powietrza.

    Masz coś z banią! Ja jeszcze nie mam prawa jazdy, nie jeżdżę dużo, a widziałem
    to zjawisko conajmniej kilka razy. Asfalt rozgrzany do temperatury bliskiej
    topieniu szybko paruje, powstają warstwy o różnej temp. powietrza i światło
    załamuje się w powietrzu. Jak nie wierzysz to nie oskarżaj innych o ćpanie tylko
    sobie o tym poczytaj ;P pl.wikipedia.org/wiki/Mira%C5%BC
  • 16.02.07, 11:53
    Przecież zgodnie z prawem taki pomysł obowiązuje też rowerzystów.
    Czyli teraz mam przez całe lato zapieprzać na włączonych lampach, bo jak
    niebiescy będą się nudzić to mnie zatrzymają za brak oświetlenia?
    ARGH!!!
    --
    Dzienik, no!
  • 16.02.07, 11:57
    memhos napisał:

    > Przecież zgodnie z prawem taki pomysł obowiązuje też rowerzystów.

    Z artykułu wynika (na razie), że kierowców samochodów

    > Czyli teraz mam przez całe lato zapieprzać na włączonych lampach, bo jak
    > niebiescy będą się nudzić to mnie zatrzymają za brak oświetlenia?

    Masz światła mijania w rowerze??
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • 16.02.07, 12:09
    Obowiązek jazdy na światłach mijania w zimie dotyczy też rowerzystów.
    Tutaj będzie tak samo.
    --
    Niestety już wiesz
  • 16.02.07, 12:44
    Przecież nie muszą być wcale światła mijania - mogą być odpowiednie światła do
    jazdy dziennej, czy coś się i w tym zmieniło?
  • 16.02.07, 11:54
    sprowadzi rozmowę - jak każdy idiota - do swojego poziomu i pokona doświadczeniem..

    --
    ..and the lightman's blind in one eye
    and he can't see out of the other..
  • 16.02.07, 11:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 11:59
    malo jezdzisz poza miastem, co? przy duzej temperaturze nad asfaltem unosi sie
    rozgrzane powietrze tworzac efekt fata morgany, i samochod z przeciwak widac w
    ostatniej chwili...

    A ile jeździsz poza miastem, bo ja średnio osobowym rocznie 50000 km i jestem
    przeciwny. Polska to nie kraje skandynawskie, gdzie w przeważającej części
    samochód w dzień pojawia się jsk duch. Na autostradzie w Niemczech, gdzie
    jeździ się bez ograniczenia prędkości żadne światła nie obowiązują :)
  • 16.02.07, 12:01
    rozumiem ze autostrady w niemczech sa wg ciebie jezdniami dwukierunkowymi? nie
    sa oddzielone pasem z barierkami???
    mysl zanim napiszesz!!!
    --
    ...take a look to the sky just before You die, it's the last time he will...
  • 16.02.07, 12:02
    No u nas w Polsce niestety jest tak ze z zagranicy kopiujemy najczesciej to co
    glupie...
  • 16.02.07, 12:04
    np junkrów skopiowialismy o 1 za duzo...


    --
    ...take a look to the sky just before You die, it's the last time he will...
  • 16.02.07, 12:05
    Tyle ze ja polski junkier jestem, rodzimego chowu, niekopiowany z zachodu:)
  • 19.02.07, 15:17
    Może by jakąś pikietę zrobić pod sejmem w tej sprawie. Może to jeszcze da się
    jakoś zatrzymać. Strasznie mnie w ku-rwiła wiadomość o tym. Uważam też jest to
    chory debilizm. Myślę że warto pozbierać ludzi, którzy podobnie myślą i coś
    zrobić. Przynajmniej będę miał poczucie że coś próbowałem.
  • 16.02.07, 11:49
    junkier napisał:

