Moja reakcja w pierwszym momencie - szok i oburzenie. Ale czasami ważne są
kolejne momenty - drugie, trzecie, czwarte...
...i czytając warto zwrócić uwagę na pewne drobne fakty:
- pan Leszek Szymczak przez całe trzy miesiące nie uwsuwał postu mimo, że był
poinformowany jego istnieniu...
- post był bezsprzecznie niezgodny z obowiązującym prawem...
Postawmy się teraz w sytuacji, że ktoś na forum nawołuje innych do fizycznego
wystąpienia przeciwko nam. Informujemy o tym administratora forum, a ten nie
usuwa postu. Nie wiem jak Państwo poczują się w takiej sytuacji - ja w każdym
razie nie czułbym się komfortowo...
Pan Leszek Szymczak powiedział: "wyrok ubezwłasnowolnia mnie jako wydawcę i
stawia w roli cenzora"... czy aby napewno ma rację...? Czym innym jest cenzura,
a czym innym obowiązek usunięcia postu po podjęciu informacji o jego
niezgodności z prawem...
Wspomniany powiedział również: "każdy kto mnie nie lubi, może zamieścić na
forum jakieś groźby, pójść z tym do prokuratury i stanę się recydywistą."...
czy aby napewno ma rację...? Prokurator z pewnością zapyta zgłaszającego, czy
poczynił jakieś kroki w celu usunięcia takiego postu... jeśli nie poczynił -
sprawę przekazuje policji, aby ta ustaliła okoliczności opublikowania i
utrzymywania się postu na forum... Wtedy też jest możliwość usunięcia postu i
zamieszczenia przeprosin na rzecz poszkodowanego... Prokuratura nie ma wtedy
podstaw prawnych do wszczęcia postepowania...
Jeszcze coś powiedział pan Leszek Szymczak: "[...] nie zgadzam się ze
stanowiskiem sądu, że posty są materiałem dziennikarskim w rozumieniu prawa
prasowego."... O...! i tutaj podzieliłbym zdanie ze skazanym...
Nie wiem jak Państwo uważają, ale ja po przemyśleniach trochę zmniejszyłem
swoje oburzenie...
--
Lenin powiedział, że zamiarem bolszewików jest doprowadzenie do sytuacji, w
której kucharka może rządzić państwem.
Forum Miłośników Szkła Kontaktowego