Ten kraj jest taki smutny. Nawet wiodenne słońce nie jest w stanie rozweselić.
Odkąd żyje nigdy nie było tu normalnie.
Zawsze ktoś abo coś jest porypane i trzeba z tym żyć a w żaden sposób się
nie da.
Myślałem, że po 1989 roku stanie się wreszcie normalnie no i... mocno się
zawiodłem.
Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
Rządzący już dano przekroczyli granice absurdu ale z zapałem maszerują
dalej.
Kto jest młody niech poduczy się szybko angielskiego i jedzie gdziekolwiek
gdzie ludzie żyją normalnie. Przy tym jak najdalej od Polski, na przykład na
Tasmanię.
Mam sporo lat ale nie znaczy to, że i ja nie zdecyduję się jadnak na wyjazd.
Żeby jeszcze trochę pożyć bez Romka, Andro i braci z cudownymi pomysłami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.