    > Piesi i rowerzysci zaplaca za debilizm (p)oslow.
    >
    > Jest przepis ktory mowi jasno ze w warunkach pogorszenia widocznosci trzeba
    > wlaczyc swiatla, koniec kropka!!! Po kiego ch... wlaczzac swiatla w czerwcu w
    > sloneczny dzien o godz. 13 na ten przyklad? Zeby dac oczywisty dowod na
    glupote


    a prowadziles kiedys samochod?:>
    uwazam ze to bardzo dobry pomysl.
  • 16.02.07, 11:53
    Bawiles sie swiatelkami i co, spodobalo sie? Wszyscy maja mrugac teraz zeby
    dziecku sie nie nudzilo jak bedzie mknal po drodze stuningowana BMka, ostatni
    krzyk mody model '93 podrzucana rytmem podbitych basow z glosnikow
    zamontowanych w wybitej tylnej polce?
  • 18.02.07, 04:48
    Widać nie rozumiesz tematu. Jazda ze światłami samochodów za dnia napewno
    zmniejszy liczbę ofiar wśród pasażerów samochodów... ale może to działać na
    niekorzyść pieszych i rowerzystów, którzy (poprzez wzajemne oślepienie
    mijających się kieorwców)... idący poboczem będą mnej widoczni (czytaj później
    zauważalni) za dnia
    jest proste rozwiązanie: odblaski lub "pracownicze" kamizeli odblaskowe dla
    pieszych idących poboczem i obowiązkowe światła dla rowerzystów...
    ale wątpie żeby te ciołki z cyrku o takim projekcie wogóle pomyślały
  • 16.02.07, 12:12
    junkier napisał:

    > Piesi i rowerzysci zaplaca za debilizm (p)oslow.
    >
    >Po kiego ch... wlaczzac swiatla w czerwcu w
    > sloneczny dzien o godz. 13 na ten przyklad?

    po takiego, żeby widzieć jasny (np. srebrny) samochód. Bo nie ma czegoś bardziej
    niewidocznego niż jasny samochód w środku lata, w słoneczną pogodę. A mówię to
    jako osoba z b. dobrym wzrokiem. Zajebiście, że Sejm wpadł w końcu na jakiś
    mądry pomysł...

    PZdr. MS


  • 16.02.07, 12:50
    ceiwatal napisała:

    > po takiego, żeby widzieć jasny (np. srebrny) samochód. Bo nie ma czegoś bardzie
    > j
    > niewidocznego niż jasny samochód w środku lata, w słoneczną pogodę.
    tak, tak, jasny samochód na tle asfaltu (który jak wiadomo jest koloru białego)
    albo na tle zielonych drzew, pól, krzaków...
    Czy Ty oglądasz drogę na tle nieba "w środku lata, w słoneczną pogodę" ???

    Z żabiej perspektywy?
  • 16.02.07, 15:20
    dziubek napisał:
    > tak, tak, jasny samochód na tle asfaltu (który jak wiadomo jest koloru białego)
    > albo na tle zielonych drzew, pól, krzaków...
    > Czy Ty oglądasz drogę na tle nieba "w środku lata, w słoneczną pogodę" ???
    > Z żabiej perspektywy?

    jezeli już koniecznie chcesz: wyobraź sobie podjazd pod górkę - na jakim tle
    masz samochód jadący z naprzeciwka? A bez takich radykalnych: jechałeś kiedyś
    kiedyś w ostrym słońcu?

    Pzdr. MS

  • 16.02.07, 14:08
    Masz absolutna rację,światła należy włączyć gdy to dyktują warunki na drodzę.
    Nie zapominajmy jednak , że POgrobowcyUW maja też swoje interesy ( np.
    producenci żarówek).Taka mała nowelizacja , a ile korzyści.
  • 16.02.07, 11:40
    Może by pan redaktor łaskawie napisał od kiedy ten przepis obowiązuje?
    A co z głupkami, którzy przy pierwszych kroplach deszczu włączają światła przeciwmgielne?
  • 16.02.07, 11:41
    "Tych tam" nic nie oświeci... Beton niereformowalny
  • 16.02.07, 11:41
    Choć na pewno zwiększy zużycie paliwa, to w zamian zwiększy bezpieczeństwo.
    W pochmurne dni trudno zauważyć samochód dojeżdżający do przejścia dla pieszych, szczególnie jak zapomni się okularów. Światła zobaczę :)

