Re: nie wszystko musi być złe
mark.parker napisał:
> Czy już zmieniłeś orientację pod wpływem "nachalnej propagandy" homoseksualizmu
Ja nie zmieniłem, ale w czasach, kiedy byłem nastolatkiem nikt homoseksualizmu
nie propagował w szkołach. I lepiej, żeby tak zostało.
> Na razie jesteś uosobieniem neonazistowskiej nachalnej propagandy giertychoizmu
A Ty nie masz argumentów, potrafisz jedynie rzucać obelgi o "faszystach" wzięte
żywcem z lewicowej "tolerancyjnej" propagandy, która faszytą nazywa każdego o
poglądach mniej lewicowych od własnych.
> .
> Jesteś homofobem pospolitym spotykanym najczęściej w szeregach weszpolactwa i
> jego kolaborantów: PiS i Chamoobory. Heterycy od wieków uprawiają propagandę
> uliczną prowadzając się publicznie za ręce i liżąc na oczach maluczkich, a nawe
> t
> wychowują dzieci dając im sobą przykład heteroseksualnych zachowań, co nie
Bo to zachowanie naturalne, niezbędne do przetrwania gatunku. Gdyby nie te
zachowania, to także homoseksualistów nie byłoby dziś na świecie. NIe byłoby
niczego (by zacytować Kononowicza) ;-)
> zmienia odsetka osób homoseksualnych w społeczeństwach ani faktu, że
> homoseksualiści nie prowadzą kampanii na rzecz zakazu publicznej manifestacji
> heteroseksualizmu.
No i co z tego, że DZIŚ nie prowadzą?
Czy niekulturalni ludzie prowadzą dziś kampanię, by puszczanie bąków w
towarzystwie uznać za przejaw dobrego wychowania? Czy jakas grupa kierowców
walczy o zniesienie kodeksu drogowego, jeżdżenia po prawej stronie albo
zniesienia kar dla pijanych kierowców?
Społeczeństwo ma prawo ustanawiać kanony zachowań właściwych i niewłaściwych,
dobrych i złych - tak w sferze prawa, jak i obyczaju. Znaczna liczba ludzi nie
akceptuje homoeksualistów, tak jak nie akceptuje pijakó za kierownicą. I ma do
tego pełne prawo.
>Gdybym był nauczycielem w Polsce, nie chciałbym uczyć Twego
> dziecka,
I bardzo dobrze, bo ja też nie chciałbym, by moje dziecko było przedmiotem
lewicowej indoktrynacji i nachalnej propagandy homoseksualnej.
> wyleczyć, a dopiero później uczyć np. geografii. Jeśli wierzysz, że
> homoseksualizm jest orientacją nabytą, to nie chcę Cię martwić, ale stwarzasz
> dziecku waruki sprezyjające kształtowaniu gejowskich upodobań,
Jeśli jest uwarunkowany genetycznie, to jak to się stało, że homoeksualiści nie
wyginęli?
> a jeśli Twoje
> dziecko urodziło się gejem, uczysz go, że nie może liczyć na ojca zżeranego
> przeznienawiść. Słowem - dopuszczasz się zdrady zasad rodzicielskich opartych n
> a
> bezwarunkowej miłości.
Bełkoczesz bez sensu.
> W przeciwieństwie do homoseksualizmu, nienawiści można
> się nauczyć. Kiedyś ta nienawiść może się obrócić przeciw Tobie.
Skończyły ci się już lewackie wyświechtane komunały? Może podyskutujesz o
konkretach?