Gdy czytam takie żałosne komentarze jak ten powyższy nabieram przekonania że
macie rację. Oto o życiu człowieka ma decydować sama kobieta. Tak jakby to życie
w niej było wyłącznie jej zasługą. A nawet gdyby było to tylko jej zasługą to ma
to życie w niej w sobie pewną niezależność, rozwinie się z niego niezależna
istota i tą "zagrożoną wolność" NALEŻY chronić.
(hehe, dla wielu z nich to srednie blogoslawienstwo) - ten komentarz wyjasnia
wszystko i zamyka wszelką dyskusję bo jeśli człowiek nie widzi w nadchodzącym
nowym życiu czegoś wyjątkowego i swoistego daru... skoro tak gardzicie życiem to
od razu się powieście może ?
Jestem za zapisem który będzie chronił życie zarówno kobiety jak i
nienarodzonego dziecka. Jestem przeciw nadawaniu kobietom prawa do samodzielnej
i niezależnej decyzji. Decyzja powinna być co najmniej wspólna a państwo powinno
właśnie poprzez zapis w konstytucji chronić to niewinne życie. I celem państwa
powinno być realizowanie takowego zapisu wcale nie poprzez sankcje ale poprzez
stworzenie kobietom i ich dzieciom warunków do rozwoju.
"Wolność" można mieć przed, po trzeba mieć już tylko "odpowiedzialność". Życie
to cud i nie wyobrażam sobie by ktokolwiek z nas miał prawo niszczyć ten cud. I
nie ważne czy wierzymy czy nie wierzymy w Boga. Życie ma w sobie coś
tajemniczego co "nie pochodzi od nas jedynie". Jest w nim jakaś myśl a ochrona
tej tajemnicy to podstawa człowieczeństwa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.