    Wygrało pewnie lobby krótkowidzów ;)

    --
    Lewy sierpowy - lewicowy punkt widzenia
  • 16.02.07, 11:45
    Noszenie czapki caly rok ma swoj sens; jak jest zimno to bedzie cieplej w glowe;
    jak jest cieplo to slonce nas nie porazi, a poza tym nie zapomnimy jej zalozyc
    gdy bedzie zimno.
    TAKI SAM JEST SENS JAZDY NA SWIATLACH W PIEKNY POGODNY DZIEN.
  • 16.02.07, 11:57
    ...I u Niemców też ..prawda? wymuśmy na unii obowiązek j
  • 16.02.07, 12:43
    Na Węgrzech też obowiązują światła mijania pzrez cały rok, choć obowiązek
    dotyczy tylko obszaru niezabudowanego. A słońce tam swieci wyżej niż w Polsce.

    Najgorzej jak się wjeżdża do Rumunii - jak do piwnicy. Rumuni tak oszczędzają
    światła, że jeżdżą bez nich nawet jak jest zmierzch. Auta w kolorze asfaltu
    (stare i nowe) wyskakują wtedy jak duchy.
  • 16.02.07, 12:54
    To po co na tych Węgrzech świecą? No tam przynajmniej w mieście nie muszą... O
    tyle bedą od nas rozsadniejsi...
  • 16.02.07, 14:53
    Sugerujesz, że Węgrom odbiło? Może i odbiło. Gór nie mają, drogi proste i przez
    to nudne, może te światła po to, aby nie zasypiali za kierownicą. Drogi na
    pewno bezpieczniejsze niż w Polsce, piesi i rowerzyści mają oddzielne pasy,
    nawet wydzielone dróżki obok głownej jezdni. I jeżdżą mniej agresywnie niż
    Polacy - inna kultura. Zapytaj Madziarów jaki był powód wprowadzenia świateł
    pzrez cały rok.

    Ja przynajmniej jeżdżę cały rok na światłach, po to żeby żaden bałwan nie mógł
    się w razie czego tłumaczyć, że mnie nie widział. Niestety nie chroni to przed
    debilami. W Polsce problemem jest to, że wielu idiotów jeździ na granicy
    ryzyka, często ją niestety przekraczając. Wyprzedzanie na zakręcie lub jazda na
    czółko, to nie jest fatamorgana, ale codziennośc na polskich drogach. Wolę
    widzieć wcześniej takiego debila, może zdążę uratować swoje zycie. Jego życie
    mnie nie interesuje - niech się zabije, ale sam.
  • 16.02.07, 11:57
    ...m przez większą część roku i stad te światła. A my co? też mieszkamy pod
    kręgiem polarnym? Jak już podajesz przykład to jakiś z sensem, bo co? Czy Ty
    też poseł jesteś?
    Na podobnej szerokości jak my mieszkają Niemcy lecz oni zachowują większą
    odporność na głupotę i medialne kampanie... Świateł przez cały rok nie palą.

    Jak samochód ma właczone światła mijania to raz że cżesto oślepia a dwa że
    trudniej ocenić rzeczywistą odległość jaka go od nas dzieli.

