a niby dlaczego obrazanie Prezydenta (w Polsce)jest zakazane? Tu w USA gdyby
ktos takie prawo zaproponowal to nby sie tylko osmieszyl. Jesli prezydent czuje
sie obrazony niech sam poda sprawce do sadu, z prywatnego oskarzenia.
Technika opisanu tu, tzw. "Google bombing" jest uzywana na internecie od wielu
lat. Np haslo "miserable failure" wyswietlka strone Prezydenta Busha. So tez
inne,wulgarne hasla ktorych "googlowanie" przyniesie jakies wiadomosci o Bushu.
Nikomu nie przychodZi do glowy zeby tych ludzi o cos oskarzac.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.