Są pewne niedokładności w stenogramie zarówno w wersji Gazety, jak i Dziennika.
Najlepiej sprawdzić na zapisach dzwiękowych w Dzieniku.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=36593
na dole są linki do notatek głosowych.
Wersja Gazety:
O: Nie, do grudnia. Za całość kontraktu. I robi takie pierdoły. Raz oglądaliśmy
to z Majką i więcej nie oglądam. Siedzi wyfiokowana Jola i przez 15 minut czy
więcej uczy obywateli, jak jeść bezę. Teraz on (Kwaśniewski) ma dołączyć jeszcze
na kolejne 10 tys., ale nie uzbiera, żeby nie wiem jak się naharował, to nie
uzbiera tyle, ile potrzebuje na wylegitymizowanie tego. (...)
Wersja Dziennika
O: Nie, do grudnia. Za całość kontraktu. I robi takie pierdoły, rozumiesz. Raz
oglądaliśmy to z Majką i więcej nie oglądam. Siedzi wyfiokowana Jola i gada.
Przez 15 minut czy więcej uczy obywateli, jak jeść bezę. Że bezy nie można kroić
nożem i widelcem, bo może trysnąć. Że trzeba zdjąć kapelusik od bezy. I to jest
k… program pierwszej damy! By się wstydziła takie programy prowadzić. Teraz on
(Kwaśniewski) ma dołączyć jeszcze na kolejne 10 tys., ale nie uzbiera, żeby nie
wiem jak się naharował, to nie uzbiera tyle, ile potrzebuje na wylegitymizowanie
tego. (...)
Obydwa są zresztą niedokładne.