Jakoś nie czuję się chuliganem, tym bardziej internetowym. Ale jako podatnik
utrzymujący prezydenta mam prawo wyrazić publicznie swoje niezadowolenie z
jego postępowania, nawet jeżeli to się czasami wiąze z obraźliwym epitetem. Bo
jak np. można określić mężczyznę, który nie potrafi przed byle klechą obronić
jednoznacznie godności swojej małżonki i jej gości.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.