coś pięknego :) po prostu coś pięknego :)
"O: Dlatego ci powiem, że jak patrzę na tę (bankową) komisję śledczą. To tak
frontalny atak na nią nie jest przypadkowy."
- może GW coś na ten temat napisze, może coś o faszyzmie, przejmowaniu państwa
zemście na Balcerku :)
"O: Podobno w Jazgarzewie. Kupili przecież w Kazimierzu całe wzgórze od Jaśka
Wołka. To jest ten artysta. Byłem tam. Piękne. Też nie wiem na kogo, bo nie na
siebie, "
i
"Ona zresztą szeptem i przerażona, rozumiesz: w czyim imieniu, w czyim imieniu.
W swoim, on w swoim imieniu zlecił poszukiwanie domu czy rezydencji do miliona
dolarów. To znaczy, że tupet jednocześnie występuje, że nie boi się. Nie boi
się, kur...."
i wszystko jasne Kwas z kolegami na pewno rozliczy się z każdej złotówki
"G: Ja ci powiem. Cokolwiek się nie stanie, to będzie dla was za mało. Naprawdę.
O: Mów: dla nich.
G: Dla ciebie też, bo ty brałeś w tym wszystkim udział.
O: We władzy brałem udział w swoim okresie.
G: Mieliście w dupie tę Polskę, ci też mają na zmianę, jeszcze nie wiedzą
O: Ja nigdy nie miałem!
G: Oj tam!
O: Moja sitwa i owszem, miała w dupie. "
a ten fragment tak po prostu mnie urzekł a trzy ostatnie linijki to chyba z 20
minut czytałem bo ze śmiechem nie wyrabiałem (ROTFL razy 5)
"O: Nie, do grudnia. Za całość kontraktu. I robi takie pierdoły. Raz oglądaliśmy
to z Majką i więcej nie oglądam. Siedzi wyfiokowana Jola i przez 15 minut czy
więcej uczy obywateli, jak jeść bezę."
to też fajny fragment ale szkoda, że nie ma więcej o Szmajdzińskim: "Nie
rozmawiam z nim w ogóle. Uważam go za buca nadętego" i Olejniczaku: "Jak narcyz.
Nic nie umie, w żadnym języku słowa nie umie. To jest lider młodej, europejskiej
lewicy?! Do cholery" ale tak w ogóle to piękna sprawa.