    No ale takich nadgorliwców co to hop do przodu to w sejmie nie brakuje i to w
    kazdej partii.
  • 16.02.07, 12:09
    Wydaje mi się to niegłupim pomysłem, ale zdania nie zmienia tylko głupiec ;)
    O Szwecji po prostu pamiętałem. Zdaje się, że Skania nie leże blisko koła podbiegunowego ;p

    Pytanko:

    1. Jak to się ma do wypadków - czy są jakieś statystyki potwierdzające większe bezpieczeństwo jazdy ze światłami?

    --
    Lewy sierpowy - lewicowy punkt widzenia
  • 16.02.07, 12:23
    ale Skania tak na oko nadal leży 200 km bliżej bieguna niż Polska :-)

    A ja odpowiadam... :-)

    Co do pytania: kiedyś słyszałem ... niestety w sejmie :-) że takich badań nie
    ma. Tylko to było jakieś pięć lat temu. Teraz nie wiem.
  • 18.02.07, 02:20
    intel-e-gent napisał:
    > Pytanko:
    >
    > 1. Jak to się ma do wypadków - czy są jakieś statystyki potwierdzające większe
    > bezpieczeństwo jazdy ze światłami?

    www.speedyshare.com/472372268.html
    www.speedyshare.com/141678452.html
    www.speedyshare.com/638471481.html
    przeczytaj ten artykuł, zrobili test i okazało się, że łatwiej odróżnić prędkość
    pojazdu z naprzeciwka, co powinno zmniejszyć liczbę wypadków czołowych, np. takich:
    img93.echo.cx/img93/782/beztytulu24ip.jpg
    w takich wypadkach z osobówki zostaje co najwyżej bagażnik, reszta do piachu
    albo na złom
  • 16.02.07, 13:20
    ikis2 napisał:
    > Jak samochód ma właczone światła mijania to raz że cżesto oślepia a dwa że
    > trudniej ocenić rzeczywistą odległość jaka go od nas dzieli.
    Pogięło Cię?! Światła Cię w dzień oślepiają? Nie przesadzaj. Można być
    przeciwnikiem włączania świateł przez cały rok, ale to nie uprawiedliwia
    wypisywania głupot.
  • 16.02.07, 13:42
    Zapraszam do wystawienia samochodu z garażu i na przejażdżkę po polskich
    drogach :-) Nierównych drogach, przypominam jakbyś już dawno nie jeżdził :-)
    Nie ma możliwości aby błysku reflektorów w oczach nie uchwycić.... niestety.
    To nie głupoty to codzienność na polskich drogach.
  • 16.02.07, 14:05
    Masz rację, dawno nie jeździłem, od wczoraj. Zauważ tylko, że w ciepły słoneczny
    dzień twoje oko jest przyzwyczajone do światła i błysk reflektora jakoś
    niespecjalnie jest przez nie rejestrowany, no chyba, że masz naprawdę wrażliwe oko.
  • 16.02.07, 20:00
    niespecjalnie ale jednak jest. A jak przyjmiesz takich rejestracji
    kilkadziesiat to komfortowe to nie jest, a meczące na pewno.
  • 18.02.07, 02:50
    ikis2 napisał:

    > Zapraszam do wystawienia samochodu z garażu i na przejażdżkę po polskich
    > drogach :-) Nierównych drogach, przypominam jakbyś już dawno nie jeżdził :-)
    > Nie ma możliwości aby błysku reflektorów w oczach nie uchwycić.... niestety.
    > To nie głupoty to codzienność na polskich drogach.

    To trzeba zacząć je dobrze ustawiać, a co do dziur...
    ze strony: www.zm.org.pl/?a=polscy_kierowcy
    "Wbrew twierdzeniom wielu kierowców i sekundujących im drogowców to nie zły stan
    infrastruktury jest największym zagrożeniem na polskich drogach. Według raportu,
    najgorsze jest lekceważenie praw pieszych i rowerzystów. W niektórych miastach
    aż 60 proc. śmiertelnych ofiar wypadków to przechodnie. Drugie miejsce na
    niechlubnej liście zajmuje nadmierna szybkość rozwijana przez polskich "mistrzów
    kierownicy"."

