Jestem za karaniem osób, które w ogóle stosują publicznie w swoim języku
wulgaryzmy. Po pierwsze obrażają, po drugie nie można tego czytać i słuchać, po
trzecie świadczy to o naszym poziomie.A potem dziwimy się, że jadąc, czy idąc
ulicą słyszymy to co słyszymy. Mnie bierze obrzydzenie i wtedy sobie myślę: " i
ja w takim kraju, składającym się z takich prostaków muszę żyć.A gdzie
grzeczność i poszanowanie drugiego człowieka." Rzygać się chce. Dlatego tak
boli, gdy dowiaduję się, że kolejna mądra głowa odchodzi z tego świata.Boję się,
że jak tak dalej będzie to o najprostszej czynności będzie się tu mówić
zaczynając od słowa na k...Po prostu piękna perspektywa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.