Jak ktos byl najpierw chrzczony scyzorykiem do przed nowym chrztem chirurg musi
naprawic slady pierwszego chrztu czy nie?
Nie opowiadajcie, ze tatus Zyd byl ateista i mamusia tez nie wierzyla w cos. To
lepiej brzmi i latwiej sie daje takiego pokropic woda swiecona. Wspolczuje
tylko rodzicom chrzestnym ze takiego zboja musieli trzymac na reku w beciku.
Jak tradycja to tradycja, nie? Tylko nie wiem kto placil za chrzciny, rodzice
chrzestni czy ochrzczony.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.