    Założeniem motoryzacji jest dotarcie z punktu A do punku B, w kolejności:
    1. bezpiecznie
    2. szybko
    3. komfortowo
    4. ekologicznie
    Jeżeli zmienisz hierarchię tych wartości, to narażasz nie tylko siebie ale,
    także innych. To jaki kraj jest, nie usprawiedliwia działań wbrew
    przepisom/bezpieczeństwu. A jak ci mało prędkości i wrażeń to zainwestuj w
    najnowszego NFS'a, albo kup se sportową furę i szalej nią na torach wyścigowych,
    co prawda nie ma ich w RP dużo, ale zawsze są opuszczone pasy startowe, albo
    wybierz mniejsze zło, kiedy jest mniej samochodów i szalej w nocy.

    W PL jest za dużo samochodów, za mało dróg, i dltego, przy dużym natężeniu ruchu
    nie można szaleć (właściwie to wogóle lepiej nie, ale jak ktoś chce sie rozbijać
    to niech to robi sam).

    Reflektory można ustawić według "Motoru" za 20-30zł, tyle, że wszyscy w tym
    kraju potrafią narzekać, a nikt nie robi tego, co powinien. ;/

    Poza tym, ten argument, nie ma nic wspólnego z jazdą przez cały rok na światłach
    mijania. Za dnia śwatła tak nie oślepiają, poza tym teraz żarówki staną się
    czymś bardziej populrnym/namacalnym/wymienialnym/egzekwowanym, to może i w nocy
    samochody nie będą oślepiać, bo ludzie zaczną ustawiać światła. ;>
  • 27.02.07, 07:52
    :-)
  • 17.02.07, 12:07
    Wystarczy kombinacja gorki, pory dnia i cienia lasu abys mial ten sam kat
    padania promieni slonecznych co w Szwecji. W skrajnym przypadku w Szwecji
    zdarzalo mi sie pauzowac az do zmiany warunkow, zycie jest piekne nawet 2
    godziny pozniej.
  • 16.02.07, 11:46
    Z tym, że to zwiększone zużycie jest NIEMIERZALNE. Dwie żarówki po 55W z przodu
    i dwie mniejsze z tyłu, to razem powiedzmy 150W. Ułamek procenta mocy
    większości silników współczesnych samochodów. Sprzęt car-AV (umcyk) potrafi
    skonsumować wielokrotnie więcej :D
  • 16.02.07, 12:09
    Lub producentów żarówek.
  • 16.02.07, 12:11
    Myślałem jeszcze o Jukosie vel innym koncernie paliwowym, ale oświecono mnie, że zużycie energii jest zbyt niskie by miało zauważalny wpływ ;)
    --
    Lewy sierpowy - lewicowy punkt widzenia
  • 17.02.07, 11:11
    Podobno wyjdzie to około 40-50 zł więcej za rok. Myślę że koncerny paliwowe
    również są za :)
  • 18.02.07, 03:01
    ohimmel napisał:
    > Podobno wyjdzie to około 40-50 zł więcej za rok. Myślę że koncerny paliwowe
    > również są za :)

    ej.. bez przesady,
    to tak jak byś:
    *jadł mniej chleba, bo ci szkoda kasy i przymierałbyś głodem
    *zmniejszał globalne ocieplenie wstrzymując oddech, albo odmawiając sobie sportu
    *zbierał na nówke samochód z salonu, ocalając każdego dnia żółte monety z portfela
    *nie pracował, bo jak sie pracuje to sie poci, a jak sie poci to trzeba prać

    ;>
  • 16.02.07, 11:41
    sie za ustawianie zycia glupim polakom. No bo jeszcze polak polknie za duzo
    tabletek kupionych w sieci
  • 18.02.07, 03:19
    roger45 napisał:

    > sie za ustawianie zycia glupim polakom. No bo jeszcze polak polknie za duzo
    > tabletek kupionych w sieci

    To nie jest argument, jak by znieśli wszystkie przepisy to cała misternie
    poukładana piramida, która podtrzymuje funkcjonowanie społeczeństwa by się
    rozpadła. Są przepisy dobre, są złe. Chcesz, żeby były dobre, to przedstawiaj
    nam sensowne argumenty, a nie zaczynasz gadke Korwina Mikke, jak Ci przykro,
    może Cię uraziłem to zapraszam na jego blog'a...
    korwin-mikke.blog.onet.pl/
    takich anarchistów powinni zamykać w wydzielonych rezerwatach

    Chcesz robić rewolucje?. ok, moge się nawet przyłączyć, ale przedstaw mi
    szczegółowy plan, który byłby chociaż troche realny, boshe... jak bym zastąpił
    Kaczki, pierwsze co bym zrobił to zamknął wszystkich podobnych do Mikke, albo
    zakazał im chociaż publikowania takich bzdur.

