Re: Przychodzi dziennikarz
Mały dodatek do tego, co napisałem. Może oburzy niektórych to, co napiszę. Moim
zdaniem to, że jakiś polityk lubi wypić, albo rzucic mięsem, albo nawet jest
drobnym cwaniaczkiem wykorzystującym swoje stanowisko do uzyskiwania osobistych
korzyści nie dyskwalifikuje tego człowieka jako polityka pod jednym warunkiem -
że ten, kto tak postępuje nie pozuje na uczciwego, stroniącego od alkoholu
gentlemana.
Pod tym względem jednym z uczciwszych polityków jest Lepper z jego wizerunkiem
watażki i kombinatora, ale też on nigdy nie wypierał się, nie udawał, że jest
inny.
Nawet Giertych z jego wyrazistymi narodowymi poglądami (uczciwie mówi, że nie
kocha gejów i ja to szanuję, wielu jest takich, którzy popierają, ale tylko do
kamer, bo to przysparza popularności, to cynizm). Giertych jednak stoi niżej od
Leppera, bo przecież nie wiemy, może kiedys pojawi się taśma prawdy o LPR na
której usłyszymy józiolenie Wierzejskiego, że narodowe poglądy Giertycha, to
tylko maska za którą kryje się jeszcze jeden kapitalista polityczny.
Co chcę powiedzieć? Najważniejsza dla mnie u polityka jest uczciwość,
prawdomówność, transparentność wobec wyborcy - niech jest gejem, lubi wypić,
czasem obrzucic kogoś soczystym sformułowaniem, nawet politykę uprawia dla
pieniędzy, ale wyborca ma o tym wiedzieć, a nie jak teraz - dowiadywać sie tego
z robionych potajemnie nagrań, po wysłuchaniu których upadaja kolejne mity o
ludziach niby uczciwych, niby kulturalnych.
W ten sposób tracimy resztki zaufania do klasy politycznej. To niszczące dla
życia społeczno politycznego w naszym kraju. Obawiam się, że frekwencja w
nadchodzących wyborach będzie jeszcze niższa poniewaz ludzie, w każdym razie
ja, traca resztki zaufania do polityków, bo czy znów ten, na którego zagłosuja,
nie okaże sie oszustem, który do kamery gładki i kulturalny, a poza kamerami
zwykła gnida. W takiej sytuacji lepiej juz zostać w domu.
--
Boa.donosiciel - pierwszy donosiciel wśród gadów,
nieostatni gad wśród donosicieli.