Re: Brawo awersja! Ale swoją drogą...
o ile posty nie są materiałem dziennikarskim, a opiekun (wlaściciel,
albo "cenzor") nie jest wydawcą, to nie powinien mieć obowiązku, żeby usuwać
posty jakiekolwiek na żądanie kogokolwiek, z jednym wyjątkiem.
Tym wyjątkiem jest nakaz sądowy usunięcia postów.
Wszystkie inne powody usunięcia postów, czyjeś żądania nie mają żadnego
znaczenia.
Natomiast usuwanie postów jakichkolwiek i kiedykolwiek jest
PRZYWILEJEM właściciela forum tak, że czyjkolwiek post może
byż usunięty kiedy tylko własciciel zechce.
Na zasadzie: to jest moje forum, a jak mi się czyjś wpis nie podoba to go mam
prawo wywalić. Jak nie wywalam, to nie znaczy, że mi się podoba, znaczy tylko
że jeszcze nie wywalony. Czyli: każdy kto się u mnie wpisuje może być wywalony.
A jak się komuś nie podoba - to niech się nie wpisuje.
Natomiast bzdurą jest podawanie mnie do sądu za niewyrzucenie czyjegoś postu,
choćby nawet było popełnione przestępstwo. Przecież jak mi ktoś wpisze, że
ukradł pieniądze, albo chce kogoś np. zamordować, to taki wpis może służyć
lepiej jako zachowany niż jako usunięty. Tyle, że gdzie tu jest moja wina?
--
tarura, tarura, taru, taru, tarura...