    Co do tabletek w sieci, napewno zmniejszyłoby to ceny, ale na rynku zagościłaby
    wolna amerykanka i koncerny farmaceutyczne dostałyby więcej pozwów, lekomani
    mogli by dostawać swój "towar" wszędzie i ludzie stacili by zaufanie do lekarstw.
    z jakiejś strony: "Viagrę, sterydy, tabletki hormonalne można znaleźć na czarnym
    rynku on-line. ... Nielegalne leki w sieci W Internecie można kupić niemal
    wszystkie lekarstwa",

    Chcesz to kupuj, ale to będzie podobne do ściągania filmów z neta, państwo do
    tego ręki nie przykłada.
  • 16.02.07, 11:46
    Ty jednak jestes nieuleczalnym socjalista.... zero szans na reedukacje. Podobno
    na wsi mieszkasz, i co tam u was tez nie widac ani slychac 1 samochodu na
    godzine mknacego wiejskim duktem?
  • 18.02.07, 03:24
    mangold napisał: (nevermind)

    ale dół koleś... nie klikne tego badziewia....
    widze, że bardzo chcesz zgarnąć główną nagrodę 50.000 zł, w konkursie
    zorganizowanym przez gazetę.pl, ha!, zamiast podsyłać ludziom linki i
    nieuczciwie zdobywać głosy, lepiej pomyślałbyś nad jakimś naprawde dobrym
    chwytem i dopracował go... <cwanaczek> <z> <trabka> <w> <nosie>,
    co trzeci Polak
  • 16.02.07, 11:42
    i żałosna
  • 16.02.07, 11:42
    junkier napisał:

    > Kolejny debilizm, ciemno mrugac tym sejmowym durniom?

    Może dzięki temu zmądrzeją tacy debile jak ty.
  • 18.02.07, 02:53
    furino napisał:

    > junkier napisał:
    >
    > > Kolejny debilizm, ciemno mrugac tym sejmowym durniom?
    >
    > Może dzięki temu zmądrzeją tacy debile jak ty

    ejjj..... to forum nie jest bitwą na wyzwiska jak w naszej poliyce
    ale bitwą na argumenty, ma zwyciężyć to co ma ich więcej
  • 16.02.07, 11:42
    Nie będzie dróg to ludzie dalej będą ginąć... a w szczególności motocykliści
    którzy giną na byle koleinach a potem mówi się "dawca"
    --
    "Kiedy daje im chleb mówią na mnie święty...
    Gdy pytam się dlaczego są głodni zwą mnie komunistą"
  • 16.02.07, 11:49
    15 lat na wybudowanie dróg i gó.. zrobili.
  • 16.02.07, 12:07
    Gdzie zgubiłaś lata awuesiaków? pisuarko zaszczana
  • 16.02.07, 12:08
    te najwazniejsze awuesiaczki siedzą w związkach, PO i na emeryturce
  • 16.02.07, 12:45
    Kaczory też były u władzy i jakoś nie budowali.
    --
    JS
  • 16.02.07, 16:30
    wprowadzić jedną akurat dobrą ustawę - zakazującą pobierania opłat za przejazd
    drogą, której choc kawałek jest w remoncie ???
  • 18.02.07, 03:40
    monikapiateczek napisała:
    > 15 lat na wybudowanie dróg i gó.. zrobili.

