krytyk7 napisał:
>>>(...)Rząd przygotował kilka projektów zmian ustawy o prokuraturze. Mają one
przede wszystkim dać kierownictwu prokuratur i ministrowi sprawiedliwości
silniejszą kontrolę nad śledztwami, które jak wiemy ciągną się nieudolnie
latami, a niedoświadczeni asesorzy prokuratury którym niejednokrotnie daje się
do rozstrzygnięcia istotne sprawy gospodarcze co raz popełniają wszelkiego
rodzaju gafy (...)>>>
-------------------------------------------------------------------------
Z powyższego wynika, że minister i kierownictwa prokuratur nie sprawują
należytego nadzoru nad śledztwami. Jeżeli "istotne sprawy gospodarcze" daje się
do rozstrzygnięcia niedoświadczonym asesorom, świadczy to o niekompetencji ich
szefów.
--------------------------------------------------------------------------
>>> Weryfikacja pracy młodego i niedoświadczonego funkcjonariusza przez bardziej
doświadczonego szefa pozwoli na pewno na uniknięciu wielu błędów proceduralnych
i zmniejszy ilość wpadek prokuratorów o czym ostatnio sporo piszą media.
Przełożony będzie mógł uchylić lub zmienić decyzję prowadzącego sprawę mniej
doświadczonego funkcjonariusza.
------------------------------------------------------------------------
Tu nie chodzi o korektę działań niedoświadczonych asesorów (ci i obecnie
podlegają tzw. "aprobacie" przełożonych - z mizernym - jak widać - skutkiem),
lecz o totalny nadzór - nie tyle nad poszczególnymi prokuratorami - lecz nad
sprawami, które minister uzna za "wrażliwe", w szczególności tymi uznanymi za
"polityczne".
Problem w tym, że jak się nadzoruje wszystko, to tak naprawdę nie nadzoruje się
niczego.
----------------------------------------------------------------------
>>> (...) Kolejny projekt to możliwość przeniesienie prokuratora, bez jego
zgody, do innej prokuratury nie jak dziś na sześć, ale na dwanaście miesięcy. Ma
to uniemożliwić powstawania patologicznych korupcyjnych układów w prokuraturach
które dzisiaj występują.
----------------------------------------------------------------------
Ja zaś uważam, że przymusowe "delegacje" będą instrumentem szykan wobec
prokuratorów nie dość "spolegliwych" wobec ministra i przełożonych. Zostało to
już zastosowane w praktyce wobec prok. Małgorzaty Wilkosz-Śliwy, "zesłanej" z
Prokuratury Krajowej do Rejonowej w Zabrzu (trzy szczeble niżej).
--------------------------------------------------------------------
>>> (...)Istotne jest, że prokuratorzy chętnie zajmują się kradzieżą przez
małolata czekoladki z supermarketu, (...), za to unikają proceduralnego
rozpatrzenia dochodzeń w sprawie (...) śledztw gospodarczych.
---------------------------------------------------------------------
"Małolatami" zajmują się sądy rodzinne, a nie prokuratura.
Niechęć do śledztw gospodarczych jest poniekąd zrozumiała. A nuż któryś z
potencjalnych podejrzanych okaże się znajomym kolegi ministra czy Szefa
Prokuratury Krajowej i ten każe "wstrzymać się z zarzutami"? ;)
----------------------------------------------------------------------
>>> Podsumowując wypowiedz - wszystkie zmiany mające ukrócić korupcje korporacji
> prawniczych proponowane przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego
> Zbigniewa Ziobro spotykają się z generalną negacją lobby prawniczych.(...)
-----------------------------------------------------------------------
Reasumując - zmiany wprowadzane przez ministra ZZ pod pozorem "usprawnienia
pracy" prokuratury, mają na celu zamordystyczne podporządkowanie sobie i swej
partii prokuratury, a nie rzeczywistą walkę z korupcją.
Po prokuraturze przyjdzie czas na "nieposłuszne" sądy. Kilka "dalekich
delegacji" i wyroki na pewno staną się "słuszniejsze"... ;)