Urodziłem się w ponurej, stalinowskiej końcówce lat czterdziestych ubiegłego wieku.
Prawie całe dorosłe życie spędziłem jako przeciętny "homo sowieticus".
Cieszyłem się z odzyskanej wolności w 1989 roku.
Liczyłem,że umrę w dostatniej,demokratycznej,dumnej ze swej tolerancji - Polsce.
Jak mocno się pomyliłem, umrę w KACZYŹMIE!
Oni - jak tamci:"Władzę którą posiedliśmy,nigdy nie oddamy".
Może cytat nie jest zbyt dosłowny ale sądzę,że oddaje istotę problemu.
Eto uże nie smieszno,eto straszno!
Po polsku to brzmi:to nie jest już śmieszne,to już jest straszne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.