    heh... bez kitu z PiS-u... 1989+15=2004... ale "Solidarność" na dobrą sprawe
    dogadała się dopiero w 1990 i od tego roku biją monety... mamy "kapitalizm"

    a jak Kaczory doszły do władzy w 1990+15=2005, to o dziwo nagle "zrobili coś
    lepszego niż g**** "

    do kogo ta demagogia Lady Monika ;>????
  • 18.02.07, 03:32
    carwszechrusi napisał:
    > Nie będzie dróg to ludzie dalej będą ginąć...

    jak by nie było dróg, to nikt na nich by nie ginął

    powinieneś napisać: nie zmieni się sposób myślenia (na taki, że najpierw
    bezpieczeństwo, potem szybkość, a nie na odwrót) "to ludzie dalej będą ginąć..."
  • 16.02.07, 11:42
    Brawo! Jedna z ważniejszych modyfikacji Prawa o ruchu drogowym ostatnimi czasy.
    Bo to czy jakiś debil jadący z przeciwka ma zapięte pasy, czy nie - MNIE to
    życia nie uratuje, ale jeśli będzie MUSIAŁ mieć włączone światła 24/7, to mam
    szansę zobaczyć go wcześniej i skończy się raz na zawsze jeżdżenie o
    świcie/zmierzchu czy w deszczu bez świateł.
  • 18.02.07, 03:49
    czyli.kon.karne napisał:
    > Brawo! Jedna z ważniejszych modyfikacji Prawa o ruchu drogowym ostatnimi czasy.
    > Bo to czy jakiś debil jadący z przeciwka ma zapięte pasy, czy nie - MNIE to
    > życia nie uratuje, ale jeśli będzie MUSIAŁ mieć włączone światła 24/7, to mam
    > szansę zobaczyć go wcześniej i skończy się raz na zawsze jeżdżenie o
    > świcie/zmierzchu czy w deszczu bez świateł.

    w samochodzie istnieje nie tylko bezpieczeństwo czynne, ale i bierne, poczytaj
    na wikipedii
    pl.wikipedia.org/wiki/Bezpiecze%C5%84stwo_czynne
    pl.wikipedia.org/wiki/Bezpiecze%C5%84stwo_bierne
    z bezpieczeństwem biernym jest jak z Panem Bogiem, możesz go olewać przez całe
    życie, ale jak przyjdzie ten moment, że będziesz musiał popatrzeć mu w oczy, to
    będziesz zdany tylko na jego łaskę. Ostatnio liczba ofiar śmiertelnych zmniejsza
    się, nie dzięki temu, że jest mniej wariatów, ale dzięki temu, że ich samochody
    są bezpieczniejsze. A wariatów przebywa, bo gry typu NFS szkolą młodych piratów.
    jakaś strona: "2005 r. na europejskich drogach zginęło o ponad 800 osób mniej
    niż w 2001"
  • 16.02.07, 11:42
  • 16.02.07, 11:42
    psychiatryczne dla posłów. Kto za?
  • 16.02.07, 12:34
    bez sensowny pomysł, bo wszystkich by od razu w zakładach zamkniętych umieścili,
    ergo: 1)nie miałby kto "rządzić", 2)NFZ padł by do szczętu, 3)pomimo
    najszczerszych chęci nie widzę chętnych na zastępstwo, chyba, że znów banda
    chorych na władzę
  • 18.02.07, 04:01
    gulcia77 napisała:
    > bez sensowny pomysł, bo wszystkich by od razu w zakładach zamkniętych
    umieścili (o politykach)

    Ja bym ich wszystkich najchętniej wywalił z sejmu i umieścił tam normalnych
    ludzi: lekarzy, prawników, policjantów itp. Zawód polityka w Polsce przestał
    polegać na wojnie na argumenty, ale stał się wojną na haki, teczki, kolesiostwa.
    Kaczor mówił , że zlikwiduje kolesiostwo... i zlikwidował... ale od razu
    wprowadził swoje własne. Jedyni ministrowie do którycj miałem szacunek:
    Marcinkiewicz i Sikorski, wylani... bez podania argumentu... tak po prostu z
    dnia na dzień dobrowolnie zrezygnowali. Tak mi przykro... sami partacze zostali.
    powtarza się historia z "Nie-Boskiej komedii Krasickiego, starą arystokracje
    zastępuje nowa....
    jedyną alternatywą jaką widzę do rozwiązania problemu byłoby zrobienie tego, co
    zrobił Jack Ryan w "Dekrecie" Tom'a Clancy'ego (został prezydntem USA)(fikcja
    literacka) --- i wymianił wszystkich polityków na normalnych ludzi
  • 16.02.07, 11:44
    Jazda na swiatlach w miescie nic nie daje.
    Tylko gorzej widac swiatla STOP.
  • 16.02.07, 11:44
    w końcu coś mądrego ten nasz sejm zrobił

    do jazdy na światłach mijania przekonałem się, kiedy w pochmurny dzień
    wyprzedzawszy wyjechałem na czołówkę ciemnozielonemu tirowi wyjeżdżającemu z
    lasu...oczywiście zauważyłem go po 0,2s, nim jeszcze się dobrze rozpędziłem,
    strachu się nie najadłem, ale nauka została.

    Samochód z włączonymi światłami mijania jest lepiej widoczny, łatwiej ocenić
    odległość do niego. Kto nie wierzy - trudno; proszę sobie spróbować wyobrazić
    następującą sytuację: lipiec, słoneczny wieczór, słońce kilka stopni nad,
    horyzontem, jedziemy pod słońce. Samochód jadący z naprzeciwka, jeżeli światła
    ma włączone, widoczny jest od razu (po wyjechaniu zza zakrętu czy z górki,
    np.). Samochód bez włączonych świateł jest niewidoczny (słońce niestety
    oślepia). To ja już przeżyję ten szum świetlny, o którym ktoś tu kiedyś pisał:)
  • 16.02.07, 11:58
    sokolasty napisał:

    > Samochód z włączonymi światłami mijania jest lepiej widoczny, łatwiej ocenić
    > odległość do niego.

    Przeciwnie - trudniej!!...

  • 16.02.07, 12:11
    Chybaśsię z choinki urwał, albo nigdy nie jechałeś samochodem.
  • 16.02.07, 12:47
    A jechałeś kiedyś samochodem?
    --
    JS
  • 16.02.07, 11:45
  • 16.02.07, 11:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 11:47
    to posiadacz samochodu
  • 16.02.07, 16:49
    kierowcy są po prostu okradani przez państwo...
    a największa przyczyną wypadków jest denny stan techniczny dróg i brak
    autostrad..
    a największą komedią - płacenie za przejazd autostradą w remoncie...
  • 18.02.07, 03:27
    faren100 napisał:

    > kierowcy są po prostu okradani przez państwo...
    > a największa przyczyną wypadków jest denny stan techniczny dróg i brak
    > autostrad..
    > a największą komedią - płacenie za przejazd autostradą w remoncie...

    Bez kitu, jak by kazali płacić za miejsce parkingowe na końskiej kupie; /
  • 16.02.07, 11:48
    rzeczywiście coś im sie pomigało

    .
    junkier napisał:

    > Kolejny debilizm, ciemno mrugac tym sejmowym durniom?
  • 16.02.07, 11:49
    hihihi .
  • 16.02.07, 11:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.02.07, 11:51
    Ciekawe jakie lobby forsowało takie rozwiązanie? Producenci żarówek,
    akumulatorów?
  • 16.02.07, 11:56
    .
  • 16.02.07, 11:56
    Lobby posiadaczy sztucznych zębów, bo prawdziwe utracili w wyniku wypadku
    samochodowego przez durnych buców jadących bez świateł. Kłaniam się.
  • 16.02.07, 15:46
    na pewno zarobią na tym cwaniacy z PO, ich pomioty z pewnością są producentami ;
    żarówek akumulatorów i zajmują się dystrybucją paliw.
  • 16.02.07, 11:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka